Kolejna pozycja z tzw. Serii Węgierskiej wydawnictwa Biały Kruk (po Lutni i mieczu oraz Panoramie Siedmiogrodzkiej) przedstawia postać i twórczość węgierskiego pisarza Jánosa Pilinszkyego. To premiera polskiego przekładu twórczości narodowego pisarza Węgier!
Poeta i prozaik z Budapesztu, który był po ojcu potomkiem polskiego uchodźcy. Należy do najbardziej uznanych pisarzy węgierskich XX wieku; już za życia był w ojczyźnie otaczany swoistym kultem. Zyskał także szerokie zainteresowanie na zachodzie Europy, gdzie przekładami jego utworów zajmowali się tacy twórcy literatury współczesnej, jak Michel Deguy, Pierre Emmanuel, Ted Hughes czy noblista Tomas Tranströmer.
Polskiemu czytelnikowi poezję oraz eseje Pilinszkyego (1921-81) przybliża wybitny tłumacz i znawca węgierskiej kultury Jerzy Snopek, który pisze we wstępie do tej niezwykłej książki: „W świecie wypranym z metafizyki podziwiałem utwory Pilinszkyego właśnie za ich metafizyczną atmosferę, za tajemnicę, za niemodną wiarę w wysokie posłannictwo poezji. Nie drażniło mnie jej swoiste ubóstwo, jej ograniczony repertuar motywów i słów, którymi wszelako twórca ten posługiwał się z niezrównaną maestrią. Nie irytował mnie patos, gdyż nie dosłuchałem się w nim nut fałszywych. (...) Dziś, czterdzieści lat po śmierci Pilinszkyego, jego postawa twórcza i jego przesłanie nie straciły – jak sądzę – aktualności i znaczenia. W sparaliżowanym przez strukturalizmy i postmodernizmy krajobrazie poezji jawią się jako memento i znak nadziei zarazem.
Można powiedzieć – z pewną emfazą – że Pilinszky jest poetą w każdym calu, że dotknęła go «ręka Boża». A naczelną cechą jego osobowości była przemożna skłonność do skupienia. Nie szukał nowych terenów, tematów, problemów. Obracał się w gruncie rzeczy wokół jednego tematu i tak naprawdę miał jeden problem. Napór doraźności, natłok faktów czasem go bawił, częściej męczył, wszelako nigdy nie uwodził i nie zbijał z tropu. A trop ów prowadzić miał do istoty rzeczy, do rdzenia rzeczywistości”.
Pobudzające do refleksji teksty są bogato ilustrowane reprodukcjami dzieł współczesnych malarzy węgierskich oraz starannie dobranymi fotografiami, które dodatkowo wzbogacają lekturę. Dzieło ukazuje się w 100. rocznicę urodzin i 40. rocznicę śmierci tego wielkiego pisarza.
Kamień i chleb
János Pilinszky
Wydawnictwo: Biały Kruk
Liczba stron: 312
Format: 16,5 x 23,5 cm
Oprawa: twarda
Specjalna promocja dla Czytelników Niedzieli: Jeden egzemplarz książki Kamień i chleb – za 49 zł (zamiast 69 zł), a dwa egzemplarze – za 89 zł. Pakiet książek: Kamień i chleb oraz albumu Panorama Siedmiogrodzka – za 99 zł (zamiast 148 zł).
Proszę dzwonić pod numery tel.: 12 254 56 02, 12 260 32 90 lub wysłać wiadomość na adres: dystrybucja@bialykruk.pl .
Do zamówienia należy doliczyć koszt wysyłki (16 zł).
Zmarła Stanisława Celińska, jedna z najbardziej cenionych, charakterystycznych i lubianych polskich aktorek - podał menadżer Maciej Muraszko. Aktorka niedawno ukończyła 79 lat.
Przeczytaj archiwalny wywiad z aktorką - Stanisława Celińska: Bóg za mną tęsknił.
W jednej epoce żyło dwóch spowiedników, a obaj należeli do tego samego zakonu
– byli kapucynami. Klasztory, w których mieszkali, znajdowały się w tym samym
kraju. Jeden zakonnik był ostry jak skalpel przecinający wrzody, drugi – łagodny
jak balsam wylewany na rany. Ten ostatni odprawiał ciężkie pokuty za swych
penitentów i skarżył się, że nie jest tak miłosierny, jak powinien być uczeń Jezusa.
Gdy pierwszy umiał odprawić
od konfesjonału i odmówić
rozgrzeszenia, a nawet
krzyczeć na penitentów, drugi był
zdolny tylko do jednego – do okazywania
miłosierdzia.
Jednym z nich jest Ojciec Pio, drugim
– Leopold Mandić.
Obaj mieli ten sam charyzmat
rozpoznawania dusz, to samo powołanie
do wprowadzania ludzi na ścieżkę
nawrócenia, ale ich metody były
zupełnie inne. Jakby Jezus, w imieniu
którego obaj udzielali rozgrzeszenia,
był różny. Zbawiciel bez cienia litości
traktował faryzeuszów i potrafił biczem uczynionym ze sznurów bić
handlarzy rozstawiających stragany
w świątyni jerozolimskiej. Jednocześnie
bezwarunkowo przebaczył celnikowi
Mateuszowi, zapomniał też grzechy Marii
Magdalenie, wprowadził do nieba łotra,
który razem z Nim konał w męczarniach
na krzyżu.
Dwie Jezusowe drogi.
Bywało, że pierwszą szedł znany nam
Francesco Forgione z San Giovanni
Rotondo. Drugi – Leopold Mandić
z Padwy – nigdy nie postawił na niej swej
stopy.
80. rocznica męczeńskiej śmierci bł. ks. Michała Rapacza
2026-05-12 15:24
Biuro Prasowe AK /mfs
Biuro Prasowe AK
– Nie mówisz o Bogu, ale sobą pokazujesz, kim jest. Nie wypowiadasz prawdy, ale prawdę widać z Ciebie. Wtedy jesteś świadkiem, kiedy prawdę pokazujesz sobą – mówił kard. Grzegorz Ryś, który w 80. rocznicę męczeńskiej śmierci bł. ks. Michała Rapacza przewodniczył Mszy św. w Płokach, gdzie udzielił także sakramentu bierzmowania.
Uroczystość rozpoczęła się procesją z kościoła na miejsce męczeńskiej śmierci bł. ks. Michała Rapacza, która nastąpiła 12 maja 1946 roku. Proboszcz parafii Narodzenia Najświętszej Maryi Panny, ks. Tadeusz Tylka zwrócił uwagę, że jego błogosławiony poprzednik po wszystkich obowiązkach duszpasterskich, wieczorem szedł do kościoła z Liber animarum – „Księgą dusz”, w której były nazwiska parafian, których intencje powierzał Panu Bogu. Modlitwę często kończył rozważaniem drogi krzyżowej. W tym kontekście ks. Tylka zauważył, że ostatnia droga ks. Michała Rapacza, choć zakończyła się męczeństwem, to tak jak w przypadku drogi Jezusa, to nie do śmierci należy ostatnie zdanie, bo Chrystus jest jej zwycięzcą. Proboszcz zapowiedział nabożeństwo Drogi Światła, która przeszło od miejsca męczeńskiej śmierci ks. Michała Rapacza do kościoła, w którym jest sarkofag z relikwiami błogosławionego.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.