W poszukiwaniu śladów Powstania Warszawskiego udaliśmy się do Lubuskiego Muzeum Wojskowego w Drzonowie. Jest tam specjalna gablota poświęcona temu wydarzeniu. Znajdują się w niej m.in. powstańcze sylwetki mundurowe. – Pierwsza przedstawia cywila ubranego w polski przedwojenny hełm strażacki, z założoną na ramieniu biało-czerwoną opaską, w marynarce i założonym na piersi pistoletem maszynowym. Druga postać już bardziej przypomina żołnierza. Przedstawia powstańca ubranego w zdobyty niemiecki hełm wojskowy, z biało-czerwoną opaską, ubranego w niemiecką panterkę, na pasie ma założony niemiecki granat oraz drugi granat jajowy, a przy boku niemiecki karabin Mauser. Trzecia postać ubrana jest w elementy pozyskane przez powstańców z alianckich zrzutów aprowizacyjnych. Widzimy tutaj brytyjski battledress, brytyjską czapkę pancerniacką oraz zawieszony na piersi pistolet maszynowy MP-40. Bardzo ciekawym elementem jest przypięty na lewej kieszeni Krzyż Powstańczy – nieformalne odznaczenie nadawane w czasie Powstania Warszawskiego, wykonane ze zdobytych niemieckich Krzyży Walecznych. Do nich doklejano polską monetę, na której ryto znaczek Polski Walczącej oraz datę 1944 – mówi Błażej Mościpan z LMW. Dodaje, że takie odznaczenie nadawano przede wszystkim za zabicie niemieckiego oficera lub esesmanów. W muzeum są także liczne pamiątki po Janinie Wolanin z d. Błaszczak, która była dowódcą kompanii moździerzy Ludowego Wojska Polskiego, z którą przebijała się przez Wisłę w celu wsparcia powstania. Ciężko ranna trafiła do szpitala, a za swoją waleczną postawę została odznaczona Krzyżem Virtutti Militari. Po wojnie była natomiast mieszkanką Zielonej Góry. W kolejnych gablotach można zobaczyć odnaleziony w okolicach Słubic pistolet maszynowy Błyskawica, opracowany i produkowany w konspiracji, a także obejrzeć świadectwo nieżyjącego już byłego powstańca warszawskiego Stefana Mrowca, który po wojnie również osiedlił się w Zielonej Górze.
Prezentacja powstańczego albumu w centrum medialnym PAP
78 lat temu do walki w Powstaniu Warszawskim stanęli także pracownicy Elektrowni Powiśle. Razem współtworzyli oddział kpt. Stanisława Skibniewskiego „Cubryny”, który był ówczesnym dyrektorem elektrowni. - Dzięki bohaterom z Elektrowni prąd w sierpniu 1944 r. docierał do piekarni, drukarni i szpitali - mówił Michał Wójciuk, autor albumu "Obrońcy Stolicy - Energetycy w Powstaniu Warszawskim".
To był jeden z największych sukcesów Powstania Warszawskiego. 1 sierpnia liczący 63 pracowników oddział dowodzony przez dyrektora elektrowni kpt. Stanisława Skibniewskiego „Cubrynę” przejął kontrolę nad elektrownią. Energetycy z Elektrowni Powiśle wytrwali 36 dni i nocy walki. Dwudziestu z nich poległo w nierównej walce. - Zajęcie elektrowni było wielkim sukcesem Powstania, które nadal jest mało znane. Wszyscy znamy historię Pasty czy Pałacyku Michla, ale do niedawna o tych wydarzeniach z Powiśla, wiedziało niewielu. Od kilku lat przywracamy pamięć tych bohaterów, składając co roku kwiaty pod Tablicą Pamięci Dowódców Obrony Elektrowni w Powstaniu Warszawskim na skwerze Tadeusza Kahla. Teraz cieszymy się, że mogliśmy wesprzeć wydanie albumu o bohaterach z Elektrowni Powiśle - mówił prezes PGE Polskiej Grupy Energetycznej Wojciech Dąbrowski podczas prezentacji albumu.
Patronką dnia (15 maja) jest św. Zofia, wdowa, męczennica.
Greckie imię Zofia znaczy tyle, co „mądrość”. Posiadamy wiele żywotów św. Zofii w różnych językach, co świadczy, jak bardzo kult jej był powszechny. Są to jednak żywoty bardzo późne, pochodzące z wieków VII i VIII i podają nieraz tak sprzeczne informacje, że trudno z nich coś konkretnego wydobyć. Według tych tekstów Zofia miała mieszkać w Rzymie w II w. za czasów Hadriana I. Była wdową i miała trzy córki.
Dwie osoby trafiły do zakopiańskiego szpitala po porażeniu piorunem w rejonie szczytu Giewontu. Jedna z poszkodowanych osób po uderzeniu pioruna na chwilę straciła przytomność – przekazał PAP dyżurny ratownik TOPR. W grupie było łącznie pięcioro turystów, ale troje z nich nie odniosło obrażeń.
Do zdarzenia doszło około godz. 13.00 na kopule szczytowej Giewontu podczas zejścia grupy turystów. Ratownicy otrzymali zgłoszenie o osobach porażonych piorunem w czasie gwałtownej burzy.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.