Czasem na podjęcie decyzji mają wpływ sugestywne reklamy toników, nalewek i tabletek witaminowych w atrakcyjnych opakowaniach. Tymczasem zakup prozdrowotnego produktu powinien być przeanalizowany pod kątem stanu zdrowia naszego seniora, a najlepiej skonsultowany z jego lekarzem prowadzącym. Niezależnie od tego, czy preparat zarejestrowano jako lek czy jest suplementem diety, może się okazać nieskuteczny, a nawet szkodliwy. Może też wchodzić w reakcje z przyjmowanymi lekami – wzmacniać lub osłabiać ich działanie.
Punktem wyjścia przy wyborze odpowiedniego preparatu powinna być analiza jego składu, a nie tylko zapewnienie producenta, że produkt wspomaga pamięć lub witalność. Złudna może być również informacja, że w składzie produktu są przede wszystkim zioła i ekstrakty owocowe, bo nawet preparaty roślinne nie są propozycją dla każdego bez wyjątku. Przykładem mogą być wyciągi z głogu, które często wchodzą w skład preparatów na serce. Znane jest ich korzystne oddziaływanie w wielu dolegliwościach kardiologicznych, m.in. to, że działają rozkurczowo na naczynia wieńcowe i obniżają tętnicze ciśnienie krwi. Dlatego preparaty zawierające wyciąg z głogu nie powinny być stosowane przy niedociśnieniu, a generalnie przy schorzeniach kardiologicznych ich zażywanie powinno być skonsultowane z lekarzem.
Inny popularny składnik wielu preparatów to żeń-szeń. Wyciągi z tej rośliny zalecane są pacjentom wyczerpanym i osłabionym, ale trzeba wziąć pod uwagę, że mają one szerokie oddziaływanie i nie powinny być stosowane przez osoby cierpiące na nadciśnienie lub astmę. Nie należy ich również łączyć z niektórymi lekami przeciwzakrzepowymi, lekami stosowanymi w depresji i innymi.
Warto pamiętać, że w składzie wielu toników i płynów witaminowo-wzmacniających jest cukier, dlatego nie są one wskazane dla osób z hiperglikemią. Z kolei preparaty zawierające alkohol nie są zalecane osobom z chorobami nerek, padaczką i chorobą alkoholową. Przed zakupem prezentu w postaci preparatu multiwitaminowego trzeba poznać aktualne potrzeby organizmu obdarowywanej osoby. Suplementy z witaminami i mikroelementami przyjmowane bez potrzeby nie służą zdrowiu i można je przedawkować. Zażywanie kilku suplementów jednocześnie może wywołać poważne skutki uboczne. Jedyną witaminą, której suplementacja jest zalecana powszechnie, ale również w adekwatnej do potrzeb dawce, jest witamina D.
Myśląc z troską o zdrowiu naszych rodziców i dziadków, zamiast kupować na wyrost suplementy zainteresujmy się, czy ich codzienna dieta zawiera wystarczającą ilość naturalnych źródeł witamin i minerałów, czy dbają o spożywanie odpowiedniej ilości płynów, czy mają zapewnioną adekwatną do możliwości aktywność fizyczną. W przypadku często występujących w starszym wieku chorób przewlekłych – np. choroby serca, nadciśnienia, cukrzycy, otyłości, osteoporozy – równie ważne jak zażywanie leków jest konsekwentne stosowanie odpowiedniej dla danego schorzenia diety, uzgodnionej z lekarzem lub dietetykiem. Kolejnym aspektem zdrowia seniora jest codzienna aktywność, adekwatna do aktualnych możliwości jego organizmu i lekarskich zaleceń. Jeżeli senior jest osłabiony, może codzienną gimnastykę wykonywać na krześle. Gdy ma ograniczone możliwości poruszania się, warto go zachęcić do wykonywania specjalnie dobranych ćwiczeń – samodzielnie lub z pomocą drugiej osoby – w łóżku.
Chociaż suplementy są dostępne bez recepty, to ich wpływ na nasze zdrowie jest sprawą złożoną, dlatego lepiej nie zachęcać seniora do ich stosowania bez rzeczywistej, wskazanej przez lekarza potrzeby. W pierwszej kolejności warto zadbać o pełnowartościową dietę i odpowiednią dawkę ruchu.
Suplementy z witaminami i mikroelementami przyjmowane bez potrzeby nie służą zdrowiu i można je przedawkować.
Zakładamy, że skuteczność leku może być na poziomie 50–80 proc., czyli o tyle może zmniejszyć liczbę zgonów wśród osób, które – niestety – dzisiaj umierają – mówi w rozmowie z "Rzeczpospolitą" senator Grzegorz Czelej, jeden z inicjatorów projektu dot. stworzenia polskiego leku na COVID-19.
Produkcję pierwszej partii leku na COVID-19 z osocza ozdrowieńców rozpoczęła firma Biomed Lublin, o czym we wtorek poinformowali jej przedstawiciele.
Kto jest patronem leśników? Pewien niemal jestem, że mało kto zna właściwą odpowiedź na to pytanie. Zapewne wymieniano by postaci św. Franciszka, św. Huberta. A tymczasem już od ponad pół wieku patronem tym jest św. Jan Gwalbert, o czym - przekonany jestem, nawet wielu leśników nie wie. Bo czy widział ktoś kiedyś w lesie, czy gdziekolwiek indziej jego figurkę, obraz itd.? Szczerze wątpię.
Urodził się w 995 r. (wg innej wersji w 1000 r.) w arystokratycznej rodzinie we Florencji. Podczas wojny między miastami został zabity jego brat Ugo. Zgodnie z panującym wówczas zwyczajem Jan winien pomścić śmierć brata. I rzeczywiście chwycił za miecz i tropił mordercę. Dopadł go przy gospodzie w Wielki Piątek. Ten jednak błagał go o przebaczenie, żałując swego czynu i zaklinając Jana, by go oszczędził. Rozłożył ręce jak Chrystus na krzyżu. Jan opuścił miecz i powiedział: „Idź w pokoju, gdzie chcesz; niech ci Bóg przebaczy i ja ci przebaczam” (według innej wersji wziął go nawet do swego domu w miejsce zabitego brata). Kiedy modlił się w pobliskim kościółku przemówił do niego Chrystus słowami: „Ponieważ przebaczyłeś swojemu wrogowi, pójdź za Mną”. Mimo protestów rodziny, zwłaszcza swojego ojca, wstąpił do klasztoru benedyktynów. Nie zagrzał tu jednak długo miejsca. Podjął walkę z symonią, co nie spodobało się jego przełożonym. Wystąpił z klasztoru i usunął się na ubocze. Osiadł w lasach w Vallombrosa (Vallis Umbrosae - Cienista Dolina) zbudował tam klasztor i założył zakon, którego członkowie są nazywani wallombrozjanami. Mnisi ci, wierni przesłaniu „ora et labora”, żyli bardzo skromnie, modląc się i sadząc las. Poznawali prawa rządzące życiem lasu, troszczyli się o drzewa, ptaki i zwierzęta leśne. Las dla św. Jana Gwalberta był przebogatą księgą, rozczytywał się w niej, w każdym drzewie, zwierzęciu, ptaku, roślinie widział ukrytą mądrość Boga Stwórcy i Jego dobroć. Jan Gwalbert zmarł 12 lipca 1073 r. w Passigniano pod Florencją. Kanonizowany został w 1193 r. przez papieża Celestyna III, a w 1951 r. ogłoszony przez papieża Piusa XII patronem ludzi lasu. Historia nadała mu także tytuł „bohater przebaczenia” ze względu na wielkie miłosierdzie, jakim się wykazał. Założony przez niego zakon istnieje do dzisiaj. Według jego zasad żyje około 100 zakonników w ośmiu klasztorach we Włoszech, Brazylii oraz Indiach.
Jana Paweł II przypominał postać Jana Gwalberta. W 1987 r. w Dolomitach odprawił Mszę św. dla leśników przed kościółkiem Matki Bożej Śnieżnej. Mówił wówczas: „Jan Gwalbert (...) wraz ze swymi współbraćmi poświęcił się w leśnym zaciszu Apeninów Toskańskich modlitwie i sadzeniu lasów. Oddając się tej pracy, uczniowie św. Jana Gwalberta poznawali prawa rządzące życiem i wzrostem lasu. W czasach, kiedy nie istniała jeszcze żadna norma dotycząca leśnictwa, zakonnicy z Vallombrosa, pracując cierpliwie i wytrwale, odnajdywali właściwe metody pomnażania leśnych bogactw”. Papież Polak wspominał św. Jana także w 1999 r. przy okazji obchodów 1000-lecia urodzin świętego. Mimo to jego postać zdaje się nie być powszechnie znana. Warto to zmienić.
Emerytowany profesor Uniwersytetu Przyrodniczego im. Augusta Cieszkowskiego w Poznaniu, leśnik i autor wspaniałych książek na temat kulturotwórczej roli lasu, Jerzy Wiśniewski, od wielu już lat apeluje i do leśników i do Episkopatu o godne uczczenie tego właściwego patrona ludzi lasu. Solidaryzując się z apelem zacnego profesora przytoczę jego słowa: „Warto by na rozstajach dróg, w rodzimych borach i lasach stawiano nie tylko kapliczki poświęcone patronowi myśliwych, ale także nieznanemu patronowi leśników. Będą to miejsca należnego kultu, a także podziękowania za pracę w lesie, który jest boskim dziełem stworzenia. A kiedy nadejdą ciemne chmury związane z pracą codzienną, reorganizacjami, bezrobociem, będzie można zawsze prosić o pomoc i wsparcie św. Jana Gwalberta, któremu losy leśników nie są obce”.
— Ann Widdecombe, była brytyjska posłanka Partii Konserwatywnej, minister i jedna z najbardziej rozpoznawalnych katolickich obrończyń nauczania Kościoła w życiu publicznym — poinformowali jej przedstawiciele. Natomiast jak podaje policja hrabstw Devon i Kornwalii, wszczęto śledztwo w sprawie jej zabójstwa. Ciało 78-latki odnaleziono w czwartek, 9 lipca, na terenie jej posesji w Haytor na obszarze Dartmoor w hrabstwie Devon.
Według informacji policji, funkcjonariusze zostali wezwani pod wskazany adres około godz. 11.40 czasu lokalnego przez zespół pogotowia ratunkowego. Na miejscu znaleziono zwłoki kobiety z poważnymi obrażeniami. O śmierci powiadomiono rodzinę, której zapewniono wsparcie specjalnie przeszkolonych funkcjonariuszy.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.