Pan Krzysztof pisze: Moja żona wniosła sprawę o separację. Nie wiem, czy się na to zgodzić, czy po prostu nalegać na zwykły rozwód. Czy po orzeczeniu separacji nasz majątek będzie podzielony? Czy będę musiał płacić alimenty? A jeśli się jednak w końcu pogodzimy, to czy ślub będziemy musieli brać jeszcze raz? Jest to temat nowy i chciałbym coś o tym wiedzieć, zanim w ogóle się na cokolwiek zgodzę. Mieszkamy z dala od miasta i zanim udam się do prawnika, powinienem chociaż wiedzieć, o co mam się zapytać.
Zanim w ogóle sąd orzeknie separację, musi zapytać obie strony, czy wyrażają na to zgodę. Po orzeczeniu separacji następuje rozdzielność majątkowa. Każde z małżonków może wnieść do sądu wniosek o podział wspólnego majątku, którego dorobili się do momentu separacji. Pozostając już w separacji, każda ze stron dorabia się majątku odrębnie. Jeśli małżonkowie mają dzieci, sąd zbada, czy nie ucierpi na tym dobro małoletnich. W wyroku orzeczone będzie, kto ma sprawować władzę rodzicielską nad dziećmi oraz kto i w jakiej wysokości będzie płacił alimenty. Oczywiście, jeżeli w czasie separacji małżonkowie się pogodzą, to na ich wspólne żądanie sąd orzeknie zniesienie separacji i na pewno nie będą musieli się pobierać po raz drugi!
- To jest zachwyt nad takim działaniem Boga, który potrafi zebrać razem, możliwie wszystkich, bardzo różnych, a przecież sieć się nie rozrywa. Jest możliwa jedność przy wszystkich różnicach, przy wszystkich napięciach (…). Pan zawsze gromadzi i ma w sobie tyle mocy, żeby sieć pełna wielkich, bardzo różnych, mocnych, w różne kierunki dążących ryb, pozostała jednością - mówił kard. Grzegorz Ryś, wyrażając swoje marzenie dotyczące ojczyzny, polskiego narodu i społeczeństwa. Metropolita krakowski w katedrze na Wawelu sprawował dziś Mszę św. w 16. rocznicę katastrofy smoleńskiej.
„Niech chrześcijanie na całym Bliskim Wschodzie będą szanowani, nie tylko w słowach: niech cieszą się prawdziwą wolnością religijną i pełnym obywatelstwem, nie jak goście czy obywatele drugiej kategorii!” - powiedział Leon XIV na spotkaniu z członkami synodu Kościoła chaldejskiego, który wybierze w tych dniach nowego patriarchę. Zastąpi on kard. Louisa Raphaëla Sako.
Kościół z czasów apostolskich, misje w Indiach i Chinach
„Moja rezygnacja nie jest końcem świata; jest nowym początkiem, by głębiej i w ciszy przeżywać moją konsekrację oraz służyć z pokorą i dyskretnie” - napisał kard. Louis Raphaël Sako w pożegnalnym orędziu wydanym na rozpoczęte wczoraj w Rzymie obrady Synodu Biskupów Katolickiego Kościoła Chaldejskiego, który wybierze jego następcę. Niespełna 78-letni hierarcha złożył rezygnacje z urzędu patriarchy, którą 10 marca przyjął papież Leon XIV.
Ogłaszając swoją przeprowadzkę z Bagdadu do seminarium w Ankawie na przedmieściach Irbilu, w irackim Kurdystanie, wyraził wdzięczność Bogu za wszystkie łaski, którymi go obdarzył, i za tych, którzy byli mu „szczerze bliscy” podczas jego posługi jako patriarchy w latach 2013-2026. Podziękował również tym, którzy wyrazili zaniepokojenie jego rezygnacją - „patriarchom, kardynałom, biskupom, kapłanom i ludziom wszystkich wyznań”.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.