Reklama

Duchowość

Elementarz biblijny

Symbol „wody żywej”

Niedziela Ogólnopolska 11/2020, str. V

[ TEMATY ]

Biblia

elementarz

©crazymedia - stock.adobe.com

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Scena z dzisiejszej Ewangelii ma miejsce przy studni Jakuba. Jej woda łączy pokolenia Izraela z Jezusem, „źródłem tryskającym ku życiu wiecznemu” (por. J 4, 14). Studnia przypomina patriarchę Jakuba, który dał swemu synowi te ziemie wraz z górą Garizim, późniejszym centrum religijnym Samarytan. Studnia Jakuba symbolizuje więc wodę życia: Jakub jest ojcem całego Izraela i źródłem obietnic danych ludowi Starego Przymierza.

Tu niegdyś Abraham otrzymał pierwsze obietnice i zbudował ołtarz na znak spotkania z Bogiem. Teraz przy tej samej studni Samarytanka spotyka Jezusa, nieznanego jeszcze Mesjasza. Jezus rozpoczyna zbawczy dialog i w jego trakcie ukazuje Samarytance najgłębszą tajemnicę prawdziwej, życiodajnej wody. On sam objawia się jako Źródło wody żywej, która może zaspokoić wszystkie ludzkie pragnienia. Historia biblijna zaczyna się i kończy odwołaniem do symbolu wody (por.: Rdz 1 ,2; Ap 22, 1-17). Taka struktura Biblii odzwierciedla starożytną wizję kosmosu, w której wody kosmiczne otaczają ziemię jako jej ochrona i zarazem zagrożenie dla życia.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

W pytaniu Samarytanki pobrzmiewa ironia: „Skąd weźmiesz wody żywej?” (4, 11). Broni się ona przez słowem Jezusa, ale ostatecznie ulegnie Jego mocy.

Podziel się cytatem

Scena ta objawia tajemnicę wody żywej, ukrytej w Jezusie: „Kto (...) będzie pił wodę, którą Ja mu dam, nie będzie pragnął na wieki, lecz woda, którą Ja mu dam, stanie się w nim źródłem tryskającym ku życiu wiecznemu” (4, 14). O jaką rzeczywistość tu chodzi? Jezus wyjaśnia to dalej: „(...) powiedział to o Duchu, którego mieli otrzymać wierzący w Niego” (7, 39). Ten dar „Ducha ożywiciela” świat otrzyma w pełni, gdy Jezus będzie „wywyższony”: uderzenie włóczni żołnierza wyprowadzi z otwartego boku Jezusa wodę, symbol obiecanego Ducha (por. 19, 34).

Ta część dialogu przy studni kończy się prośbą kobiety: „Panie, daj mi tej wody, abym już nie pragnęła” (4, 15). Przyszła tu, aby zaspokoić swe pragnienie wodą źródlaną. Teraz odchodzi z przekonaniem, że jej pragnienie ma znacznie głębsze źródło. Uznaje Jezusa za Źródło wody życia. Woda staje się więc symbolem głębokich pragnień człowieka. Ziemia Izraela była uboga w wodę. Czasem trzeba ją było kupić; prorok jednak zaprasza: „(...) przyjdźcie do wody, (...) choć nie macie pieniędzy! (...) Posłuchajcie Mnie, a dusza wasza żyć będzie” (Iz 55, 1. 3). Kobieta z Samarii rozpoznała wreszcie w Jezusie „proroka” i „Mesjasza – Chrystusa” (J 4, 19. 25).

Przez symbol wody dochodzimy do wyznania wiary w Chrystusa – Zbawiciela świata (por. J 4, 42). Woda, życie, Duch Chrystusa są jedną rzeczywistością w życiu wierzących. Woda jest znakiem daru prawdziwego życia; Duch Chrystusa to prawdziwy Ożywiciel. „Miłość Boga Ojca – Dar, łaska nieskończona, źródło życia – stała się jawna w Chrystusie i w Jego człowieczeństwie (...) dokonało się [to] za sprawą Ducha Świętego” (enc. Dominum et Vivificantem, 54).

2020-03-10 10:34

Oceń: 0 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

O miłość większą…

Niedziela Ogólnopolska 8/2014, str. 31

[ TEMATY ]

Biblia

wiara

Bożena Sztajner / Niedziela

Na niewysokich wzgórzach Galilei, w pobliżu szumiących fal jeziora o wdzięcznej nazwie Harfa (hebr. Genezaret), wybrzmiały niegdyś Jezusowe antytezy. Jedna z nich podejmuje starotestamentowe przykazanie miłości: SŁYSZELIŚCIE, ŻE POWIEDZIANO: BĘDZIESZ MIŁOWAŁ SWEGO BLIŹNIEGO… (Mt 5, 43). Każdy Żyd przynajmniej dwukrotnie w ciągu dnia powtarzał modlitwę „Szema”, znaną nam, chrześcijanom, jako przykazanie miłości Boga i bliźniego. Każdy Żyd wiedział doskonale, że kończy się ona słowami: „a bliźniego swego jak siebie samego”. Słowa te przecież nosił podczas modlitwy przywiązane do czoła w tefilin. Chrystus jednak nie zatrzymuje się na starotestamentowym „jak siebie samego”. To nie my sami jesteśmy miarą miłości. To nie my jesteśmy jej probierzem. W kontekście całego nauczania Mistrza z Nazaretu nie wystarczy już kochać jak siebie samego. Nie wystarczy, bo samych siebie kochamy czasem źle. Czy alkoholik kocha siebie dobrze? Czy osoba kłótliwa nie wyrządza krzywdy także samej sobie, wprowadzając podziały i niezgodę w rodzinie? Czy nasze kłamstwa nie obracają się przeciw nam samym? Każdy grzech ostatecznie powraca do nas i kieruje swe ostrze przeciw nam. Bo nasza miłość jest czasem chora i słaba. Właśnie dlatego Jezus nie poprzestał na nakazie: „kochaj jak siebie samego”. Poszedł dużo dalej: MIŁUJCIE SIĘ WZAJEMNIE, JAK JA WAS UMIŁOWAŁEM (J 15,12). A przecież nikt nie ma większej miłości…
CZYTAJ DALEJ

Modlitwa franciszkańska o pokój

2026-08-27 09:31

[ TEMATY ]

O. prof. Zdzisław Kijas

pexels.com

Kto wierzy w Chrystusa ma iść przez życie, a nie stać w miejscu. Nie może się rozczulać nad sobą czy nad światem, załamując ręce nad tym, co dzieje się wokół. Jego powołaniem jest iść i zmieniać wszystko na lepsze.

Jezus zaczął wskazywać swoim uczniom na to, że musi udać się do Jerozolimy i wiele wycierpieć od starszych i arcykapłanów oraz uczonych w Piśmie; że będzie zabity i trzeciego dnia zmartwychwstanie. A Piotr wziął Go na bok i począł robić Mu wyrzuty: «Panie, niech Cię Bóg broni! Nie przyjdzie to nigdy na Ciebie». Lecz On odwrócił się i rzekł do Piotra: «Zejdź Mi z oczu, szatanie! Jesteś Mi zawadą, bo nie myślisz po Bożemu, lecz po ludzku». Wtedy Jezus rzekł do swoich uczniów: «Jeśli ktoś chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie krzyż swój i niech Mnie naśladuje. Bo kto chce zachować swoje życie, straci je; a kto straci swe życie z mego powodu, znajdzie je. Cóż bowiem za korzyść odniesie człowiek, choćby cały świat zyskał, a na swej duszy szkodę poniósł? Albo co da człowiek w zamian za swoją duszę? Albowiem Syn Człowieczy przyjdzie w chwale Ojca swego razem z aniołami swoimi i wtedy odda każdemu według jego postępowania».
CZYTAJ DALEJ

Dramatyczna sytuacja na Haiti. Zginęło co najmniej 47 osób

2026-08-30 14:37

[ TEMATY ]

Haiti

ataki

Vatican Media

Dość masakr! Dość! Dość! - apeluje bp Pierre-André Dumas, wiceprzewodniczący Konferencji Episkopatu Haiti, po ataku gangów w Kenscoff, w którym zginęło co najmniej 47 osób. Hierarcha domaga się od władz konkretnych działań i zakończenia bezkarności. „Haiti nie może stać się wielkim cmentarzem” - ostrzega.

Do masakry doszło w nocy z 23 na 24 sierpnia w Kenscoff, położonym na wzgórzach nad Port-au-Prince. Według danych ONZ zginęło co najmniej 47 osób, w tym pięcioro dzieci, a 22 zostały ranne. Dziesiątki osób uprowadzono.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję