Swoje modlitwy zanosili podczas Różańca wypominkowego oraz Mszy św. sprawowanej przez duszpasterzy motocyklistów, m.in. ks. Piotra Lizakowskiego, ks. Krzysztofa Cyranowskiego, ks. Krzysztofa Wawszczaka i ks. Pawła Kostrubca.
– Pamięć o naszych kolegach i koleżankach jest dla nas jedną z najważniejszych rzeczy. To byli ludzie, z którymi razem jeździliśmy, przyjaźniliśmy się, spotykaliśmy się, dlatego dziś, gdy już ich z nami nie ma, jedyne, co możemy im ofiarować, to nasza modlitwa. Jedną z idei motocyklistów jest wzajemna pomoc, wzajemny szacunek. Nasi koledzy za swego życia nam pomagali, więc my możemy teraz im pomóc, modląc się za nich. To spotkanie jest dla nas bardzo ważne. Chcemy, by było na jak najwyższym poziomie. Najbardziej wymowne są kaski, które kładziemy przed ołtarzem, aby zwrócić uwagę, że kiedyś było nas więcej, że byli wśród nas ludzie, których kochaliśmy, a teraz ich już z nami nie ma. Pozostały po nich tylko te puste kaski. Jedyną nadzieją i pociechą jest dla nas świadomość, że kiedyś jeszcze się z nimi spotkamy, że czekają oni na nas u Ojca w niebie, jeżdżąc po niebieskich autostradach – podkreślił Tomasz Hałasa, sekretarz Klubu Miłośników Motocykli „Cygnus” Biłgoraj.
Motocykliści aktywnie włączyli się w liturgię Mszy św., szczególnie podczas Liturgii Słowa. Wymownym symbolem było procesyjne wniesienie kasków motocyklowych i zapalonych zniczy na znak pamięci i jedności z tragicznie zmarłymi motocyklistami.
Organizatorem Motowypominek było Duszpasterstwo Motocyklistów Diecezji Zamojsko-Lubaczowskiej, którego zadaniem jest opieka duchowa nad motocyklistami, organizowanie spotkań modlitewnych czy Mszy św. za zmarłych motocyklistów. Ponadto duszpasterstwo skupia księży motocyklistów zrzeszonych w klubie „God’s Guards”.
Przez cały listopad w parafiach odprawiamy tzw. wypominki. To nic innego, jak modlitwa polegająca na wyczytywaniu imion i nazwisk naszych bliskich i dalszych zmarłych
Wypominki są jednorazowe, oktawalne, półroczne i roczne. Wypisujemy na kartkach nazwiska zmarłych i przynosimy je do swoich duszpasterzy. Wypominki jednorazowe odczytuje się na cmentarzu, oktawalne przez 8 dni od dnia Wszystkich Świętych (często połączone z nabożeństwem różańcowym), a roczne przez cały rok przed niedzielnymi Mszami. Tradycja ma długą historię. W liturgii eucharystycznej sprawowanej w starożytnym Kościele odczytywano tzw. dyptyki, na których chrześcijanie wypisywali imiona żyjących biskupów, ofiarodawców, dobrodziejów, ale także świętych męczenników i wyznawców, oraz wiernych zmarłych. Imiona odczytywano głośno i trwało to bardzo długo. Drugą listę, listę świętych, odczytywał już sam biskup.
Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga i Bogiem było Słowo – czytamy w Ewangelii. Jan Apostoł jest jedynym, który rozpoczyna swoją Ewangelię nie tekstem historycznym, ale jakimś rodzajem poezji czy wręcz śpiewu.
Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, i Bogiem było Słowo. Ono było na początku u Boga. Wszystko przez Nie się stało, a bez Niego nic się nie stało, z tego, co się stało. W Nim było życie, a życie było światłością ludzi, a światłość w ciemności świeci i ciemność jej nie ogarnęła.Pojawił się człowiek posłany przez Boga – Jan mu było na imię. Przyszedł on na świadectwo, aby zaświadczyć o światłości, by wszyscy uwierzyli przez niego. Nie był on światłością, lecz został posłany, aby zaświadczyć o światłości. Była światłość prawdziwa, która oświeca każdego człowieka, gdy na świat przychodzi. Na świecie było Słowo, a świat stał się przez Nie, lecz świat Go nie poznał. Przyszło do swojej własności, a swoi Go nie przyjęli. Wszystkim tym jednak, którzy Je przyjęli, dało moc, aby się stali dziećmi Bożymi, tym, którzy wierzą w imię Jego – którzy ani z krwi, ani z żądzy ciała, ani z woli męża, ale z Boga się narodzili. A Słowo stało się ciałem i zamieszkało wśród nas. I oglądaliśmy Jego chwałę, chwałę, jaką Jednorodzony otrzymuje od Ojca, pełen łaski i prawdy. Jan daje o Nim świadectwo i głośno woła w słowach: «Ten był, o którym powiedziałem: Ten, który po mnie idzie, przewyższył mnie godnością, gdyż był wcześniej ode mnie». Z Jego pełności wszyscy otrzymaliśmy – łaskę po łasce. Podczas gdy Prawo zostało dane za pośrednictwem Mojżesza, łaska i prawda przyszły przez Jezusa Chrystusa. Boga nikt nigdy nie widział; ten Jednorodzony Bóg, który jest w łonie Ojca, o Nim pouczył.
Leon XIV zaprasza młodych ludzi do spędzania czasu z Jezusem – zarówno tych, którzy spotykają Go po raz pierwszy, jak i tych, którzy pogłębiają swoją relację z Nim. Mówi o tym w wideoprzesłaniu do uczestników konferencji SEEK w Stanach Zjednoczonych. Nazwa konferencji SEEK jest inspirowana Ewangelią, gdzie czytamy, że Jezus zwraca się do swoich przyszłych uczniów, Andrzeja i Jana, i pyta ich: „Czego szukacie (seek)?”
Pytanie Jezusa skierowane do pierwszych uczniów pokazuje, że znał On ich serca — wiedział, że byli „niespokojni, ale w dobrym sensie”. Byli otwarci na Boga i pragnęli odnaleźć sens swojego życia.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.