Takiego Czechowa wielu z nas nie znało. Dramatopisarz i nowelista, autor Trzech sióstr, Wiśniowego sadu i Wujaszka Wani, ujawnia w tej książce swój talent reporterski. Wyspa... powstała po jego podróży przez Rosję na Sachalin w 1890 r. Zesłańcza, odległa wyspa osaczała beznadzieją życia mieszkańców, w głównej mierze przymusowych. Dobrowolnie nikt tam nie przebywał. W czasie pobytu na Sachalinie Czechow odwiedził więzienia i osiedla, mógł dokładnie poznać życie zesłańców. Sowiecki Gułag był przecież wynalazkiem nie tylko bolszewików, skazywanie na katorgę było bowiem w Rosji dość powszechną karą. Carska Rosja miała spore doświadczenie w zsyłaniu ludzi na rubieże i wykorzystywaniu ich półdarmowej pracy, zanim nadeszła tzw. rewolucja październikowa. Ludzie Lenina i Stalina twórczo rozwinęli carską myśl łagierną. Swoje obserwacje Czechow wzbogacił informacjami o Sachalinie. Książka podobno wstrząsnęła opinią publiczną. Nic dziwnego: pokazywała to, o czym nikt nie chciał wiedzieć.
Liczba stulatków w Japonii po raz pierwszy w historii przekroczyła 100 tys., osiągając 107 677 osób - przekazało we wtorek ministerstwo zdrowia. To 56. rok z rzędu, w którym odnotowano wzrost tej grupy wiekowej. Władze w Tokio stoją przed wyzwaniem utrzymania wydolności systemu opieki nad starzejącym się społeczeństwem.
Szef resortu zdrowia Kenichiro Ueno wyraził zadowolenie, że „wielu ludzi żyje dłużej i pozostaje aktywnych, częściowo dzięki postępowi w technologii medycznej”. Zaznaczył jednak, że „w miarę starzenia się społeczeństwa niezwykle ważne jest, aby system zabezpieczenia społecznego był zrównoważony”.
Jeżeli komercyjna firma oferuje organizację ślubu w plenerze z udziałem katolickiego księdza, to coś tu raczej jest nie tak - powiedział PAP biskup pomocniczy diecezji warszawsko-praskiej Tomasz Sztajerwald. Dodał, że Kościół nie popiera ślubów plenerowych, a najlepszym miejscem na ślub jest świątynia.
Ta jedna wypowiedź Władysława Kosiniaka-Kamysza mówi wszystko. Minister obrony narodowej pytany w Polsat News, czy widział tajemniczy raport, o którym mówi premier – odpowiada wprost: nie. Chodzi o „słynny” dokument, jaki rzekomo Donald Tusk miał dostać od dyrektora CIA Johna Ratcliffe’a, a o którym od kilku dni mówi szef rządu. A można było inaczej.
Rozumiecie państwo? 10 września premier Tusk (kolejny raz) straszy Polaków wojną, która miałaby nam grozić już za kilka miesięcy. Opiera się na raporcie CIA, który po pięciu dniach dalej nie jest znany szefowi MON, a co temu ministrowi jakoś szczególnie nie przeszkadza. A przynajmniej nie ma ani jednego sygnału publicznego i nieoficjalnego, by tak było.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.