Zakończył się cykl spotkań dla małżonków, zorganizowany przez Poradnię Mediacyjno-Rodzinną im. bł. kard. Stefana Wyszyńskiego przy kolegiacie Bożego Ciała.
Toautorski program zespołu pracującego w poradni, który został entuzjastycznie przyjęty przez pary małżeńskie nie tylko z Jarosławia. Na spotkania przyjeżdżali też małżonkowie m.in. z Przemyśla, Przeworska, Adamówki, Roźwienicy, Sieniawy. Dotychczas ze spotkań skorzystało blisko 80 osób (40 par).
Randki Małżeńskie to tematyczne spotkania, które miały na celu skłonienie małżonków do rozmowy na tematy, których zwykle nie podejmuje się w codzienności. Chodziło też o twórcze spędzenie wspólnego czasu w innej przestrzeni niż własny dom. Były dobrą okazją, aby się odświętnie ubrać, zająć miejsce przy pięknie nakrytym stoliku i w atmosferze intymności, przy świecach, przygaszonym świetle i dobrej muzyce spokojnie porozmawiać.
Spotkania rozpoczynały się zwykle od krótkiego wprowadzenia do tematu proponowanego przez specjalistów z poradni. W tej edycji pary wspominały swoje czasy narzeczeńskie i pierwsze randki, mogły przemyśleć i omówić rolę żony i męża w małżeństwie, oraz relacje z dziećmi i teściami. Wprowadzenia dokonywali małżonkowie Marta i Krzysztof Kardysiowie we współpracy z księżmi: Markiem Demskim, Maciejem Ruszlem oraz gościnnie ks. dr. Grzegorzem Czerwonką. Punktem kulminacyjnym był dialog małżeński przy smacznej kolacji, z użyciem materiałów ćwiczeniowych, po którym każda z par w dowolnym czasie kończyła spotkanie. Każde małżeństwo samo decydowało, ile czasu chce przeznaczyć na rozmowę. Przez cały czas trwania randki, jak i podczas dyżurów, w poradni byli dostępni specjaliści, którzy służyli wsparciem.
W Poradni Mediacyjno-Rodzinnej przy jarosławskiej kolegiacie codziennie dyżurują wolontariusze specjaliści: psychologowie, psychoterapeuci, mediator rodzinny, doradcy rodzinni, nauczyciel NPR, prawnicy (w tym prawnik kościelny). Więcej informacji o poradni pod nr. tel.: 787 531 562.
Profil medyczny cieszy się największą popularnością
Publiczne Katolickie Liceum Ogólnokształcące im. Anny Jenke w Jarosławiu ma swój niepowtarzalny charakter. Wyróżnia nas rodzinna atmosfera – powiedział ks. dr Grzegorz Delmanowicz w rozmowie z Niedzielą.
Ks. Zbigniew Suchy: Co sprawiło, że Publiczne Katolickie Liceum Ogólnokształcące im. Anny Jenke w Jarosławiu – jedna z najmłodszych placówek oświatowych na mapie edukacyjnej naszego kraju – uplasowało się w tegorocznym rankingu „Perspektyw” na najlepsze licea na 1. miejscu na terenie powiatu jarosławskiego, 13. miejscu na Podkarpaciu i 278. miejscu w Polsce, zdobywając tytuł „Srebrnej Szkoły 2024”? Na jakie wartości stawia „Katolik”? Czym się wyróżnia? Kto może uczyć się w tej szkole?
Ks. dr Grzegorz Delmanowicz: Liceum istnieje od 2018 r. Znajduje się przy pl. ks. Piotra Skargi 1. Organem prowadzącym szkołę jest parafia Bożego Ciała przy kolegiacie w Jarosławiu. Obecnie w murach „Katolika” uczy się 113 uczniów. Mamy już 82 absolwentów. Szkoła posiada bogatą bazę edukacyjną. Stawia na naukę języków obcych. Licealiści uczą się języków angielskiego i łacińskiego oraz mają do wyboru język włoski lub niemiecki. W trosce o efektywną naukę języków obcych w liceum uruchomiono znakomicie wyposażone pracownie. Z uwagi na duże zainteresowanie młodzieży naukami medycznymi, w szkole powstała nowoczesna pracownia biologiczna oraz laboratorium chemiczne. W liceum funkcjonują dwa pomieszczenia dla uczniów, gdzie młodzież odkrywa wartość wspólnoty. W świetlicy „Kanapa” można napić się kawy i herbaty oraz zrobić zakupy, w drugiej natomiast można zagrać w bilard, posłuchać dobrej muzyki i obejrzeć wartościowy film. Od ubiegłego roku w szkole funkcjonuje także nowocześnie wyposażona siłownia. Młodzież ma zajęcia na stadionie miejskim i uczestniczy w różnych wydarzeniach sportowych.
Drodzy bracia i siostry,
„Dieu est le Dieu du coeur humain » [Bóg jest Bogiem serca ludzkiego] (Traktat o miłości Bożej, 1, XV): w tych pozornie prostych słowach znajdujemy pieczęć duchowości wielkiego nauczyciela, o którym chciałbym wam dzisiaj opowiedzieć - św. Franciszka Salezego, biskupa i doktora Kościoła. Urodzony w 1567 r. w nadgranicznym regionie francuskim był synem Pana z Boisy - starożytnego i szlacheckiego rodu z Sabaudii. Żyjąc na przełomie dwóch wieków - szesnastego i siedemnastego - zgromadził w sobie to, co najlepsze z nauczania i zdobyczy kulturalnych stulecia, które się skończyło, godząc spuściznę humanizmu z właściwym nurtom mistycznym bodźcem ku absolutowi. Otrzymał bardzo dobrą formację; w Paryżu odbył studia wyższe, zgłębiając także teologię, a na Uniwersytecie w Padwie studiował nauki prawne, na życzenie ojca, zakończone świetnym dyplomem „in utroque iure” - z prawa kanonicznego i prawa cywilnego. W swej pogodnej młodości, skupiając się na myśli św. Augustyna i św. Tomasza z Akwinu, doświadczył głębokiego kryzysu, który doprowadził go do postawienia pytań o własne zbawienie wieczne i o przeznaczenie Boże względem siebie, przeżywając jako prawdziwy dramat duchowy podstawowe problemy teologiczne swoich czasów. Modlił się gorąco, ale wątpliwości wstrząsały nim tak mocno, że przez kilka tygodni prawie zupełnie nie mógł jeść ani spać. W szczytowym okresie tych doświadczeń udał się do kościoła dominikanów w Paryżu, otworzył swe serce i tak się modlił: „Cokolwiek się wydarzy, Panie, to Ty trzymasz wszystko w swych rękach, a Twoimi drogami są sprawiedliwość i prawda; cokolwiek postanowiłeś wobec mnie...; Ty, który zawsze jesteś sprawiedliwym sędzią i Ojcem miłosiernym, będę Cię kochał, Panie [...], będę Cię tutaj kochał, mój Boże i będę zawsze pokładał nadzieję w Twoim miłosierdziu i zawsze będę powtarzał Twoją chwałę... Panie Jezu, będziesz zawsze moją nadzieją i moim zbawieniem na ziemi żyjących” (I Proc. Canon., t. I, art. 4). Dwudziestoletni Franciszek znalazł spokój w radykalnej i wyzwalającej rzeczywistości miłości Bożej: kochać Go, nie chcąc nic w zamian i ufać w miłość Bożą; nie chcieć nic ponad to, co uczni Bóg ze mną: kocham Go po prostu, niezależnie od tego, ile mi to da czy nie da. Tak oto znalazł spokój a zagadnienie przeznaczenia [predestynacji] - wokół którego dyskutowano w owym czasie - zostało rozwiązane, gdyż nie szukał już tego, co mógł mieć od Boga; kochał Go po prostu, zdawał się na Jego dobroć. Będzie to tajemnicą jego życia, która pojawi się w jego głównym dziele: Traktacie o Bożej miłości.
Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji poinformowało w sobotę, że decyzja o zamknięciu schroniska dla zwierząt w Sobolewie (woj. mazowieckie) jest wynikiem niezastosowania się właściciela obiektu do wcześniejszych decyzji wzywających do usunięcia uchybień w prowadzeniu schroniska.
Resort przekazał na portalu X, że w sobotę Powiatowy Lekarz Weterynarii w Garwolinie doręczył właścicielowi schroniska w Sobolewie decyzję o natychmiastowym zamknięciu obiektu oraz zakazie prowadzenia schronisk dla zwierząt.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.