Święty Anzelm przyszedł na świat w zamożnej rodzinie rycerskiej. W młodości usłyszał głos powołania, ale ojciec nie wyraził zgody, by Anzelm wstąpił do zakonu. Wkrótce młodzieniec wyruszył w świat, szukając odpowiedniego miejsca dla siebie. Po kilku latach zażywania przyziemnych uciech zrozumiał, że to, co świat ma do zaoferowania, jest tylko marnością. Wstąpił do benedyktynów w Le Bec, gdzie znalazł spokój.
Opactwo w Le Bec, dzięki opatowi Lanfrankowi, było centrum życia naukowego ówczesnej Europy. Stało się również miejscem, w którym wielki intelekt Anzelma mógł w pełni rozkwitnąć. W osobie przyszłego świętego połączyły się dwa światy: powołanie zakonne z życiem naukowym. Uczony mnich jako pierwszy poruszył problem wzajemnego stosunku wiary i rozumu. Do historii przeszedł jako ten, który nie zamierzał pojmować, by wierzyć, ale wierzył, by zrozumieć, oraz jako ojciec scholastyki. W sposób racjonalny dowiódł istnienia Boga (dowód ontologiczny). Anzelm pozostawił ogromny dorobek intelektualny, z którego korzystają kolejne pokolenia.
Wraz z Lanfrankiem w 1070 r. udał się do Canterbury, aby odbudować angielski Kościół po najeździe Normanów. Zaskarbił sobie tak wielkie uznanie, że ogłoszono go arcybiskupem Canterbury. Aż do śmierci próbował intelektem zgłębiać zagadnienia teologiczne.
Św. Anzelm z Canterbury ur. 1033 r. zm. 21 kwietnia 1109 r.
Nowenna do Krwi Chrystusa w każdej porze i potrzebie. Szczególnie do odmawiania przed rozpoczęciem lipca jako miesiąca szczególnej czci Krwi Chrystusa (22-30 czerwca).
Panie, Ty powiedziałeś: „proście, a będzie wam dane; szukajcie, a znajdziecie; kołaczcie, a otworzą wam”. Zachęceni Twoim Słowem, przychodzimy dzisiaj do Ciebie, aby z ufnością przedstawić Ci nasze prośby. (chwila ciszy)
Boże ojców naszych, wielki i miłosierny! Panie życia i pokoju, Ojcze wszystkich ludzi. Twoją wolą jest pokój, a nie udręczenie. Potęp wojny i obal pychę gwałtowników. Wysłałeś Syna swego Jezusa Chrystusa, aby głosił pokój bliskim i dalekim i zjednoczył w jedną rodzinę ludzi wszystkich ras i pokoleń.
Od wybuchu sporu (rozpoczętego od decyzji prezydenta Wołodymyra Zełenskiego, co należy podkreślić) na linii Warszawa–Kijów minął już ponad miesiąc. W tym czasie wydarzyło się wiele. Głowy państw wymieniły mocne sygnały, politycy opowiedzieli się po jednej ze stron, media prześcigały się w komentarzach. A mimo to nad całą sprawą wciąż unosi się jedno pytanie: gdzie w tym wszystkim był premier Donald Tusk?
Nie chodzi o to, czy lubi Karola Nawrockiego. Nie chodzi o to, czy popiera jego politykę. Chodzi o coś znacznie większego – o urząd Prezydenta Rzeczypospolitej. A od pierwszego dnia można było odnieść wrażenie, że premier bardziej chce zarządzać kryzysem i nie podpaść siłom zewnętrznym, niż stanąć po stronie Polaków i państwa, które reprezentuje. Zamiast jednoznacznie potępić decyzję Wołodymyra Zełenskiego, przedstawiał sytuację jako spór dwóch prezydentów, w którym sam widział dla siebie rolę rozsądnego mediatora. Tyle że mediator pojawia się wtedy, gdy obie strony ponoszą porównywalną odpowiedzialność za konflikt. Poza tym mediator, z natury rzeczy jest osobą z zewnątrz. Za takiego uważa się polski premier? Poza tym „atak” wyszedł z Kijowa i nawet jeżeli uznać, że nie było złych intencji, to wszystko co się stało później pokazuje co najmniej brak dobrej woli, by nie powiedzieć wrogość wobec Polski.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.