Reklama

Wiadomości

Normalne gesty w nienormalnych czasach

Gdy w mediach toczą się spory, komu pomagać i jak to robić, ludzie pogranicza nie wahają się ani chwili.

Niedziela Ogólnopolska 51/2021, str. 13-14

[ TEMATY ]

migranci

granica

Katarzyna Kasjanowicz

Kościół Podwyższenia Krzyża Świętego w Hajnówce

Kościół Podwyższenia Krzyża Świętego w Hajnówce

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Otwartość i solidarność mają we krwi. Bez tego nie przeżyliby w tym tyglu wyznań i kultur. Niosą wsparcie tam, gdzie widzą niemoc i ludzką krzywdę. Migrantom, którzy nielegalnie przedostali się na teren Polski, pomagali jeszcze zanim sytuacja eskalowała, a temat stał się nośny. Teraz, gdy praca przy granicy pociąga za sobą znacznie większe ryzyko utraty zdrowia i życia, postanowili wesprzeć również służby mundurowe. Tym bardziej że w niektórych środowiskach lansowany jest hejt wobec tej grupy zawodowej. Wiadomo – im dalej mieszka się od źródła problemu, tym łatwiej o pobieżną ocenę sytuacji.

Podróżnicy na gapę

Spośród migrantów, którym udało się nielegalnie przekroczyć zasieki, jakaś część w końcu dociera do okolicznych wsi. Wielu na dalszą podróż wybiera bagażniki samochodów. Wchodzą do nich w nocy, niepostrzeżenie, licząc na łut szczęścia. Byle dalej od granicy.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

– Ile było takich przypadków! – p. Hania, która pomaga na plebanii kościoła Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski w Czeremsze, kiwa głową, jakby mówiła o czymś oczywistym. – Człowiek wsiada rano do samochodu, spieszy się do pracy, zatrzymuje go kontrola, a w bagażniku leży uchodźca. Jedna kobieta tak się zdenerwowała, gdy znaleziono u niej dwóch mężczyzn, że zemdlała. Trzeba było wezwać karetkę.

Reklama

Dużo groźniejsze zdarzenie miało miejsce pewnego wieczoru przy bankomacie, z którego mieszkanka wypłacała pieniądze. Otoczyło ją trzech cudzoziemców. Gdyby nie patrol policji, mogłoby dojść do nieszczęścia. Ale patrole samochodowe są częste. Wieczorem dołączają do nich helikoptery, które całą noc krążą nad okolicą.

(Nie)normalność

– Słyszy pani, jak latają?

– Och, jej! Jak przelatują nad moim domem, to wszystko się trzęsie. Oni bardzo nisko lecą. Ale dobrze, niech latają, niech sprawdzają. Jest bezpieczniej. Jak tylko coś się dzieje, pojawiają się wojsko, straż. Gdyby ich nie było, tobyśmy się bali – ocenia p. Hania.

Mieszkańcy poprosili wójta Czeremchy, by latarnie były zapalone przez całą noc. To kolejna zmiana w miejscowości objętej stanem wyjątkowym. Lecz ja w nocy będę już gdzie indziej. Przedwieczorny spacer po wsi tylko mnie upewnia, że w całej tej nienormalności ludzie starają się funkcjonować swobodnie – być może zaadaptowali się do trwającej od tylu tygodni sytuacji. Choć zachód słońca już barwi horyzont, tu i tam ktoś jeszcze w obejściu pracuje.

– Nie boję się – odpowiada na pytanie starsza kobieta. – Tu ciągle policja jeździ...

Murem za polskim mundurem

Ksiądz Krzysztof Domaraczeńko, proboszcz parafii Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski w Czeremsze, nie da powiedzieć złego słowa na wojsko. Dlaczego? Ponieważ jest tu blisko, praktycznie w centrum wydarzeń, i każdego dnia obserwuje wysiłek służb mundurowych. To często praca ponad siły – w ostatnich tygodniach wymagająca wyjątkowego opanowania.

Reklama

Nic dziwnego, że miejscowa ludność nie ograniczyła się do zbiórek artykułów żywnościowych dla migrantów, a spontanicznie poszerzyła akcję i postanowiła wesprzeć również wojsko. Nie bez znaczenia jest eskalacja sytuacji na granicy.

– Ogłosiłem u nas zbiórkę na rzecz uchodźców – opowiada ks. Adam Turliński z parafii św. Jana Chrzciciela w Narewce. – Później podeszła do mnie parafianka i powiedziała: „Oni rzucają w naszych chłopaków kamieniami, a my im mamy pomagać? Zbierajmy dla wojska!”.

Wieczór w strefie zamkniętej

Znalezienie wolnego miejsca w hotelu graniczy z cudem. Praktycznie wszędzie stacjonują policja z całej Polski i służby pomocnicze. Nocleg w Hajnówce zdobywam tylko dzięki nieocenionej pomocy ks. Zbigniewa Niemyjskiego, dziekana i proboszcza parafii Podwyższenia Krzyża Świętego w Hajnówce. W budynku panują ciągły ruch i koszarowa atmosfera. Tu nikt nie odpoczywa...

Na parkingu pobliskiego supermarketu stoi wojskowa ciężarówka. Większość ostatnich klientów to żołnierze. Kasjerki z nimi żartują, na twarzach pozostałych klientów maluje się spokój. Wracam do hotelu. Nim zniknę w budynku, kątem oka dostrzegam sznur pojazdów policyjnych odjeżdżających na sygnale sprzed komendy powiatowej policji.

– O której odprawa? – krzyczy ktoś przy schodach.

– Teraz!

Mija godz. 22.

Ciasto dla policjantów

Reklama

Choć akcja ta była oddolną inicjatywą ks. Zbigniewa, w praktyce bardzo wiele osób postanowiło podziękować „na słodko” nie tylko funkcjonariuszom policji. Wyrazy wdzięczności otrzymały też straż graniczna i wojsko. Solidarność ze służbami mundurowymi okazali najmłodsi mieszkańcy terenów przygranicznych. Hajnowskie przedszkolaki i maluchy ze żłobka samorządowego wykonały laurki z życzeniami dla obrońców polskich granic. Akcja miała charakter dobrowolny. Dla osób mieszkających tak blisko strefy konfliktu to działanie było czymś naturalnym, nikt nie doszukiwał się w tej inicjatywie politycznych intencji.

Trauma

Wszystko, co stanowi przyczynę i skutek stanu wyjątkowego, jest treścią rozmów nie tylko dorosłych. O sytuacji na granicy rozmawiają także nauczyciele z dziećmi. Wnuczka p. Hani ma 7 lat. – Ona doskonale rozumie, co się dzieje. Gdy wraca ze szkoły, woła: „Babciu, babciu, posłuchaj!”. I zaczyna opowiadać. Takich czasów dożyliśmy...

W Białowieży, która słynie z aktywności turystycznej i działań ośrodków naukowych, panują pustki mimo wyjątkowo ciepłej końcówki listopada. W piątkowe wczesne popołudnie nie spotykam żadnych turystów w parku narodowym. Opuszczone kramy z pamiątkami działają depresyjnie, a mijający je wóz policyjny wygląda surrealistycznie.

– Ludzie w strefie żyją na co dzień w ciągłej obecności wojska – wyjaśnia Olimpia Pabian, jedna z wolontariuszek inicjatywy humanitarnej Namiot Nadziei, która niesie wsparcie wszystkim potrzebującym. – Taka sytuacja trwa od prawie 3 miesięcy i ma ogromny wpływ na emocje i psychikę mieszkańców. Pani Olimpia dodaje jednocześnie, że czymś, co zapamięta na zawsze, jest moment, w którym po raz pierwszy spotkała w lesie człowieka potrzebującego pomocy. – Puszcza to trudny obszar nawet dla ludzi, którzy ją znają, a co dopiero dla nieprzygotowanych. Aktualnie ten dziki las jest miejscem, w którym codziennie mają miejsce ludzkie dramaty – dodaje.

Mieszkańcy terenów przygranicznych niemal w równym stopniu boją się zbrojnego rozwoju sytuacji, jak i tego, z czym mogą mieć do czynienia, gdy życie wróci do normy – widoku ciał znalezionych podczas spacerów w lesie długo po tym, gdy skończy się polsko-białoruski konflikt.

2021-12-14 07:38

Ocena: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Orędzie na 100. Światowy Dzień Migranta i Uchodźcy

[ TEMATY ]

uchodźcy

migranci

Archiwum Niedzieli Legnickiej

"Migranci i uchodźcy: ku lepszemu światu" - to hasło Światowego Dnia Migranta i Uchodźcy, który po raz 100. będzie obchodzony 19 stycznia 2014. Z tej okazji papież Franciszek wystosował specjalne orędzie. "Drodzy migranci i uchodźcy! Nie traćcie nadziei, że i dla was jest przeznaczona bezpieczniejsza przyszłość, że na swoich drogach możecie spotkać wyciągniętą dłoń, że dane wam będzie doświadczyć braterskiej solidarności i ciepła przyjaźni!" - zaapelował Ojciec Święty.
CZYTAJ DALEJ

Świadectwo: Pielgrzymka to taka dziesięciodniowa impreza. Tylko, że Boża impreza!

2026-08-10 13:01

Julia Czernik

- Mam czasami wrażenie, że pielgrzymka to taka dziesięciodniowa impreza. Tylko Boża impreza! - mówi Anna Czechowicz, absolwentka IX Liceum Ogólnokształcącego im. Klementyny Hoffmanowej w Warszawie. Wraz z Małgorzatą Laskowską opowiedziała o doświadczeniu Warszawskiej Akademickiej Pielgrzymki Metropolitalnej w rozmowie z Tomaszem Sypniewskim, katechetą i członkiem Stowarzyszenia Katechetów Świeckich. Młode kobiety podkreślają, że droga na Jasną Górę była dla nich doświadczeniem modlitwy, wspólnoty, prostoty i przekraczania własnych ograniczeń.

Dla obu pielgrzymka była pierwszym świadomie podjętym przejściem całej trasy na Jasną Górę. Anna chciała w ten sposób podziękować Matce Bożej za czas klasy maturalnej, Małgorzata natomiast od dawna nosiła w sobie pragnienie pielgrzymowania. Jej rodzinna historia także jest związana z pielgrzymką - rodzice brali ślub podczas pielgrzymki, a ona sama uczestniczyła w niej już jako roczne dziecko.
CZYTAJ DALEJ

Jordania rozpoczyna przygotowania do obchodów 2000. rocznicy chrztu Jezusa

2026-08-10 20:42

[ TEMATY ]

Jordania

Vatican Media

W roku 2030 obchodzony będzie jubileusz 2000 lat od tradycyjnie przyjmowanej daty chrztu Jezusa przez Jana Chrzciciela, który miał się dokonać w miejscu znajdującym się na terenie dzisiejszego Al-Maghtas w Jordanii. W poniedziałek 10 sierpnia odbyło się pierwsze posiedzenie Krajowego Komitetu ds. Przygotowania Obchodów Drugiego Tysiąclecia Chrztu Jezusa Chrystusa, któremu przewodniczył premier Jordanii Jafar Hassan.

Komitet, w którego skład wchodzą ministrowie, przedstawiciele wspólnot religijnych i lokalnych społeczności oraz reprezentanci odpowiednich instytucji, jest krajowym organem odpowiedzialnym za przygotowanie i nadzór nad obchodami.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję