W Pierwszym liście św. Pawła Apostoła do Koryntian czytamy wymowne słowa: „Miłość cierpliwa jest, łaskawa jest. Miłość nie zazdrości, nie szuka poklasku, nie unosi się pychą; nie jest bezwstydna, nie szuka swego, nie unosi się gniewem, nie pamięta złego; nie cieszy się z niesprawiedliwości, lecz współweseli się z prawdą. Wszystko znosi, wszystkiemu wierzy, we wszystkim pokłada nadzieję, wszystko przetrzyma. Miłość nigdy nie ustaje” (1 Kor 13, 4-8).
Świadectwo życia według tych słów pokazali małżonkowie, którzy zgromadzili się 19 października br. na diecezjalnym świętowaniu jubileuszów małżeńskich w bazylice Najświętszej Maryi Panny Anielskiej w Dąbrowie Górniczej. Wszystkich dostojnych gości w domu Matki Zagłębia – Królowej Anielskiej przywitał kustosz sanktuarium ks. kan. Andrzej Stasiak. Eucharystycznemu spotkaniu przewodniczył pasterz Kościoła sosnowieckiego bp Grzegorz Kaszak.
– Przychodzimy tu do naszej Matki, aby Panu Bogu podziękować i ja Wam dziękuję za Wasze życie, które upłynęło razem przez tyle lat. Modlę się gorąco, żeby Pan Bóg Wam błogosławił, byście potrafili sobie wybaczać, bo tam gdzie wybaczenie, człowiek daje sobie szansę na to, by zacząć budować na nowo zgodę, miłość i pokój. Życzę Wam, by miłość była wśród Was. Co jest największym bólem wśród małżonków? To, kiedy przyjdzie nieszczęście, tragedia, cierpienie czy bieda. Były ciężkie czasy, wojna. Tam gdzie była zgoda i miłość, tam zawsze można było wszystko pokonać – mówił bp Grzegorz Kaszak.
– W uroczystości wzięło udział ok. 100 par. Najstarsi jubilaci świętowali 70. rocznicę małżeństwa. W dostojnym gronie znalazła się 1 para z 65-letnim stażem. Diamentowy jubileusz (60 lat) przeżywało 7 par, złoty jubileusz (50 lat) 53 pary, srebrny (25 lat) 27 par. Także 4 pary żyjące 40 lat po ślubie i 2 pary ze stażem o 10 lat krótszym odnowiły swoje małżeńskie przyrzeczenia – podsumował dyrektor Wydziału Duszpasterstwa Rodzin ks. dr Grzegorz Koss.
Ceramiczną tablicę podpisaną przez Papieża Franciszka umieszczono na peronie stacji kolejowej Once w Buenos Aires. Trzy lata temu doszło tam do ogromnej katastrofy komunikacyjnej. Pociąg podmiejski nie zatrzymał się w wyznaczonym miejscu i uderzył w wypełniony ludźmi peron. Tablica upamiętnia ofiary tej katastrofy, w której zginęły 52 osoby, a ponad 700 zostało rannych.
Arcybiskupem stolicy Argentyny był wtedy Jorge Bergoglio. Od momentu tragedii towarzyszył on cały czas rodzinom ofiar. Wzywał je, by domagały się sprawiedliwego wyroku. Podkreślał wtedy, że prawie wszyscy, którzy zginęli, to ludzie jadący do pracy, a podróżowali, „by godnie zarobić na chleb”.
W sobotę 17 stycznia w kościele Santa Maria alle Fornaci, tuż obok Watykanu, odprawiono Mszę św. żałobną.
Obecność pięciu kardynałów: Pietro Parolina, watykańskiego Sekretarza Stanu; Stanisława Dziwisza, krakowskiego arcybiskupa seniora; Konrada Krajewskiego, jałmużnika papieskiego; Jamesa Michaela Harveya, archiprezbitera bazyliki św. Pawła za Murami; Beniamina Stelli, emerytowanego prefekta Kongregacji ds. Duchowieństwa; arcybiskupów Edgara Peña Parry, substytuta ds. ogólnych Sekretariatu Stanu; i Richarda Gallaghera, sekretarza ds. relacji z państwami; oraz dziesiątek prałatów i księży świadczyła o tym, że był to pogrzeb wyjątkowej osoby. Rzeczywiście, pożegnano zmarłego 15 stycznia Angelo Gugela, historycznego kamerdynera trzech Papieży: Jana Pawła I, Jana Pawła II i Benedykta XVI. Wcześniej służył on w Żandarmerii Watykańskiej i pracował w Gubernatorstwie Państwa Watykańskiego. Kamerdyner jest jedną z osób pracujących w Domu Papieskim i jest do bezpośredniej dyspozycji Papieża w każdej chwili, gdy jest to potrzebne. Angelo czasami usługiwał też przy stole. Natomiast podczas podróży zajmował się bagażem Papieża. Towarzyszył mu podczas audiencji - na przykład trzymał tacę z różańcami, które Papież rozdawał swoim gościom, i zajmował się prezentami, które ludzie przynosili Ojcu Świętemu. Podczas wakacji Jana Pawła II w górach Angelo spędzał większość czasu u jego boku. Zawsze był z Papieżem, wraz z sekretarzem papieskim i żandarmami, którzy zapewniali mu bezpieczeństwo. Jego praca stała się nieodzowna, gdy Papież nie mógł już poruszać się samodzielnie. Na licznych fotografiach tuż obok Jana Pawła II widać u jego boku kamerdynera - Angelo stał się „cieniem papieża”.
W niedzielę po południu Leon XIV odwiedził parafię NMP Królowej Pokoju w nadmorskiej Ostii. To pierwsza z jego pięciu wizyt w rzymskich parafiach, zaplanowanych przed Wielkanocą. Podczas homilii apelował o odpowiedź „rozbrajającą mocą łagodności” na szerzącą się kulturę przemocy., szczególnie obecną właśnie w tej miejscowości. W serdecznej atmosferze spędził kilka godzin na spotkaniach z parafianami.
„To moja pierwsza wizyta w parafii w mojej nowej diecezji. Bardzo się cieszę, że zaczynam tutaj, w Ostii. W parafii, która nosi imię Matki Bożej Królowej Pokoju, tak ważne w czasie, w którym żyjemy” – mówił Leon XIV na początku wizyty w pallotyńskiej parafii w Ostii – nadmorskiej miejscowości, związanej m.in. z kultem św. Augustyna i św. Moniki. Podczas spotkań i celebracji w parafii, towarzyszyli mu m.in. wikariusz Diecezji Rzymskiej, kard. Baldo Reina i lokalny proboszcz, ks. Giovanni Patané SAC.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.