W prawobrzeżnej części Sandomierza na rondzie im. 100-lecia Odzyskania Niepodległości, na granitowym obelisku został ustawiony symbol wolności i polskości.
Każdy taki gest, jak dziś w Sandomierzu, kiedy podkreślamy znaczenie naszej tożsamości narodowej i bytu narodowego, jest niezwykle ważny dla naszego pokolenia i dla przyszłych pokoleń. Tak myśleli twórcy niepodległości 104 lata temu, gdy Polska powstała po 123 latach niewoli – powiedział w trakcie odsłonięcia pomnika Jarosław Rusiecki, senator RP. Wśród zaproszonych gości był również biskup sandomierski Krzysztof Nitkiewicz, który podkreślił, że to miejsce ma szczególny charakter w kontekście naszych dziejów, jest nawiązaniem do historii Polski i regionu i upamiętnia bohaterów. Po swoim wystąpieniu bp Nitkiewicz odmówił modlitwę w intencji poległych w obronie ojczyzny. Na granitowej skale, która symbolizuje niezłomną i bezpieczną Polskę, ustawiony został orzeł, który wzbija się do lotu. Jak mówił radny Andrzej Bolewski, na pomniku umieszczona jest także kopia słowa „Niepodległość” napisanego przez Józefa Piłsudskiego. – Jest to, dla nas ważne wydarzenie, bo chcemy uhonorować tych, którzy o wolność walczyli, ale również cieszyć się z wolności i ją szanować. Musimy ją pielęgnować, a w razie potrzeby być gotowymi stanąć w obronie daru wolności, który wywalczyli nam nasi ojcowie – powiedział Andrzej Bolewski. Obecny na uroczystości Marcin Marzec, burmistrz miasta, wyraził wdzięczność inicjatorom tego przedsięwzięcia. – Gratuluję inicjatywy lokalnej społeczności, na czele z radnymi, którzy zostali wybrani w tej części Sandomierza. Potrafili oni zachęcić nie tylko nas samorządowców do tej inicjatywy, ale przede wszystkim lokalne społeczeństwo i przedsiębiorców, którzy sfinansowali to dzieło. Przypomnę tylko, że w 2018 r. zgodnie z uchwałą Rady Miasta rondo, na którym się obecnie znajdujemy, otrzymało imię „100 – lecia Odzyskania Niepodległości”. Natomiast dziś, to miejsce wygląda zupełnie inaczej. Jest odnowione, został zainstalowany granitowy obelisk, na którym widnieje postać orła symbolu naszej niepodległości, wolności i polskości – mówił Marcin Marzec. W podobnym tonie wypowiadał się również Marek Jońca, członek zarządu województwa świętokrzyskiego. Pod obeliskiem została umieszczona również kapsuła czasu, która zawiera m.in. uchwałę Rady Miasta o nadaniu rondu im. „100-lecia Odzyskania Niepodległości”. Dalsza część uroczystości odbyła się w Porcie Kultury, gdzie zebrani mogli wysłuchać konferencji pt. „Niepodległościowe tradycje”, a następnie otwarto wystawę, przygotowaną przez Muzeum Narodowe w Kielcach. Inicjatorami powstania pomnika byli Andrzej Bolewski oraz Piotr Chojnacki.
Już po raz kolejny w sali audiowizualnej słubickiej parafii pw. Ducha Świętego 10 listopada spotkała się grupa osób pragnąca śpiewem przywitać rocznicę odzyskanie przez Polskę niepodległości.
W rodzinnej atmosferze wraz z proboszczem ks. kan. Robertem Węglewskim uczestnicy śpiewali pieśni legionowe i wojskowe z okresu międzywojennego. Spotkanie rozpoczęto modlitwą w intencji Ojczyzny oraz służb mundurowych chroniących granicy państwowej. Przy herbatce i ciasteczkach przypominali sobie utwory, które od lat w wigilię święta narodowego rozbrzmiewały w słubickim domu parafialnym. Były także tak zwane „premiery”, które rozbawiły uczestników, wprowadzając ich w radosne świętowanie. Podczas rozmów biesiadujący zwrócili uwagę na radosny charakter świętowania 11. listopada, którego dzień po 123. latach zniewolenia stał się dla Polaków symbolem długo oczekiwanej wolności. Spotkanie zakończono odśpiewaniem hymnu „Boże coś Polskę”. I w tak doniosłej atmosferze udali się z radosnymi sercami do swych domów by nazajutrz uczcić tą ważną datę w kalendarzu polskiego patrioty.
Kiedy wiele lat temu pierwszy raz jechałem na pielgrzymkę do Rzymu, z niebywałym zachwytem oglądałem liczne miasta położone na bardzo wysokich i wąskich górach. W sposób zachwycający upiększały okolicę oraz świadczyły o geniuszu budowniczych. Słowa podziwu wypowiedzieliby zapewne znawcy arkanów sztuki obronnej oraz architekci krajobrazu. Miasto od zarania dziejów było synonimem dostatku i pełni. Zaspokajało niemal wszystkie ludzkie potrzeby: materialne, duchowe i intelektualne. Dawało poczucie komfortu i bezpieczeństwa, było obiektem marzeń i westchnień. Nieprzypadkowo czytamy w Apokalipsie św. Jana: „I Miasto Święte – Jeruzalem Nowe ujrzałem zstępujące z nieba od Boga, przystrojone jak oblubienica zdobna w klejnoty dla swego męża” (21, 2). Otóż my, chrześcijanie, mamy być jak miasto położone na górze. Miało ono bowiem zawsze i tę właściwość, że lampy uliczne świeciły w nim przez całą noc, dając możliwość odnalezienia się na jego terenie i uchwycenia kierunków. Nie tylko mieszkańcom, także innym. Ono świeciło całej okolicy i dosłownie nie było w stanie się ukryć. Każdy przyjaciel Jezusa jest solą i światłem. Chrześcijanie poprzez wierność Ewangelii chronią prawdziwe wartości przed zepsuciem – podobnie jak każda dobra sól konserwuje żywność, ale także nadają światu smak – tak jak szczypta soli poprawia smak pokarmów, np. sałatki. Jesteśmy dosłownie „konserwatorami” Wartości (pisanych wielką literą) i autentycznymi, a nie sztucznymi „polepszaczami smaku” wspólnoty społecznej. I to nie może się dokonywać wyłącznie w moim prywatnym domu, w czterech ścianach mego pokoju i w „więzieniu” własnej duszy. Dzisiejsza Ewangelia zadaje zdecydowany kłam poglądowi, który od lat jest nam, niekiedy z okrucieństwem, wręcz wpajany, że „wiara to sprawa prywatna”. Nigdy nie była i nigdy nie będzie prywatna, gdyż to jest niemożliwe. Jako najpiękniejsza i największa wartość ma służyć każdemu poszukującemu człowiekowi, zawsze i wszędzie. Jezus Chrystus – Droga, Prawda i Życie – chce dotrzeć do wszystkich ludzi bez wyjątku. Czyni to przez swych uczniów-misjonarzy. Koniecznie musimy przypomnieć tutaj słowa św. Jana Pawła II wypowiedziane w Lubaczowie: „Wiara i szukanie świętości są sprawą prywatną tylko w tym sensie, że nikt nie zastąpi człowieka w jego osobistym spotkaniu z Bogiem, że nie da się szukać i znajdować Boga inaczej niż w prawdziwej wewnętrznej wolności. Ale Bóg nam powiada: «Bądźcie świętymi, ponieważ Ja sam jestem święty!» (Kpł 11, 44). On chce swoją świętością ogarnąć nie tylko poszczególnego człowieka, ale również całe rodziny i inne ludzkie wspólnoty, również całe narody i społeczeństwa” (3 czerwca 1991 r.). Aby to było możliwe, musimy być autentyczni. Sól bywa jednak czasami skażona obcymi domieszkami, a świeca niekiedy bardziej kopci niż świeci. Niestety. Uważajmy na to. W Rzeszowie 2 czerwca 1991 r. papież przestrzegał nas konkretnie: „Bądź chrześcijaninem naprawdę, nie tylko z nazwy, nie bądź chrześcijaninem byle jakim”. I powtórzmy: soli w potrawie bywa naprawdę niewiele, a jednak daje smak!
O 25 procent wzrosła w ostatnim czasie liczba przypadków handlu ludźmi na świecie. Dwie trzecie ofiar stanowią dziewczęta i kobiety - pisze s. Abby Avelino, międzynarodowa koordynatorka sieci Talitha Kum. 8 lutego Kościół obchodzi 12. Światowy Dzień Modlitwy i Refleksji przeciwko Handlowi Ludźmi.
Pokój zaczyna się od godności, a godność istnieje wtedy, gdy każda osoba jest chroniona, szanowana i kochana. Handel ludźmi jest jednym z najpoważniejszych i najbardziej tragicznych naruszeń ludzkiej godności.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.