Koniec października to dobry czas, by pomyśleć o zakiszeniu kapusty na zimę. Domowa kiszona kapusta jest zupełnie inna niż sklepowa, nie mówiąc już o kapuście kwaszonej, czyli zakwaszanej octem.
Kapustę oczyścić z nadpsutych liści, umyć, drobno poszatkować. Marchew zetrzeć na grubym oczku tarki. Kapustę i marchew przełożyć do miski, posolić i wymieszać. Odstawić na pół godziny. Gdy kapusta zmięknie, rozpocząć ubijanie. Kapusta musi puścić dużo soku. Następnie przełożyć ją do wiaderka (świetnie nadają się plastikowe wiaderka do żywności z pokrywką) lub kamionki, dokładnie uciskać, aby nie było powietrza, przykryć talerzem i obciążyć. Cała kapusta musi być zanurzona. Przechowywać w temperaturze pokojowej. Gdy zacznie mocno pracować i się podnosić, trzeba zdjąć talerz i za pomocą długiego drewnianego trzonka przebić w niej otwory, by ją odgazować – jeśli nie zostanie odgazowana, będzie gorzka. Kapusta kisi się średnio 7-14 dni, zależnie od temperatury otoczenia. Gdy przestanie pracować i nie trzeba będzie jej odgazowywać raz dziennie, można ją przełożyć do słoików. Przechowywać w lodówce lub zimnej piwnicy.
Jak nie „przegapić” Wielkanocy? Jak wejść w nią naprawdę – sercem, a nie tylko tradycją? Ta nowenna to proste, codzienne zaproszenie do zatrzymania się przy Jezusie i przygotowania się na Jego Zmartwychwstanie.
– W centrum naszego życia znajduje się Jezus Chrystus, Pan – przypomniał kapłanom w Wielki Czwartek metropolita częstochowski abp Wacław Depo podczas Mszy Krzyżma w Bazylice Archikatedralnej Świętej Rodziny w Częstochowie.
Eucharystię koncelebrowali: biskup senior Antoni Długosz, generał Zakonu Paulinów o. Beniamin Bąkowski oraz liczni kapłani archidiecezji częstochowskiej. W modlitwie uczestniczyły: Kapituła Częstochowskiej Bazyliki Archikatedralnej Świętej Rodziny, przedstawiciele kapituł: radomszczańskiej, wieluńskiej i zawierciańsko-żareckiej; wspólnota Wyższego Międzydiecezjalnego Seminarium Duchownego w Częstochowie oraz osoby życia konsekrowanego.
Trzy święte dni paschalne często przeżywamy „po kawałku”: osobno Wielki Czwartek, osobno Droga Krzyżowa i Wielki Piątek, a jeśli starczy sił – Wigilię Paschalną. Tymczasem jest to jedno wielkie Święto, serce całego roku liturgicznego, rozciągnięte na trzy dni – od Mszy Wieczerzy Pańskiej w Wielki Czwartek wieczorem aż po procesję rezurekcyjną. Trzy dni, ale jedna tajemnica – mówi portalowi niedziela.pl ks. prof. Józef Naumowicz, patrolog.
O tej jedności mówi już sama „gramatyka” liturgii. Wszystko zaczyna się znakiem krzyża na początku Mszy Wieczerzy Pańskiej w Wielki Czwartek – a końcowe błogosławieństwo słyszymy dopiero u kresu Wigilii Paschalnej. Czwartek wieczorem pozostaje jakby „niedomknięty”: nie ma rozesłania, jest tylko procesja z Najświętszym Sakramentem do tzw. ciemnicy, a milczący kościół zamienia się w ogród Getsemani.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.