Reklama

Niedziela Sosnowiecka

Oczekiwane uroczystości

W beatyfikacji Prymasa Tysiąclecia i m. Elżbiety Róży Czackiej diecezję sosnowiecką reprezentował będzie bp Grzegorz Kaszak oraz wierni.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W Świątyni Opatrzności Bożej w Warszawie, 12 września o godz. 12.00 odbędzie się długo oczekiwana beatyfikacja czcigodnych sług Bożych: kard. Stefana Wyszyńskiego i Matki Elżbiety Róży Czackiej. W uroczystościach będą mogły uczestniczyć wyłącznie osoby posiadające karty wstępu, ze względu na trudne do przewidzenia scenariusze rozwoju pandemii koronawirusa i związane z nią obostrzenia sanitarne.

W dniu beatyfikacji Świątynia Opatrzności Bożej w Warszawie będzie otwarta od godz. 9.00. Duchowe przygotowanie rozpocznie się o 10.30, zaś o godz. 12.00 rozpocznie się Msza św. pod przewodnictwem prefekta Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych i legata papieskiego, kard. Marcello Semeraro. W uroczystości weźmie udział Episkopat Polski oraz kapłani i wierni reprezentujący poszczególne diecezje. Diecezję sosnowiecką reprezentował będzie bp Grzegorz Kaszak oraz grupa kilkudziesięciu wiernych, którzy zgłosili swój udział i posiadają karty wstępu.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Do beatyfikacji kard. Stefana Wyszyńskiego przyczynił się cud uzdrowienia dziewiętnastolatki z nowotworu tarczycy. Wstawiennictwo u Pana Boga Prymasa Tysiąclecia wiele razy było potwierdzane, m.in wśród wielu świadectw z Gniezna. Już w dniu pogrzebu kard. Wyszyńskiego uzdrowiona została roczna dziewczynka. Dziecko uległo poważnemu poparzeniu osiem dni przed śmiercią prymasa. Lekarze nie dawali nadziei na jej przeżycie. Zrozpaczona matka modliła się o cud i córka przeżyła.

Matka Elżbieta Róża Czacka znana jest ze swojej działalności wśród osób niewidomych. To z myślą o nich założyła w Laskach pod Warszawą Ośrodek dla niewidomych prowadzony przez Towarzystwo Opieki nad Ociemniałymi i powołane przez nią Zgromadzenie Sióstr Franciszkanek Służebnic Krzyża. Tam także otwarto Izbę Pamięci przyszłej błogosławionej, gdzie licznie przybywający w ostatnim czasie pielgrzymi mogą pomodlić się przy sarkofagu Sługi Bożej, zobaczyć ciekawe pamiątki z nią związane oraz nawiedzić laskowski cmentarz. – W dawnym pokoju Matki Elżbiety przy kaplicy, gdzie pracowała, przyjmowała gości, modliła się i mieszkała, umieszczono sarkofag, dlatego postanowiłyśmy sprzęty i pamiątki przenieść do innego pomieszczenia i utworzyć małą Izbę Pamięci, zaczątek przyszłego muzeum naszej Matki założycielki – mówi s. Anita Harasim.

2021-08-24 12:40

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Gdy niebo dotyka ziemi

Niedziela Ogólnopolska 37/2021, str. 13

[ TEMATY ]

kard. Stefan Wyszyński

Matka Elżbieta Czacka

Łukasz Krzysztofka

Karolina Gawrych i s. Nulla poniosą 12 września w beatyfikacyjnej procesji relikwie osób, za których wstawiennictwem odzyskały zdrowie

Karolina Gawrych i s. Nulla poniosą 12 września w beatyfikacyjnej procesji
relikwie osób, za których wstawiennictwem odzyskały zdrowie

Tragiczny wypadek, śmiertelna choroba. Smutek i łzy najbliższych, lęk i niepewność, czy dożyje się jutra. Przy tym ufna i żarliwa modlitwa. A potem – rzecz po ludzku niewytłumaczalna: cud, w którym Bóg staje się człowiekowi jeszcze bliższy.

O tej bliskości jest przekonana s. Nulla ze Wspólnoty Sióstr Uczennic Krzyża, która doświadczyła cudownego uzdrowienia za wstawiennictwem kard. Stefana Wyszyńskiego. – Choroba i cierpienie były chyba po to, abym świadomie przeżywała swoje życie. Nie potrzeba nadzwyczajnych okazji, by nieść ludziom Boga. Ale przez moje uzdrowienie Prymas Tysiąclecia stał się dla mnie i całej mojej wspólnoty jeszcze bliższy – powiedziała Niedzieli s. Nulla, która w lutym 1988 r. przeszła rozległą operację związaną z wykrytym u niej rakiem tarczycy. Zabieg odbył się w Szczecinie. Lekarze usunęli zmiany nowotworowe oraz dotknięte przerzutami węzły chłonne. Niestety, choroba wciąż się rozwijała. W 1989 r. siostra poddała się leczeniu w Centrum Onkologii w Gliwicach. Terapia nie przyniosła jednak efektów, a w gardle wytworzył się pięciocentymetrowy guz, który poważnie utrudniał oddychanie, uniemożliwiał przyjmowanie leków, a nawet sen.
CZYTAJ DALEJ

Jezus mówi o odejściu: „Tam, gdzie Ja idę, wy pójść nie możecie”

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

pexels.com

Wędrówka od góry Hor ku Morzu Czerwonemu prowadzi na drogę okrężną, bo ziemia Edomu zamyka przejście. Lud traci cierpliwość. To późna faza pustyni. Zmęczenie szybko zmienia się w szemranie. Powraca zdanie: „Czemu wyprowadziliście nas z Egiptu, byśmy tu na pustyni pomarli?”. Pojawia się też pogarda dla manny: „pokarm mizerny”. Tekst odpowiada obrazem, że Pan zsyła węże „o jadzie palącym”. W hebrajskim stoi tu słowo powiązane z rdzeniem „palić” (śārāf), stąd tradycyjne „węże serafiny”. Ukąszenie obnaża bezradność. Wyznanie winy brzmi krótko: „Zgrzeszyliśmy”. Mojżesz modli się za lud. Odpowiedź Boga zaskakuje. Wizerunek węża ma stanąć wysoko na palu. Hebrajskie „sztandar, znak” to nēs. Wzrok podniesiony z ziemi przestaje krążyć wokół zagrożenia. Spojrzenie staje się aktem posłuszeństwa wobec słowa Boga. Nie ma tu miejsca na magię przedmiotu. Księga Mądrości dopowie później, że ratunek przychodzi od Boga, a znak jedynie kieruje ku Niemu (Mdr 16,6-7). Równie ważna pozostaje historia po latach. Król Ezechiasz rozbija „węża miedzianego”, bo lud pali mu kadzidło (2 Krl 18,4). Znak łatwo przechodzi w kult rzeczy. W samym brzmieniu hebrajskim pojawia się gra słów: wąż (naḥāš) i miedź (neḥōšet); stąd nazwa „Nehusztan”. Najstarsza lektura chrześcijańska widzi w tym typ krzyża. Justyn Męczennik łączy węża wyniesionego na palu z tajemnicą krzyża w „Dialogu z Tryfonem” (rozdz. 91). Augustyn, komentując słowa Jezusa o wężu z pustyni, tłumaczy ukąszenia jako grzechy, a węża wyniesionego jako śmierć Pana, na którą patrzy wiara.
CZYTAJ DALEJ

Jest wyrok sądu. Borowski: "Jak tylko mnie zamkną, natychmiast podejmę głodówkę"

2026-03-24 19:15

[ TEMATY ]

Adam Borowski

Telewizja wPolsce24/zrzut

Adam Borowski

Adam Borowski

„Mecenas będzie się odwoływał, jak się wyrok uprawomocni, to wtedy idę do pierdelka” - powiedział Adam Borowski po wyjściu z sali sądowej. „Chciałem tylko powiedzieć, że ja nie będę tam jadł. Od pierwszego dnia przekroczenia będę głodował” - dodał.

W styczniu br., Adam Borowski został prawomocnie skazany na sześć miesięcy pozbawienia wolności za krytyczne opinie o adwokacie i pośle Koalicji Obywatelskiej Romanie Giertychu. Giertych oskarżył opozycjonistę z czasów PRL o zniesławienie w związku z jego wypowiedzią w Telewizji Republika.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję