Reklama

Niedziela Sosnowiecka

Odkryć nauczanie Jana Pawła II

Amerykańskie powiedzenie głosi, że ostanie się rodzina, która się wspólnie modli – mówi ks. dr Karol Nędza.

Niedziela sosnowiecka 34/2022, str. IV

[ TEMATY ]

sylwetka kapłana

Archiwum ks. Karola Nędzy

Ks. dr Karol Nędza - wicedyrektor Wydziału Duszpasterstwa Rodzin Kurii Diecezjalnej w Sosnowcu

Ks. dr Karol Nędza - wicedyrektor Wydziału Duszpasterstwa Rodzin Kurii Diecezjalnej w Sosnowcu

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Jarosław Ciszek: Na czym polega Księdza praca w diecezji?

Ks. dr Karol Nędza: Odpowiadam przede wszystkim za przygotowanie do małżeństwa: nową formułę pre--kan, nowe katechezy dla narzeczonych. W naszym seminarium wykładam przedmiot, który niedawno został wprowadzony do programu: duszpasterstwo rodzin. Posługuję też w parafii Najświętszej Maryi Panny w Dąbrowie Górniczej-Łęknicach oraz obecnie jestem jednym z kustoszy peregrynującego po diecezji krzyża i relikwii św. Jana Pawła II.

Do pracy w naszej diecezji powrócił Ksiądz po studiach w USA. Proszę powiedzieć o nich coś więcej.

Odbyłem studia licencjackie i doktoranckie w Instytucie Studiów nad Małżeństwem i Rodziną św. Jana Pawła II w Waszyngtonie. Ksiądz biskup, który widział szczególną potrzebę duszpasterstwa rodzin w naszej diecezji wobec ataków na rodzinę i wielu innych zagrożeń, chciał mieć specjalistę w tym kierunku, który mógłby pracować w kurii i Diecezjalnym Centrum Służby Rodzinie i Życiu. Święty Jan Paweł II powiedział, że: „przyszłość ludzkości idzie przez rodzinę” – musimy sobie to przypominać i coraz bardziej uświadamiać.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Studia to nie był Księdza pierwszy kontakt z Ameryką?

Do USA jeździłem już jako kleryk na praktyki, które spędzałem w parafii, szkole, więzieniu, szpitalu. Dało mi to szerokie doświadczenie, które studia znakomicie uzupełniły.

Jaką wiedzę wyniósł Ksiądz z uczelni?

Instytut, w którym studiowałem, stawia w centrum nauczanie św. Jana Pawła II; kładzie nacisk szczególnie na teologię ciała. Podkreśla relację kobiety i mężczyzny jako równoczesne ofiarowanie i przyjmowanie drugiej osoby. Studia nauczyły mnie też ważnej umiejętności stawiania pytań, poszukiwania, ale były też okazją do zawarcia cennych przyjaźni i doświadczenia amerykańskiego modelu duszpasterstwa.

Czym się ono różni w odniesieniu do rodziny?

Zacznijmy od podstaw. W Polsce mówimy o liczbie parafian. Liczymy osoby obecne w kościele i te, które przystępują do sakramentów. W USA liczy się liczbę rodzin w parafii. Księża mogą nie wiedzieć, ilu jest parafian, ale zawsze wiedzą, ile jest rodzin.

Reklama

Jak mówić o świętości rodziny, jeśli 1/3 małżeństw się rozpada?

Amerykańskie powiedzenie głosi, że ostanie się rodzina, która się wspólnie modli. Kluczem jest modlitwa i życie sakramentalne, ale też domowa celebracja swojego małżeństwa, radość z niego. Gdy pomagałem w waszyngtońskiej parafii św. Rity i sanktuarium św. Jana Pawła II, miałem możliwość obserwowania życia katolickich rodzin w USA, które zdecydowanie różni się od polskiego. Tam rodziny katolickie są niemal zawsze wielodzietne – wszak to znak Bożego błogosławieństwa. Ludzie mocno celebrują rocznice małżeństwa, świętują je wraz z dziećmi. Jest też piękny i nieznany w Polsce obrzęd błogosławieństwa pierścionka zaręczynowego, zresztą same zaręczyny często odbywają się w kościele. Pięknym symbolem jest moment, kiedy w liturgii ślubnej Mszy św. narzeczeni podchodzą do ołtarza i zapalają dwie świece, które ich symbolizują, a po złożeniu przysięgi gaszą je, a zapalają jedną, wspólną, bo od tego momentu stanowią jedność.

Takie symbole, pozornie drobne, są ważne? Mogą zmieniać nasze myślenie?

Oczywiście. To ważne, że możemy mówić do drugiego człowieka przez znak. Księdzu profesorowi Tischnerowi zarzucano, że mówił wiele o Bogu, bez przywoływania Jego imienia. To wielka mądrość – tak można trafiać nie tylko do gorliwych katolików, ale też do tych, którzy mają mniej wspólnego z Kościołem. Tak działa symbol, jeśli ma znaczenie, wartość, jest jasny i klarowny. Przez niego możemy nawiązać dialog.

Czego jeszcze w duszpasterstwie możemy się uczyć od Amerykanów?

Otwarcia na ludzi świeckich. Trzeba otworzyć serca, wczuć się w sytuację człowieka obok nas. Można odwiedzić ludzi w domach poza kolędą, można zadzwonić do parafianina, który stracił najbliższą osobę, i zapytać, jak się czuje. Tego typu symboliczne gesty mają wielkie znaczenie. My, księża, musimy zrozumieć, że trzeba wyjść z bezpiecznych plebani, spotkać się, porozmawiać przez telefon, przełamywać bariery. Ważny jest przykład życia, obecność kapłana w życiu społecznym, nie tylko w parafii. To będzie procentować i przyciągać.

Reklama

Ksiądz ma się stać częścią każdej rodziny w parafii?

Tak się tam czułem. Nie ma jednej, zawsze słusznej drogi duszpasterskiej. Ale może pustki w kościele i salach lekcyjnych będą impulsem, by szukać tych nowych rozwiązań. Może warto popatrzeć na USA. W parafii, gdzie posługiwałem, podczas pandemii COVID-19 liczba uczęszczających na nabożeństwa wzrosła o 30%. W każdą niedzielę sprawowaliśmy dwie dodatkowe Msze św.

A czy Amerykanie mogą się czegoś nauczyć od nas? Próbował Ksiądz coś z naszego doświadczenia przenieść na ich grunt?

Mogą się nauczyć np. liturgicznej celebracji świąt Bożego Narodzenia i Wielkiej Nocy. Tak bardzo wpisane w naszą tradycję: opłatek, szopka, grób w kościele czy poświęcenie pokarmów.

Jak w USA jest postrzegany św. Jan Paweł II?

Bardzo często patrzy się na niego pomnikowo. To święty z obrazka. A jednak instytucja, w której studiowałem, jest dobrym przykładem podejścia, którego w Polsce wciąż za mało. Trzeba papieskie nauczanie studiować i zgłębiać. To nieco zawstydzające, że jako krajan świętego papieża uczę się od Amerykanów, jak dogłębnie czytać jego teksty, jak odnajdować w nich to, co aktualne i uniwersalne. Dziś bardzo potrzeba nam takich osób, jak Jan Paweł II. Kogoś, kto miał wspaniale rozwinięte oba skrzydła, które unoszą człowieka: fides et ratio, wiarę i rozum.

Dla przeciętnego człowieka lektura tekstów św. Jana Pawła II może być wymagająca. Od czego zacząć, co mógłby Ksiądz polecić?

Środowe katechezy z cyklu Mężczyzną i niewiastą stworzył ich – to piękne i ważne przedstawienie tematu, napisane językiem miłości.

Ks. dr Karol Nędza wicedyrektor Wydziału Duszpasterstwa Rodzin Kurii Diecezjalnej w Sosnowcu

2022-08-16 12:29

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Szachy uczą pokory i cierpliwości

Niedziela zielonogórsko-gorzowska 30/2026, str. IV-V

[ TEMATY ]

sylwetka kapłana

Archiwum własne

Ks. Stanisław Dereń od dzieciństwa pasjonuje się szachami

Ks. Stanisław Dereń od dzieciństwa pasjonuje się szachami

Ks. Stanisław Dereń opowiada o pasji, która trwa od dzieciństwa. W tym roku w połowie lipca zadebiutował podczas 25. Szachowych Mistrzostw Polski Duchowieństwa.

Ks. Rafał Witkowski: Kiedy zaczęła się Księdza przygoda z szachami?
CZYTAJ DALEJ

Egzorcyzm papieża Leona XIII. "Święty Michale Archaniele, wspomagaj nas w walce"

Niedziela łódzka 1/2004

[ TEMATY ]

Leon XIII

Papież Leon XIV

Karol Porwich/Niedziela

W tak zwanej „starej liturgii”, przed Soborem Watykańskim II, kapłan sprawujący Eucharystię wraz z wiernymi, po zakończeniu celebracji odmawiał modlitwę do Matki Bożej i św. Michała Archanioła. Słowa tej ostatniej ułożył papież Leon XIII, a wiązało się to z pewną niezwykłą wizją, w której sam uczestniczył.

Opisana ona została w krótkich słowach przez przegląd Ephemerides Liturgicae z 1955 r. (str. 58-59). O. Domenico Pechenino pisze: „Pewnego poranka (13 października 1884 r.) wielki papież Leon XIII zakończył Mszę św. i uczestniczył w innej, odprawiając dziękczynienie, jak to zawsze miał zwyczaj czynić. W pewnej chwili zauważono, że energicznie podniósł głowę, a następnie utkwił swój wzrok w czymś, co się unosiło nad głową kapłana odprawiającego Mszę św.
CZYTAJ DALEJ

Bp P. Kleszcz: Walczcie o człowieka

2026-09-29 16:52

[ TEMATY ]

archidiecezja łódzka

Antoni Zalewski

Uroczystość wręczenia odznaczeń funkcjonariuszom i pracownikom Łódzkiego Garnizonu Policji.

Uroczystość wręczenia odznaczeń funkcjonariuszom i pracownikom Łódzkiego Garnizonu Policji.

W dniu, w którym Kościół wspomina świętych Archaniołów Michała, Gabriela i Rafała, w policyjnym ośrodku w Łodzi odbyła się uroczystość wręczenia odznaczeń funkcjonariuszom i pracownikom Łódzkiego Garnizonu Policji. Obecny podczas wydarzenia bp Piotr Kleszcz mówił o odpowiedzialności za drugiego człowieka, duchowej walce ze złem i potrzebie czerpania siły z Boga.

Uroczysty apel z okazji wręczenia odznaczeń państwowych i resortowych funkcjonariuszom oraz pracownikom Łódzkiego Garnizonu Policji odbył się dziś w Łodzi. W uroczystości uczestniczył Bp Piotr Kleszcz, który po zakończeniu apelu przewodniczył Mszy Świętej. Szczególnym momentem wydarzenia było także poświęcenie dębów w Alei Pamięci.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję