Reklama

Niedziela Podlaska

Podzielić się domem

Aby dać szansę na normalne życie dzieciom z bagażem trudnych doświadczeń, państwo Hanna i Andrzej Stokowscy zdecydowali się założyć Rodzinny Dom Dziecka. Obecnie w ich domu znajduje się ośmioro dzieci, z czego dwoje to biologiczne.

Niedziela podlaska 12/2020, str. IV

[ TEMATY ]

dzieci

Rodzinny Dom Dziecka

rodzina zastępcza

Monika Kanabrodzka

Rodzinny Dom Dziecka prowadzony przez państwa Hannę i Andrzeja Stokowskich

Rodzinny Dom Dziecka prowadzony przez państwa Hannę i Andrzeja Stokowskich

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Duchowa adopcja dziecka poczętego to jedna z form popularyzacji idei życia polegająca na modlitewnym wstawiennictwie w intencji nieznanego poczętego dziecka, zagrożonego aborcją. W Dniu Zwiastowania Pańskiego ustanowionego 25 marca Dniem Świętości Życia, rodzina z Sokołowa Podlaskiego dzieli się świadectwem innej drogi wsparcia.

Przetarli szlak

Państwo Stokowscy od 2015 r. pełnili funkcję niezawodowej rodziny zastępczej (bez wsparcia finansowego), a od 2018 r. zawodowej rodziny zastępczej. We wrześniu 2019 r. małżeństwo podpisało umowę ze starostą powiatu sokołowskiego na prowadzenie Rodzinnego Domu Dziecka. – Jako pierwsi w Sokołowie Podlaskim odważyliśmy się na taki krok – podkreśla pani Hanna i dodaje, że razem z mężem przecierają szlaki pieczy zastępczej. – Nie była to łatwa droga, ponieważ trzeba było przejść odpowiednie szkolenia, zgromadzić wymagane dokumenty, przekonać ludzi do tego, że maluchy nie powinny być w placówkach, a w rodzinach, oraz że damy radę – podkreśla. Udało się. Nadia 1 r., Miłosz 2 l. Iga 3 l., Kalina 3,5 l., Patrycja 6 l., Maciek 8 l., Małgosia 9 l., Dominika 11 l., na czele z państwem Hanną i Andrzej tworzą obecnie Rodzinny Dom Dziecka.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Pomysł podjęcia się pieczy zastępczej zrodził się po urodzeniu drugiego dziecka. Małżeństwo z czasem zauważyło, że Małgosia potrzebuje więcej uwagi i troski. – Już wtedy wiedziałam, że szybko nie wrócę do pracy na pełen etat – zauważa mama, która wcześniej pracowała w wioskach dziecięcych, zaś mąż Andrzej na poczcie. Dobre warunki mieszkaniowe, na które składa się duży dom z ogrodem, a przede wszystkim chęć pomocy dzieciom z bagażem doświadczeń, było powodem, dla którego oboje zdecydowali się spróbować.

Codzienne szaleństwo

W domu państwa Stokowskich dzień roboczy rozpoczyna się między godz. 5 a 6. od wyprowadzenia na dwór psów. Następnie przychodzi czas na pobudkę, śniadanie i dowiezienie starszych dzieci do Zespołu Szkół Salezjańskich, Zespołu Szkół Specjalnych, a młodszych do Zespołu Szkół i Przedszkola w Niecieczy.

Zawieszony na ścianie kalendarz z rozpisanym planem na miesiąc wyznacza rytm poszczególnych dni oraz pozwala logistycznie dopiąć każdy szczegół. Uwzględniony jest w nim plan zajęć dzieci, dodatkowe zajęcia gry na pianinie, lekcje angielskiego czy zajęcia z logopedii. Życie z ósemką dzieci, oprócz dobrej organizacji i planowania, wiąże się z codziennymi obowiązkami, których nie brakuje. Pod nieobecność sześciorga dzieci, p. Hanna gotuje, robi pranie, prasuje i wykonuje inne przydomowe czynności. Odskocznią od codzienności na pełnych obrotach jest piątek bądź sobota, kiedy małżeństwo wychodzi, by pobyć razem i spojrzeć na pewne sprawy z dystansem. Wyjście i chwila spokoju jest wówczas możliwa dzięki pomocy opiekunki, która pod nieobecność rodziców zajmuje się dziećmi.

SOS – dziecko

Reklama

Każde dziecko, które trafiło do państwa Stokowskich ma za sobą trudną historię. Zgodnie z realnym scenariuszem dzieci z Rodzinnego Domu Dziecka mogą trafić do adopcji bądź rodziny biologicznej, która ma ograniczone prawa i dopóki nie zostaną im odebrane, mogą starać się o pełnoprawną opiekę. Państwo Stokowscy za najtrudniejsze doświadczenie uważają kontakt z takimi rodzicami, którym zdarzało się nie szczędzić słów krytyki i oskarżeń pod ich adresem. Oprócz tych dwóch możliwości istnieje szansa, że dziecko zostanie w Rodzinnym Domu Dziecka, jak w przypadku Dominiki, której stan zdrowia i sytuacja jest dość skomplikowana.

Do tej pory sześcioro dzieci trafiło od państwa Stokowskich bezpośrednio do adopcji, która, zdaniem małżeństwa, stanowi wielką radość po długim wyczekiwaniu. – Lepiej żeby dziecko przebywało w rodzinnych warunkach niż w placówce – podkreślają. Takie małżeństwa starają się doprowadzić do zatrzymania równi pochyłej, wynikającej z tego, że od najmłodszych lat dziecko doświadczało różnych przeciwności.

Właściwe ukierunkowanie i pomoc

– Staramy się nie zapominać, że nasza rodzina biologiczna jest podwaliną i trzonem do prawidłowego funkcjonowania RDM, dlatego wyjeżdżamy z dwójką naszych dzieci na weekend i wakacje, a dopiero później ze wszystkimi – mówi p. Andrzej. Dokładamy wszelkich starań, mówi p. Hania, aby wszystko tak zorganizować, żeby Maciej i Małgosia nie czuli się odsunięci na boczny tor, bo jeżeli my jako rodzina nie będziemy zdrowo funkcjonować, wówczas nie będziemy w stanie pozostałych maluchów otoczyć miłością.

Jak w każdej rodzinie, zawsze są potrzeby i wyzwania, którym trzeba sprostać. – Comiesięczne wsparcie finansowe na jedno dziecko w wysokości 1050 zł wystarcza na podstawowe potrzeby – wskazuje małżeństwo. Największą bolączką, ich zdaniem, są prywatne wizyty lekarskie, środki medyczne, rehabilitacja, które są na pewnym etapie rozwoju przy wrodzonych schorzeniach niektórych dzieci niezbędne, a przy tym bardzo kosztowne.

Reklama

Oprócz tego pojawiają się inne rozterki dnia codziennego, którym niekiedy trudno po ludzku sprostać i je wytłumaczyć, dlatego państwo Stokowscy, jako osoby wierzące i praktykujące, mówią, że pokładają swoje siły w Bogu. Wyrazem pomocy duchowej i materialnej był niedawno zorganizowany przez Domowy Kościół bezalkoholowy bal, z którego pełny dochód został przeznaczony na częściowe pokrycie koszów zakupu samochodu. Pomoc w miarę możliwości świadczy także Zespół Szkół Specjalnych w Sokołowie, zaprzyjaźniona poradnia w Węgrowie, Powiatowe Centrum Pomocy Rodzinie razem z miastem, a także niezawodni sąsiedzi.

Nie bójmy się!

Obecnie jest niewystarczająca ilość rodzin zastępczych, rodzinnych domów dziecka, ponieważ ludzie się boją, choć niepotrzebnie.

Podziel się cytatem

Chrystusowe słowa: „A kto by jedno takie dziecko przyjął w imię moje, Mnie przyjmuje” (Mt 18, 5) nabierają szczególnego znaczenia w kontekście adopcji, rodzin zastępczych, czy rodzinnych domów dziecka, które stanowią szansę dla urodzonych dzieci, które z różnych powodów nie mogą wychowywać się w swoich rodzinach naturalnych. – Obecnie jest niewystarczająca ilość rodzin zastępczych, rodzinnych domów dziecka, ponieważ ludzie się boją, choć niepotrzebnie – podkreśla małżeństwo. Dodają, że te dzieci są normalne, tylko los ich nie oszczędzał, i dlatego trzeba im dać szansę.

Rodzina zastępcza może okazać się łatwiejszą formą, ponieważ najwięcej może być w niej troje dzieci. Natomiast w rodzinnym domu dziecka ta liczba wzrasta maksymalnie do ośmiorga dzieci. – Tyle samo wynosi świadczenie na dziecko w rodzinie zastępczej, jak i w rodzinnym domu dziecka, tłumaczy małżeństwo. – Nawet jedno dziecko wyciągnięte z trudnej sytuacji, to już dużo – podkreślają prowadzący Rodzinny Dom Dziecka w Sokołowie Podlaskim.

2020-03-18 11:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Emilewicz: z bonu turystycznego skorzysta 6,5 mln dzieci w wieku do 18 lat

6,5 mln dzieci w wieku do 18 lat skorzysta z cyfrowego bonu turystycznego - mówiła podczas konferencji wicepremier, minister rozwoju Jadwiga Emilewicz odnosząc się do prezydenckiego projektu ustawy o Polskim Bonie Turystycznym, którym w piątek ma zająć się Sejm.

Jak podkreśliła podczas konferencji wicepremier Emilewicz, bon turystyczny, "to pierwsze o takiej skali narzędzie celowane do jednego sektora". "Mówimy o ponad 3,5 mld zł, które trafi do branży turystycznej, turystyki krajowej" - wyjaśniła.
CZYTAJ DALEJ

Harmęże: zmarł wyświęcony przez bp. Karola Wojtyłę o. Florian Szczęch

2026-09-24 07:48

[ TEMATY ]

śmierć

diecezja.bielsko.pl

O. Florian Szczęch OFMConv

O. Florian Szczęch OFMConv

O. Florian Szczęch OFMConv, franciszkanin przez lata związany z Harmężami, znawca życia i działalności św. Maksymiliana Kolbego, zmarł 22 września w wieku 90 lat. Święcenia kapłańskie przyjął w 1960 r. z rąk bp. Karola Wojtyły. W Zakonie Braci Mniejszych Konwentualnych przeżył 74 lata, a kapłanem był przez ponad 66 lat. Uroczystości pogrzebowe odbędą się 25 września w Harmężach.

Franciszek Szczęch urodził się 26 października 1935 r. w Lubeni koło Rzeszowa jako najstarsze z czworga dzieci Józefy i Józefa Szczęchów. Po ukończeniu szkoły podstawowej w 1949 r. wstąpił do Małego Seminarium Ojców Franciszkanów, kontynuując naukę w Niepokalanowie i Krakowie.
CZYTAJ DALEJ

Leon XIV we Francji: entuzjazm odradzającego się Kościoła

2026-09-26 09:48

[ TEMATY ]

Leon XIV we Francji

PAP/EPA/TERESA SUAREZ / POOL

Paryż to pierwszy przystanek podczas intensywnej podróży apostolskiej Leona XIV do Francji. Już pierwszego dnia Ojciec Święty ponowił apel o poszanowanie ludzkiego życia, odbył historyczną wizytę w siedzibie UNESCO, modlił się jako pierwszy papież w odnowionej katedrze Notre-Dame i rozmawiał z 80 tys. młodych na stadionie Stade de France, których nazwał „świętymi Francji".

Papież na paryskim lotnisku Orly wylądował o 9.56, serdecznie przywitany przez licznie zgromadzonych Francuzów, z prezydentem Macronem na czele. Papieża powitał również nuncjusz apostolski we Francji abp. Celestino Migliore. Jeszcze więcej osób zgromadziło się na ulicach Paryża, które pozdrawiały przejeżdżającego papamobile Ojca Świętego.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję