Och, jak byśmy chcieli być oknem na świat dla naszych wschodnich sąsiadów! Zawsze chcieliśmy nim być, nie tylko dla czystej przyjemności. Taka rola daje wszechstronne profity, finansowych nie wyłączając. Z tą naszą potrzebą bycia oknem – szczególnie po 1989 r. czy po akcesji do Unii Europejskiej – konfrontuje nas książka „Jak nas piszą cyrylicą. Białorusini, Rosjanie i Ukraińcy o Polakach” Macieja Pieczyńskiego. Lubimy patrzeć na Białoruś, Rosję i Ukrainę z polonocentrycznego punktu widzenia; oczekujemy, oburzamy się, nie zawsze rozumiemy. A co oni o nas myślą i dlaczego? – zastanawia się autor. Wnioski nie są przyjemne. Niewdzięczni barbarzyńcy, faszyści, okupanci, imperialiści, podnóżki zepsutego Zachodu i psy łańcuchowe Waszyngtonu – takie i wiele innych podobnych opinii pojawiają się w mediach rosyjskich, ukraińskich i białoruskich na nasz temat. Pieczyński analizuje wiele z nich, krok po kroku, program po programie, gazeta po gazecie, co wyczerpuje i temat, i czytelników.
Poinformowała o tym diecezja Mondoñedo-Ferrol, określając zdarzenie mianem „bardzo poważnego czynu” i zaznaczając, że „stanowi on bezpośrednią zniewagę wobec Eucharystii – centrum wiary i życia Kościoła”.
Niezidentyfikowane osoby w minioną sobotę w południe weszły do kościoła parafialnego pw. Najświętszego Serca Maryi w Guitiriz (Lugo), „wyrwały tabernakulum z jego miejsca, sforsowały zamek i zabrały puszkę z komunikantami. Konsekrowane hostie zostały rozrzucone na placu miejskim, natomiast srebrny kielich skradziono”. Poinformowała o tym diecezja Mondoñedo-Ferrol, określając zdarzenie mianem „bardzo poważnego czynu” i zaznaczając, że „stanowi on bezpośrednią zniewagę wobec Eucharystii – centrum wiary i życia Kościoła”.
Kiedy Leon XIV przybędzie do Francji 25 września, postawi stopę na ziemi, na której mieszkała znaczna część jego przodków. Urodzony jako Robert Francis Prevost 14 września 1955 roku w Chicago, papież ma złożoną historię rodzinną, obejmującą Europę, Karaibami i Stanami Zjednoczonymi. Za jego amerykańskim, włoskim i kreolskim pochodzeniem kryje się kilka francuskich linii pochodzenia, udokumentowanych obecnie badaniami genealogicznymi.
Najbliższa linia prowadzi do Hawru. Jego babka ze strony ojca, Suzanne Marie Louise Fontaine, urodziła się tam w 1894 roku. Z kolei jej ojciec, Ernest Auguste Fontaine, urodził się w Saint-Pierre-sur-Dives w pobliskim departamencie Calvados, a jej matka, Jeanne Eugénie Prévost, urodziła się w Paryżu i należała do rodziny związanej z regionem Pays de Caux.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.