Reklama

Archidiecezja katowicka

Nowa data beatyfikacji ks. Jana Machy

Beatyfikacja sługi Bożego, śląskiego kapłana i męczennika, odbędzie się 20 listopada w katedrze Chrystusa Króla w Katowicach. Nowy termin uroczystości zaaprobował papież Franciszek, a datę potwierdził Sekretariat Stanu Stolicy Apostolskiej.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Mszy św. beatyfikacyjnej będzie przewodniczył prefekt Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych kard. Marcello Semeraro.

– Beatyfikacja jest bez wątpienia bardzo ważnym wydarzeniem dla naszego Kościoła lokalnego. Cieszę się, że nasz Hanik zostanie ogłoszony błogosławionym. Długo na to czekał, my zresztą także. Mam nadzieję, że to wydarzenie stanie się okazją do wzmocnienia wiary i ożywienia życia religijnego w naszej archidiecezji w tym niełatwym czasie wychodzenia z pandemii – zaznacza abp Wiktor Skworc.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Swojej radości nie ukrywa także ks. Damian Bednarski, postulator procesu beatyfikacyjnego. – Czas pandemii pokazał nam, że musimy się uczyć cierpliwości. Czekaliśmy więc cierpliwie na decyzję w sprawie daty beatyfikacji. Teraz prośmy Opatrzność, żebyśmy mogli bez przeszkód uczestniczyć w wyniesieniu na ołtarze męczennika z Górnego Śląska – mówi ks. Bednarski. – Potrzebne są trwałe punkty odniesienia i wyraźne świadectwo tych, którzy oddali życie z miłości do Chrystusa. To może nam pomóc odnowić zapał wiary – dodaje.

Reklama

Uroczystość, zaplanowana pierwotnie na 17 października 2020 r., musiała zostać odwołana i przeniesiona na inną datę ze względu na niepewną, dynamiczną sytuację związaną z pandemią. Wprowadzone obostrzenia uniemożliwiały przeprowadzenie beatyfikacji w ogólnodostępnej formie. Chodziło o to, aby każdy chętny wierny mógł osobiście wziąć udział w tej uroczystości.

Na szczeblu diecezjalnym proces beatyfikacyjny ks. Jana Machy rozpoczął się w 2013 r. i trwał do 5 września 2015 r. Następnie dokumentacja została złożona w Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych. 16 marca 2016 r. akta sprawy zostały publicznie otwarte i rozpoczął się etap rzymski procesu beatyfikacyjnego. Dekret potwierdzający męczeństwo sługi Bożego ks. Jana Franciszka Machy, kapłana archidiecezji katowickiej, papież Franciszek zatwierdził 28 listopada 2019 r.

Ksiądz Jan Macha urodził się 18 stycznia 1914 r. w Chorzowie Starym w rodzinie mistrza ślusarskiego Pawła i jego żony Anny z d. Cofałka. Po zdaniu matury w 1933 r. chciał wstąpić do Wyższego Śląskiego Seminarium Duchownego w Krakowie, ale z powodu zbyt dużej liczby zgłoszeń nie został przyjęty. Zapisał się więc na Wydział Prawa i Administracji Uniwersytetu Jagiellońskiego. Po roku ponowił próbę dostania się na studia teologiczne na UJ, tym razem z sukcesem. Po ich ukończeniu 25 czerwca 1939 r. przyjął święcenia kapłańskie. 10 września objął stanowisko wikarego przy kościele parafialnym św. Józefa w Rudzie Śląskiej. Tam nawiązał łączność z tajną organizacją i rozwinął działalność charytatywną wśród polskich rodzin dotkniętych skutkami okupacji. Po licznych aresztowaniach w grudniu 1940 r. gestapo zwróciło na niego uwagę. W przemyconym z mysłowickiego obozu liście do swoich rodziców kleryk Joachim Guertler napisał później, że ks. Macha w Zielone Świątki 1941 r. był wezwany na gestapo, ale go wypuścili, bo jeszcze nie mieli wszystkich dowodów. Aresztowano go ponownie podczas spotkania w Katowicach – 5 września 1941 r. Znaleziono przy nim sprawozdanie z czerwcowej akcji charytatywnej z wyszczególnieniem Rudy, Orzegowa, Goduli, Lipin, Nowego Bytomia, Chropaczowa i Łagiewnik. Po przesłuchaniu został umieszczony w obozie przejściowym w Mysłowicach. 17 lipca 1942 r. odbyła się przed sądem doraźnym w Katowicach krótka rozprawa, na której ks. Macha i kleryk Guertler zostali skazani na śmierć przez ścięcie. W jej przededniu ks. Macha napisał list do swoich rodziców i rodzeństwa, ogłoszony w 8. numerze Gościa Niedzielnego z 1951 r., którego krótki fragment brzmi: „Jest to moje ostatnie pismo. Po 4 godzinach nastąpi moje stracenie... Pogrzebu mi nie użyczą, ale urządźcie mi na cmentarzu cichy zakątek, żeby od czasu do czasu ktoś o mnie wspomniał i zmówił za mnie Ojcze Nasz”. Wyrok wykonano 3 grudnia 1942 r. w katowickim więzieniu. Na cmentarzu w Chorzowie Starym znajduje się symboliczny grób ks. Jana Machy.

Autor jest rzecznikiem prasowym Metropolity Katowickiego, dyrektorem Biura Prasowego Archidiecezji Katowickiej.

2021-10-05 10:32

Ocena: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Łyso nam

2026-02-25 07:20

[ TEMATY ]

Samuel Pereira

Materiały własne autora

Samuel Pereira

Samuel Pereira

„Łyso wam?” – rzucił drwiąco nieco rok temu premier Donald Tusk w jednym z internetowych nagrań. To hasło stało się od tej pory symbolem, nabierając co i rusz nowego-tego samego znaczenia. Teraz mówi o „zakutych łbach”, w kampanii parlamentarnej pytał obywatela „Z jakiej paki” oczekuje reparacji od Niemiec. Język co najmniej potoczny, by nie powiedzieć prostacki, a już na pewno nieprzystający do szefa polskiego rządu. Komuś się ławeczka i piwko pomyliło z wysokim urzędem.

Łyso nam, kiedy ministerialna, osobista decyzja Waldemara Żurka powoduje wycofanie apelacji w sprawie byłej rzecznik Straży Granicznej, kobiety znieważonej publicznie przez celebrytę. Sprawa kpt. Anny Michalskiej i aktora Piotr Zelta nie jest już tylko sporem o słowa. To symbol. Funkcjonariuszka, która w czasie kryzysu na granicy brała na siebie ciężar komunikacji państwa, zostaje sama. A decyzja zapada wysoko, bardzo wysoko, aż zaskakująco blisko „kierownika” I nagle okazuje się, że państwo potrafi być surowe wobec munduru, a miękkie wobec tych, którzy ten mundur publicznie lżą.
CZYTAJ DALEJ

Ania Golędzinowska: Pustka w sercu glamour. Od kariery modelki do opętania i egzorcyzmów

2026-02-24 21:34

[ TEMATY ]

Ania Golędzinowska

Mat.prasowa/Esprit

Ania Golędzinowska

Ania Golędzinowska

Żyła w blasku fleszy. Mediolan był sceną jej kariery: czerwone dywany, okładki gazet, narzeczony – siostrzeniec Berlusconiego. A jednak za pozorem sukcesu kryła się samotność, której nie goił żaden aplauz. Zanim trafiła do świata mody, Ania Golędzinowska padła ofiarą handlu ludźmi – uwięziona, zmuszana do pracy w nocnym klubie, upokorzona. Uciekła. Lecz prawdziwe wyzwolenie przyszło dopiero później.

O Medjugorje usłyszała od jednego z dziennikarzy. Pojechała na pielgrzymkę z ciekawości, ale też z nadzieją, i wtedy zaczęło się coś, czego nie sposób było zignorować: bluźniercze głosy, niewidzialny opór, nocne zmagania.
CZYTAJ DALEJ

Abp Wacław Depo: Bóg nie chce z nas mieć niewolników, ale synów i dzieci Boga

2026-02-25 16:01

[ TEMATY ]

abp Wacław Depo

Dworzec PKP

ks. Łukasz Romańczuk

Abp Wacław Depo w kaplicy pw. sw. Katarzyny Aleksandryjskiej na Dworcu Głównym PKP we Wrocławiu

Abp Wacław Depo w kaplicy pw. sw. Katarzyny Aleksandryjskiej na Dworcu Głównym PKP we Wrocławiu

W kaplicy na Dworcu Głównym PKP we Wrocławiu Eucharystii przewodniczył abp Wacław Depo. Metropolita częstochowski przyjechał z wizytą zobaczyć wrocławską kaplicę dworcową pomodlić się z wiernymi, którzy przybywają do tego miejsca na modlitwę a także zdobyć doświadczenie do przygotowania nowej kaplicy na dworcu PKP z Częstochowie.

Monika Książek
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję