Reklama

Niedziela Małopolska

Jedyne takie miejsce

Każdego dnia, już od progu, na ich twarzach maluje się szeroki uśmiech. Zarażają nas swoim zaangażowaniem i pozytywną energią – podkreśla Aleksa Marchewka.

Niedziela małopolska 8/2023, str. IV

[ TEMATY ]

Kraków

Archiwum MB

Pracownicy podczas otwarcia kawiarni

Pracownicy podczas otwarcia kawiarni

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Społeczna Kaffka to nowo powstała kawiarnia przy ul. Na Kozłówce 25. Jest to jedyne takie miejsce na mapie Krakowa, ponieważ na pokładzie „Kaffki” pracują osoby z zespołem Downa.

Te same zadania

Obecnie w kawiarni znalazło zatrudnienie pięć osób z niepełnosprawnością intelektualną – Julia, Monika, Szymon, Jan i Grzegorz. Każde z nich jest podopiecznym Stowarzyszenia Rodziców i Przyjaciół Osób z Zespołem Downa i ma ok. 30. lat.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

– W kawiarni przygotowuję kawę i herbatę, podaje ciasto, ale też obsługuję kasę i sprzątam. Moim ulubionym zadaniem jest przygotowywanie klientom kawy, każdej kawy – od espresso po latte macchiato. Bardzo lubię tę pracę, cieszę się, że mogę tutaj pracować – mówi Szymon Grzech, jeden z pracowników Społecznej Kaffki.

– Zakres obowiązków dla wszystkich jest taki sam. Nie jest tak, że jeden pracownik jest baristą, drugi pracuje tylko na kasie, a trzeci podaje ciasto. Każdy z nich wykonuje wszystkie te czynności – podkreśla jedna z odpowiedzialnych za funkcjonowanie kawiarni Aleksa Marchewka. I dodaje: – Dla większości jest to pierwsza praca w kawiarni.

Miłe zaskoczenie

Lokal działa od początku stycznia, a oficjalne otwarcie nastąpiło 7 lutego. „Kaffka” jest czynna w dni powszednie oraz w co drugą sobotę miesiąca w godz. 10-17.

Reklama

– Klienci odbierają osoby z zespołem Downa bardzo pozytywnie. Miejsc, które zatrudniają pracowników z niepełnosprawnością intelektualną, jest w Polsce niewiele. To powoduje, że ludzie nie dopuszczają do swojej świadomości tego, że takie osoby potrafią normalnie funkcjonować w danym środowisku, potrafią pracować, nawiązać kontakt, porozmawiać. Gdy widzą naszych pracowników, którzy z uśmiechem na twarzy podają im kawę, są zawsze bardzo mile zaskoczeni.

Zaczęło się od food trucku

Pomysłodawcą inicjatywy jest Społeczna 21, przedsiębiorstwo społeczne, które powstało w ramach Stowarzyszenia Rodziców i Przyjaciół Osób z Zespołem Downa „Tęcza” w Krakowie.

– Kawiarnia nie jest pierwszym miejscem, które oferuje zatrudnienie dla osób z zespołem Downa. Najpierw, pięć lat temu, nad zalewem nowohuckim powstał food truck z frytkami belgijskimi. W tym miejscu pracuje pięć osób z niepełnosprawnością intelektualną. Widząc, że radzą sobie z pracą w food trucku, postanowiliśmy stworzyć kolejne miejsce – kawiarnię Społeczną Kaffkę, aby dać kolejnym podopiecznym możliwość zatrudnienia i rozwoju.

Zawsze z uśmiechem

Pracownicy z zespołem Downa bardzo dobrze radzą sobie z obowiązkami. W każdej sytuacji mogą liczyć na pomoc jednego z czterech trenerów, asystentów, którzy nie tylko wspierają osoby z niepełnosprawnością, ale również odpowiadają za dobre funkcjonowanie kawiarni. Niezależnie od powierzonych zadań osoby niepełnosprawne są zawsze chętne do pracy.

– Pracownicy są bardzo otwarci na kontakt z drugim człowiekiem – zaznacza trenerka Aleksa. I kontynuuje: – Każdego dnia, już od progu, na ich twarzach maluje się szeroki uśmiech. Zarażają nas swoim zaangażowaniem i pozytywną energią. Ze zniecierpliwieniem czekają na każdego klienta, aby móc już coś zrobić, obsłużyć, podać kawkę. Często widzę, jak nieproszeni przez nikogo z nas wychodzą do klientów, aby zapytać, czy smakowało, czy mogą coś jeszcze podać… Nie mają żadnego problemu, żeby podejść i porozmawiać...

2023-02-14 13:48

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Dobry pomysł

Niedziela małopolska 20/2023, str. IV

[ TEMATY ]

Kraków

Archiwum kina „Arka”

O kino dbają młodzi wyjeżdżający na ŚDM w Lizbonie

O kino dbają młodzi wyjeżdżający na ŚDM w Lizbonie

Chcemy, aby oprócz dobrych wrażeń i ciekawej fabuły, odbiorca wyniósł coś, co na dłużej pozostanie w jego sercu – podkreśla ks. Jarosław Gawęda.

Od stycznia przy parafii Matki Bożej Królowej Polski w Krakowie-Bieńczycach działa kino parafialne „Arka”. Wyświetlane filmy to produkcje o tematyce religijnej.
CZYTAJ DALEJ

Dlaczego cierpią i umierają ci, co zaufali Bogu?

2026-03-19 13:48

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

pixabay.com

Wiara uczy, że Bóg zawsze nas wysłuchuje: jednak nie zawsze spełnia nasze prośby, ale swoje obietnice. Bywa, że nie wiemy, o co prosić. Nie mając pełnej wiedzy – która przychodzi z czasem – modlimy się, ale nasze prośby są połowiczne, zawężone do momentu ich wypowiadania. Bóg tymczasem widzi szerzej, widzi nasze wczoraj, nasze dziś i wie, jakie będzie nasze jutro.

Był pewien chory, Łazarz z Betanii, ze wsi Marii i jej siostry, Marty. Maria zaś była tą, która namaściła Pana olejkiem i włosami swoimi otarła Jego nogi. Jej to brat, Łazarz, chorował. Siostry zatem posłały do Niego wiadomość: «Panie, oto choruje ten, którego Ty kochasz». Jezus, usłyszawszy to, rzekł: «Choroba ta nie zmierza ku śmierci, ale ku chwale Bożej, aby dzięki niej Syn Boży został otoczony chwałą». A Jezus miłował Martę i jej siostrę, i Łazarza. Gdy posłyszał o jego chorobie, pozostał przez dwa dni tam, gdzie przebywał. Dopiero potem powiedział do swoich uczniów: «Chodźmy znów do Judei». Rzekli do Niego uczniowie: «Rabbi, dopiero co Żydzi usiłowali Cię ukamienować i znów tam idziesz?» Jezus im odpowiedział: «Czyż dzień nie liczy dwunastu godzin? Jeśli ktoś chodzi za dnia, nie potyka się, ponieważ widzi światło tego świata. Jeżeli jednak ktoś chodzi w nocy, potknie się, ponieważ brak mu światła». To powiedział, a następnie rzekł do nich: «Łazarz, przyjaciel nasz, zasnął, lecz idę go obudzić». Uczniowie rzekli do Niego: «Panie, jeżeli zasnął, to wyzdrowieje». Jezus jednak mówił o jego śmierci, a im się wydawało, że mówi o zwyczajnym śnie. Wtedy Jezus powiedział im otwarcie: «Łazarz umarł, ale raduję się, że Mnie tam nie było, ze względu na was, abyście uwierzyli. Lecz chodźmy do niego». A Tomasz, zwany Didymos, rzekł do współuczniów: «Chodźmy także i my, aby razem z Nim umrzeć». Kiedy Jezus tam przybył, zastał Łazarza już od czterech dni spoczywającego w grobie. A Betania była oddalona od Jerozolimy około piętnastu stadiów. I wielu Żydów przybyło przedtem do Marty i Marii, aby je pocieszyć po utracie brata. Kiedy więc Marta dowiedziała się, że Jezus nadchodzi, wyszła Mu na spotkanie. Maria zaś siedziała w domu. Marta więc rzekła do Jezusa: «Panie, gdybyś tu był, mój brat by nie umarł. Lecz i teraz wiem, że Bóg da Ci wszystko, o cokolwiek byś prosił Boga». Rzekł do niej Jezus: «Brat twój zmartwychwstanie». Marta Mu odrzekła: «Wiem, że powstanie z martwych w czasie zmartwychwstania w dniu ostatecznym». Powiedział do niej Jezus: «Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem. Kto we Mnie wierzy, to choćby umarł, żyć będzie. Każdy, kto żyje i wierzy we Mnie, nie umrze na wieki. Wierzysz w to?» Odpowiedziała Mu: «Tak, Panie! Ja mocno wierzę, że Ty jesteś Mesjasz, Syn Boży, który miał przyjść na świat». Gdy to powiedziała, odeszła i przywołała ukradkiem swoją siostrę, mówiąc: «Nauczyciel tu jest i woła cię». Skoro zaś tamta to usłyszała, wstała szybko i udała się do Niego. Jezus zaś nie przybył jeszcze do wsi, lecz był wciąż w tym miejscu, gdzie Marta wyszła Mu na spotkanie. Żydzi, którzy byli z nią w domu i pocieszali ją, widząc, że Maria szybko wstała i wyszła, udali się za nią, przekonani, że idzie do grobu, aby tam płakać. A gdy Maria przyszła na miejsce, gdzie był Jezus, ujrzawszy Go, padła Mu do nóg i rzekła do Niego: «Panie, gdybyś tu był, mój brat by nie umarł». Gdy więc Jezus zobaczył ją płaczącą i płaczących Żydów, którzy razem z nią przyszli, wzruszył się w duchu, rozrzewnił i zapytał: «Gdzie go położyliście?» Odpowiedzieli Mu: «Panie, chodź i zobacz!» Jezus zapłakał. Żydzi więc mówili: «Oto jak go miłował!» Niektórzy zaś z nich powiedzieli: «Czy Ten, który otworzył oczy niewidomemu, nie mógł sprawić, by on nie umarł?» A Jezus, ponownie okazując głębokie wzruszenie, przyszedł do grobu. Była to pieczara, a na niej spoczywał kamień. Jezus powiedział: «Usuńcie kamień!» Siostra zmarłego, Marta, rzekła do Niego: «Panie, już cuchnie. Leży bowiem od czterech dni w grobie». Jezus rzekł do niej: «Czyż nie powiedziałem ci, że jeśli uwierzysz, ujrzysz chwałę Bożą?» Usunięto więc kamień. Jezus wzniósł oczy do góry i rzekł: «Ojcze, dziękuję Ci, że Mnie wysłuchałeś. Ja wiedziałem, że Mnie zawsze wysłuchujesz. Ale ze względu na otaczający Mnie tłum to powiedziałem, aby uwierzyli, że Ty Mnie posłałeś». To powiedziawszy, zawołał donośnym głosem: «Łazarzu, wyjdź na zewnątrz!» I wyszedł zmarły, mając nogi i ręce przewiązane opaskami, a twarz jego była owinięta chustą. Rzekł do nich Jezus: «Rozwiążcie go i pozwólcie mu chodzić». Wielu zatem spośród Żydów przybyłych do Marii, ujrzawszy to, czego Jezus dokonał, uwierzyło w Niego.
CZYTAJ DALEJ

Abp Depo: Gietrzwałd to nie przeszłość, to znak ostrzegawczy dla nas dzisiaj przed próbami budowania świata poza Bogiem

2026-03-22 18:39

[ TEMATY ]

abp Wacław Depo

Matka Boża Gietrzwałdzka

Ks. Mariusz Trojanowski

Abp Wacław Depo w Drezdenku

Abp Wacław Depo w Drezdenku

W Drezdenku, podczas uroczystej peregrynacji obrazu Matki Bożej Gietrzwałdzkiej, abp Wacław Depo wygłosił poruszające kazanie. Metropolita częstochowski przypomniał, że orędzie z 1877 roku nie jest jedynie kartą z historii, ale palącym wezwaniem do ratowania współczesnego świata poprzez różaniec i powrót do Boga.

W niedzielę 22 marca, Mszy Świętej o godzinie 10:00 przewodniczył arcybiskup Wacław Depo, przewodniczący Komisji Maryjnej przy Konferencji Episkopatu Polski. W jego słowach wybrzmiało wezwanie do głębokiej ufności i oddania się Maryi, która nieustannie prowadzi nas do swojego Syna. To właśnie Ona przypomina nam w ciszy serca: „Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie”- ucząc posłuszeństwa, pokory i miłości, która przemienia życie.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję