Reklama

Niedziela w Warszawie

Kto teraz pomoże?

Nowa choroba, która towarzyszy społeczeństwom już blisko półtora roku, uderzyła nie tylko w sferę ekonomiczną i materialną. Wielu z nas skazała także na samotność i ograniczony dostęp do pomocy.

Niedziela warszawska 23/2021, str. V

[ TEMATY ]

pomoc społeczna

Katarzyna Kasjanowicz/Niedziela

Zamknięcie jadłodajni dla osób w kryzysie bezdomności, to także brak przestrzeni do realizacji zajęć socjoterapeutycznych

Zamknięcie jadłodajni dla osób w kryzysie bezdomności, to także brak przestrzeni do realizacji zajęć socjoterapeutycznych

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Skutki epidemii COVID-19 i związanych z nią decyzji sanitarnych dotknęły wszystkich, ale bez wątpienia najsilniej odbiły się na grupach społecznych uznanych za najbardziej potrzebujące wsparcia: osobach najuboższych i bezdomnych oraz seniorach. To oni z dnia na dzień stracili miejsca niosące im pomoc rzeczową, społeczną i dające różnego rodzaju schronienie. Swoje drzwi zamknęły liczne instytucje, a także świetlice środowiskowe i domy dziennego pobytu. Zaś te, które z poświęceniem funkcjonowały w tym nienormalnym czasie, musiały zmienić formułę. Dziś wiele miejsc nakierowanych na pomoc podejmuje pracę, ale są takie, które póki co – nie planują powrotu na mapę stolicy.

Tymczasem potrzebujących przybywa i będzie przybywało. Według danych Urzędu m.st. Warszawy, który na bieżąco monitoruje liczbę osób objętych pomocą społeczną w ramach sprawozdań kwartalnych, półrocznych i rocznych, widać, że jest gorzej. W 2019 r. takim rodzajem wsparcia było objętych ponad 38 tys. rodzin w Warszawie, a w 2020 r. z tej pomocy korzystało ponad 43 tys. Wszystko wskazuje na to, że w 2021 r. padnie smutny rekord. Należy przy tym pamiętać, że stolica jest najbogatszym miastem Polski.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Kroczące ubóstwo

Reklama

Szczegółowych danych o postępującym ubóstwie jeszcze nie ma. Wiadomo jednak, że w ciągu roku wielu pracodawców obniżyło pracownikom wynagrodzenia przy jednocześnie wzrastających kosztach utrzymania, a niemały odsetek Polaków stracił pracę. Z danych szacunkowych wynika, że tylko co trzeci bezrobotny ma prawo do zasiłku, zatem pozostali często nie widzą sensu rejestrowania się w Urzędzie Pracy. Wystarczy jednak porozmawiać z organizacjami świadczącymi pomoc najsłabiej sytuowanym grupom społecznym, by przekonać się, że problem narasta. Niestety, coraz większa liczba nie tylko warszawiaków korzysta z darmowego wsparcia żywnościowego.

Dla przykładu Fundacja Kapucyńska im. bł. Aniceta Koplińskiego z ul. Miodowej w ostatnim roku wydaje potrzebującym niemal dwukrotnie więcej posiłków. Warszawska Wspólnota Sant’Egidio wspierająca osoby doświadczające bezdomności, ubogie i ubożejące nie tylko nie przerwała działań w trakcie epidemii, ale je zwiększyła, przeformułowując w taki sposób, aby były bezpieczne dla wszystkich. Dało się zauważyć, że przychodzący po żywność są autentycznie głodni. Nigdy wcześniej nie było ich aż tak wielu.

Magdalena Wolnik, odpowiedzialna za Wspólnotę Sant’Egidio, ocenia, że najtrudniejsze były początki pandemii, które zamiast pomocy przyniosły potrzebującym lęk i dezorientację. – Brak ludzi na ulicach wiązał się tym, że nie było kogo poprosić o wsparcie, a zamknięte restauracje uniemożliwiały otrzymanie tego, co zostało – zauważa.

Wydatki na żywność dla osób najuboższych, jakie aktualnie ponosi Wspólnota Sant’Egidio, wzrosły dwudziestokrotnie względem czasów sprzed epidemii, a ich źródłem nie jest żadna z instytucji, lecz indywidualni darczyńcy. M. st. Warszawa przekazuje dotacje dla sześciu jadłodajni. Od listopada 2020 r. dofinansowanie uzyskała dodatkowa placówka wydająca nieodpłatne posiłki.

Trudniejsza bezdomność

Reklama

Nie istnieją dane na temat tego, ile osób w kryzysie bezdomności nie otrzymało podstawowej pomocy, ani ilu z nich zmarło na COVID-19. – Już samo to stanowi pewnego rodzaju komunikat – mówi Adriana Porowska, prezes Kamiliańskiej Misji Pomocy Społecznej, mającej swoją siedzibę na Ursusie.

Nie mówi się też o tym, że obiekty przeznaczone dla osób bezdomnych są niedostosowane do warunków izolacji, co nie gwarantuje bezpieczeństwa sanitarnego ani potrzebującym pomocy, ani tym, którzy ją świadczą. Jednak mimo tego, że pracownicy placówek interwencyjnych i pracownicy socjalni nie zostali uwzględnieni w Narodowym Programie Szczepień, nieśli wsparcie najbardziej potrzebującym.

Caritas Archidiecezji Warszawskiej jest jedną z tych instytucji, która mimo epidemii nie przerwała świadczenia pomocy na rzecz osób bezdomnych, a jedynie zmieniła jej formę. Działały i działają schronisko oraz jadłodajnia, gdzie posiłki były wydawane na zewnątrz z zachowaniem reżimu sanitarnego, zapewnia dyrektor Caritas AW ks. dr Zbigniew Zembrzuski. Niestety, ograniczenie dostępności do pomieszczeń jadłodajni, łączy się z tym, że wolontariusze nie mogą prowadzić zajęć terapeutycznych, a osoby w kryzysie bezdomności przebywające na co dzień w budynkach niemieszkalnych, straciły jedyną namiastkę domu, jaką miały.

Seniorzy się boją

Reklama

Seniorzy są tą grupą, którą epidemia dotknęła nie tyle w sposób materialny, co społeczny. Najdotkliwszym było zerwanie więzi z rodzinami oraz izolacja. Ta ostatnia odbiła się na osobach, które mimo zaawansowanego wieku prowadziły aktywne życie towarzyskie i religijne. Ustały spotkania w domach kultury i kołach parafialnych. W przypadku tej grupy wiekowej do rzadkości należy umiejętność obsługi komputera, więc nie było szans, by spotkania on-line zastąpiły choć częściowo te bezpośrednie.

Inicjatywy zajmujące się wsparciem seniorów i ich aktywizacją utworzone przy parafiach, a koordynowane przez księży proboszczów bardzo powoli wychodzą do potrzebujących. Wynika to z całkiem prozaicznych przyczyn, jak zauważa ks. Zembrzuski. Otóż większość wolontariuszy organizująca spotkania dla starszych parafian, to także osoby bardzo często w wieku senioralnym. Nadal boją się zakażenia. Czas pokaże, jak będą wyglądały najbliższe miesiące. Póki co ani parafie, ani instytucje warszawskie raczej nie planują organizacji wyjazdów wakacyjnych dla seniorów.

Powoli wracają zajęcia stacjonarne realizowane przez dzienne domy pobytu. Jest jeszcze jeden aspekt wynikający z zaistniałej sytuacji. Wiele starszych osób odzwyczaiło się zarówno od wychodzenia z domu, jak też od aktywności społecznych. Osiemdziesięcioletnia pani Rozalia ze Śródmieścia po niemal roku przebywania w domu już nie jest w stanie zejść po schodach z drugiego piętra.

Gdzie po pomoc?

Osoby znajdujące się w trudnej sytuacji życiowej, wymagające pomocy psychologicznej lub rzeczowej mogą zgłosić się do ośrodka pomocy społecznej w dzielnicy swojego zamieszkania. W Warszawie działa 18 dzielnicowych Ośrodków Pomocy Społecznej, które udzielają wsparcia osobom potrzebującym, w tym osobom starszym, samotnym, z niepełnosprawnościami – to m. in. pomoc psychologiczna, w zakresie wykupienia leków i wyrzucania odpadów komunalnych. Mogą też zgłosić się do Caritas Archidiecezji Warszawskiej i Caritas Diecezji Warszawsko Praskiej.

2021-06-01 09:29

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Świąteczna pomoc się nie starzeje

Święta już dawno za nami, rozpakowane prezenty, może rozebrane choinki. Skala pomocy, którą przeznaczono na organizację świąt dla osób ubogich, bezdomnych i w potrzebie, jest z roku na rok coraz większa – święta nie stanowią sztywnej granicy pomagania.

Już od 10 stycznia Kielecki Bank Żywności rozpoczął dystrybucję żywności, w ramach unijnego „Programu Operacyjnego Pomoc Żywnościowa”. Każda z osób zakwalifikowana do programu otrzyma 50 kg żywności. – Żywność od nas otrzymują organizacje pomocowe. Na wigilię dla bezdomnych w WDK przeznaczyliśmy do paczek produkty za 15 tys. zł – informuje Sławomir Cedro – prezes KBŻ.
CZYTAJ DALEJ

Bp Lityński do kleryków: Wzrastajcie, pomimo przeszkód – łaski Pana wam nie zabraknie!

2026-10-13 17:48

[ TEMATY ]

inauguracja roku akademickeigo

Wyższe Seminarium Duchowne w Gorzowie Wlkp.

Karolina Krasowska

Na pierwszym roku formację do kapłaństwa podejmuje 6 kleryków

Na pierwszym roku formację do kapłaństwa podejmuje 6 kleryków

W Wyższym Seminarium Duchownym w Gorzowie Wlkp. 13 października odbyła się uroczysta inauguracja roku akademickiego. Na pierwszym roku formację do kapłaństwa podejmuje 6 kleryków.

Tegoroczna inauguracja odbyła się po raz 80. w historii Zielonogórsko-Gorzowskiego Wyższego Seminarium Duchownego. Rozpoczęła się w seminaryjnej kaplicy od Mszy św., której przewodniczył bp Tadeusz Lityński. Homilię wygłosił bp Adrian Put, który podkreślił, że decyzja o kapłaństwie musi dokonać się w wolności kandydata. - 6 lat tego czasu tutaj jest po to, żeby dojrzeć do tej wolności, którą przynosi nam Ewangelia. "Czy chcesz?" Nie czy będziesz dobry księdzem, nie czy będziesz duże grupy prowadził formacyjne, nie czy będziesz piękne kościoły budował albo świetne grupy Caritas prowadził. Na początku będzie ciebie biskup pytał: "czy chcesz?", "czy jest w tobie tyle wolności, która płynie z Ewangelii, aby podjąć się tego zadania?" – mówił bp Adrian Put. - Wiecie, że czasami są bracia, którzy z różnych powodów mówią: "A jednak nie". To ja dzisiaj was proszę i dzisiaj do was kieruję to słowo. To zanim będziesz odpowiadał biskupowi w katedrze i będziesz słyszał ten głos pełen ufności, wiary, nadziei, ale i trochę lęku, to dojrzyj do tego, żeby odpowiadać w wolności: "tak, chcę". Bo dzisiaj nikt ci nie zagwarantuje, co będziesz robił – kontynuował biskup. - Z biskupem diecezjalnym mamy takie doświadczenia, jak jeździmy po wizytacji szczególnie w tym okresie albo w okresie zimowym, ilu naszych braci w tym okresie tak naprawdę stać tylko na to, żeby ogrzać sypialnię i trochę łazienki, ale są wśród tych ludzi. Ilu naszych braci zmaga się z wieloma remontami, różnymi trudnościami, ale są, bo odpowiedzieli sobie na pytanie, dlaczego chcę, jaka jest moja wolność. Są takie wioski ciągle na naszym terenie, gdzie państwa polskiego już dawno nie ma. Nie ma policji, nie ma szkoły, nie ma poczty, nie ma nawet przystanku autobusowego, ale jest kościół, do którego systematycznie przyjeżdża ksiądz. Tam nawet młodych już nie ma, ale przyjeżdża ksiądz, który głosi Ewangelię Bożą i ile razy było słychać, że tylko ksiądz nam tutaj został – zauważył bp Put. - Więc ja wam nie zagwarantuje, biskup diecezjalny wam nie zagwarantuje tego czy będziecie pracowali na wielkiej parafii i mieli sukcesy, czy będziecie na małej wspólnocie parafialnej, gdzie trzeba będzie troszkę walczyć też o byt. Niczego wam zagwarantować nie możemy poza Ewangelią Jezusa Chrystusa i poza wolnością, do której wzywa nas Chrystus. Więc bardzo pokornie was proszę, abyście ten czas seminaryjny wykorzystali na to, aby dojrzeć w wolności do odpowiedzi na pytanie: "czy chcesz?". Nikt ciebie do święceń nie będzie popychał. To musi być twoja i tylko wyłącznie twoja wolna wola. Chcę, bo wiem, że skoro chcę, to Pan ma dla mnie jakiś plan. I czy będę tam, czy będę gdzie indziej. Czy będę w takiej wspólnocie, czy innej, czy będę miał takie zadanie czy inne, to będzie to moje miejsce zbawienia w wolności – podkreślił biskup.
CZYTAJ DALEJ

Biuletyn medyczny po operacji Papieża: usunięto dolny płat prawego płuca

2026-10-13 22:08

[ TEMATY ]

Leon XIV

Vatican Media

Lekarze, którzy operowali Ojca Świętego przekazali szczegóły dotyczące dzisiejszego zabiegu. Papieżowi usunięto dolny płat prawego płuca, a badanie śródoperacyjne potwierdziło rozpoznanie gruczolakoraka płuca.

Ojciec Święty został poddany, zgodnie z planem, operacji z zakresu chirurgii klatki piersiowej. Aby zabieg miał charakter radykalny, usunięto dolny płat prawego płuca, stosując technikę wspomaganą obrazowaniem wideo. Śródoperacyjne badanie histopatologiczne potwierdziło rozpoznanie gruczolakoraka płuca, zgodnie z podejrzeniami wynikającymi z badań przedoperacyjnych.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję