Jestem 31-letnią samotną panną, katoliczką, po studiach, pracuję. Myślę o założeniu rodziny. Cenię kulturę i rozsądek. Chciałabym poznać wartościowego katolika bez zobowiązań, w odpowiednim wieku, chętnie też z woj. podlaskiego. Podanie numeru telefonu ułatwi kontakt.
6274. Samotna
Chciałabym nawiązać kontakt z osobami mieszkającymi blisko Olkusza, Krakowa, Katowic. Jestem emerytką. Mam słaby słuch, ale z pomocą aparatu słyszę dobrze. Mam 61 lat i niską emeryturę, ale mam też dodatek, więc starcza mi tyle, ile mam. Pragnę nawiązać kontakt z ludźmi. Mam dzieci, wnuki, ale całymi dniami jestem sama. Czekam na jakikolwiek list.
6275. Samotny z Dolnego Śląska
Mieszkam na wsi, na Przedgórzu Sudeckim (Równinia Świdnicka). Mam 70 lat, wszechstronne zainteresowania, moje hobby to turystyka rowerowa, bieganie i chodzenie pieszo. Kocham przyrodę, podróże, fotografowanie i filmowanie wycieczek. Szukam osoby w podobnym wieku – ewentualnie samotnej wdowy, która byłaby rozsądna, sprawiedliwa, która zadbałaby o siebie i drugiego człowieka. W tych czterech ścianach nie mam nawet z kim porozmawiać.
Uwaga! Czytelnicy nawiązują kontakty z osobami ogłaszającymi się na własną odpowiedzialność.
Z Mazowsza nasza jubileuszowa droga prowadzi nas na północ, do krainy tysiąca jezior – na Warmię. Docieramy do Olsztyna, by pokłonić się Tej, która wita wszystkich przybywających do serca tego miasta. Matka Boża Miłosierdzia, czczona tutaj w wiernej kopii wizerunku z wileńskiej Ostrej Bramy, jest dla mieszkańców Warmii znakiem łączności z dawnymi Kresami i dowodem na to, że miłosierdzie Boże nie zna granic. Pod opieką duszpasterzy i w duchu franciszkańskiej wrażliwości na ludzką biedę, Maryja otwiera tu swoje dłonie dla każdego strudzonego wędrowca.
Kiedy stajemy przed tym wizerunkiem, widzimy Maryję bez Dzieciątka, z rękami skrzyżowanymi na piersiach w geście pokornego przyjęcia Bożej woli. To „Matka Miłosierdzia”, która wpatruje się w nas z taką samą czułością, jak z wysokości wileńskiej bramy. Historia tego obrazu w Olsztynie jest nierozerwalnie związana z powojennymi losami Polaków, którzy przywieźli ze sobą miłość do Ostrobramskiej Pani jako najcenniejszy skarb. To tutaj, w cieniu wiekowych murów, Maryja uczy nas, że prawdziwa siła tkwi w łagodności i przebaczeniu.
„Beze Mnie nic nie możecie uczynić” – te słowa z Ewangelii św. Jana ks. Jan Rudnicki umieścił na swoim obrazku prymicyjnym. Dziś w katedrze świdnickiej przyjął święcenia prezbiteratu. W rozmowie z Niedzielą Świdnicką opowiada o doświadczeniu kapłańskich święceń, wdzięczności wobec Boga i ludzi oraz o tym, jak chce przeżywać swoją posługę.
Ks. Mirosław Benedyk: Na obrazku prymicyjnym umieścił Ksiądz słowa: „Beze Mnie nic nie możecie uczynić”. Dlaczego właśnie ten fragment Ewangelii stał się mottem kapłańskiego życia?
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.