Sprawę każdej mamy, która się do nas zgłasza, od początku otaczamy modlitwą, bo jesteśmy przede wszystkim grupą modlitewną. Gdy któraś z naszych wolontariuszek odbierze telefon albo odczyta maila, od razu pozostali członkowie grupy dostają wiadomość na WhatsAppie i już w tym momencie, tam, gdzie są – czy to w domu, czy w pracy – zaczynają powierzać tę osobę Panu Bogu. To jest nasza pierwsza pomoc.
Czemu modlitwa w pierwszej kolejności? W Ewangelii, w opowieści o Zwiastowaniu, padają słowa, że dla Boga nie ma nic niemożliwego. My tego doświadczamy, te słowa wybraliśmy jako motto kolejnego roku naszego działania. Zgłaszają się do nas mamy w sytuacjach po ludzku nierozwiązywalnych, a jednak Pan Bóg daje sobie z tym radę. Jesteśmy zanurzeni w modlitwie. Zanim rozpoczniemy działanie, właśnie na modlitwie przede wszystkim rozpoznajemy, co powinniśmy zrobić.
Sam nasz projekt zrodził się z modlitwy. To była nowenna, podczas której pytaliśmy Pana Boga o to, jak możemy pomóc kobietom w ciąży. Nie wiem, jak to się stało, ale zaczynały dwie osoby, a kończyliśmy w dwadzieścia osób, choć nie było to w żaden sposób nagłaśniane.
Chcę mocno podkreślić rolę kapłana w naszym dziele. Bez naszych księży nie moglibyśmy działać. Oni dają nam poczucie bezpieczeństwa, są głosem rozsądku, kiedy zaczynają nami kierować emocje. Kapłani w naszej ekipie są bardzo potrzebni i bardzo ważni.
Pan Bóg stoi w centrum naszego działania i to On daje nam siłę do niesienia pomocy wszystkim, również osobom myślącym inaczej niż my.
Jak już wiemy po tych 33 miesiącach, możliwości „uśmiechniętej Polski” są nieograniczone. Można obiecać żołnierzowi kurtkę, stanąć z nim do zdjęcia, powiedzieć o mrozie na granicy i o tym, że wreszcie ktoś o niego zadbał. Czyżby?
Dziś rządzący z tematu obronności robią argument dosłownie na wszystko: na budżet, na podatki, niespełnione obietnice, fałszywie pojęta lojalność i na wyciszanie afer. Można nagrać setki wywiadów o SAFE i liczyć na sondażowe „zjednoczenie wokół flagi”, w końcu strach jest wygodną podporą. Na tle strachu każdy gest wygląda jak troska.
Hiob odpowiada przyjaciołom zdaniem, które wyprzedza Pawła o wieki: „jakże człowiek może być przed Bogiem sprawiedliwy?” To pytanie procesowej rozpaczy. Cały rozdział dziewiąty jest zbudowany na obrazie niemożliwego procesu z Bogiem: „gdyby się ktoś z Nim prawował, nie odpowie raz jeden na tysiąc”. Hiob chciałby pozwać Boga przed trybunał, i natychmiast widzi absurd własnego pozwu. Strona przeciwna jest zarazem sędzią, a „któż Mu powie: Co czynisz?” Środek perykopy to hymn o potędze Stwórcy, włożony w usta cierpiącego. Bóg przenosi góry, wstrząsa ziemią, rozkazuje słońcu, „sam rozciąga niebiosa, kroczy po morskich głębinach”, czyni Niedźwiedzicę i Oriona. Hiob nie wątpi w moc Boga ani na chwilę. Jego dramat polega na tym, że moc widzi, a sprawiedliwości dostrzec nie może. „Choćbym miał słuszność, nie odpowiem, o litość będę błagał przeciwnika”. To jedna z najciemniejszych i najuczciwszych modlitw Starego Testamentu, wiara, która nie rozumie, a nie przestaje się zwracać do Tego, którego nie rozumie. Księga Hioba nie daje w tym miejscu odpowiedzi i liturgia też jej nie wymusza. Odpowiedź przyjdzie na końcu księgi w teofanii, a ostatecznie w Chrystusie, w którym Bóg sam stanął po stronie oskarżonego człowieka. Hieronim, dzisiejszy patron, który przełożył i tę księgę, wiedział z własnego niespokojnego życia, że z Bogiem się nie wygrywa procesu. Z Bogiem się wytrwa. Jego betlejemska grota, gdzie przez dziesięciolecia zmagał się ze słowem, tekstami i sobą samym, jest komentarzem do Hioba. Prawować się z Bogiem wolno, byle nie wypuścić Go z rąk.
Czy współczesna katecheza potrafi odpowiedzieć na pytania i potrzeby młodego pokolenia? Skąd bierze się dystans młodych wobec wiary i co możemy zrobić, aby go przełamać?
Podziel się cytatem
Rozmawiamy również o konsekwencjach rezygnacji z nauczania religii w szkołach i o tym, co taka zmiana może oznaczać dla wychowania oraz formacji młodego człowieka. Pojawia się także pytanie o to, kim powinien być współczesny katecheta i dlaczego sama wiedza nie wystarczy, jeśli nie towarzyszy jej autentyczne świadectwo życia.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.