Reklama

Miłość na wzór Maryi

Ideałem Zgromadzenia Sióstr Służebniczek Najświętszej Maryi Panny Niepokalanie Poczętej jest naśladowanie Jezusa Chrystusa, szczególnie w Jego służebnej miłości za wzorem Maryi. Ten ideał został wszczepiony siostrom przez założyciela, bł. Edmunda Bojanowskiego, który szczególną czcią i miłością darzył Matkę Bożą. Założonemu przez siebie Zgromadzeniu dał nazwę Służebniczki Niepokalanej, by wpatrzone w Nią, swoje życie uczyniły służbą Bogu i ludziom.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Duchowe i fizyczne ochronki

"Zgromadzenie Sióstr powstało ok. 1850 r. z chęci pomocy ludziom ubogim, która pojawiła się w sercu bł. Edmunda Bojanowskiego. Założyciel widział skutki epidemii cholery, która spowodowała wielką nędzę i osierociła wiele dzieci. Dla sierot i chorych założył tzw. "Instytut Gostyński", a w swoim dworku w Grabonogu zorganizował aptekę dla chorych" - wyjaśnia genezę powstania zgromadzenia s. Iwona Skrzypczyk, przełożona domu zakonnego w parafii św. Wojciecha w Jaworznie. Błogosławiony starał się stworzyć ludności wiejskiej możliwości kształcenia się poprzez zakładanie wypożyczalni książek. Zorganizował wiejskie ochronki dla dzieci. Założone przez Bojanowskiego Zgromadzenie Sióstr Służebniczek Najświętszej Maryi Panny na skutek trudności spowodowanych rozbiorami Polski uległo podziałowi na 4 samoistne rodziny zakonne: służebniczki starowiejskie, wielkopolskie (pleszewskie), dębickie i śląskie.

Posłannictwo

Swoje posłannictwo siostry realizują poprzez pracę w przedszkolach, domach dziecka, ochronkach dla dzieci prowadzonych w domach zakonnych, katechizację w szkołach, organizację dni skupienia i rekolekcji oraz ewangelicznych dni wypoczynku dla młodzieży żeńskiej, otaczanie opieką chorych, ludzi starszych i biednych.

Związane z miastem niemal od 100 lat

Do Jaworzna Siostry Służebniczki Najświętszej Maryi Panny Niepokalanie Poczętej przybyły już w 1907 r. Sprowadził je proboszcz parafii św. Wojciecha ks. Stefan Skoczyński. "To właśnie ks. Skoczyński zachęcił Dawida de´ Gutmana - właściciela kopalni, aby zwracając się do sióstr z prośbą o prowadzenie ochronki, zatroszczył się o dzieci swoich pracowników, które często pozostawały bez opieki - tłumaczy s. Iwona Skrzypczyk - odtąd Siostry Służebniczki pracowały wśród dzieci przedszkolnych do 1960 r., czyli do odebrania placówki przez komunistyczne władze PRL". W latach międzywojennych w okolicy założono jeszcze kilka innych ochronek prowadzonych przez zgromadzenie. W 1927 r. powstała ochronka na Pańskiej Górze. Dwa lata później w Szczakowej, a w 1930 r. w Pieczyskach. W 1932 r. otwarto ochronkę w Ciężkowicach. Siostrom Służebniczkom powierzono też kolejne ochronki utworzone przy kopalniach - na Pechniku oraz w Starej Hucie. "Jak widać, siostry objęły w ten sposób opieką i wychowaniem znaczną liczbę dzieci. Dość powiedzieć, że w 1934 r. do najstarszego przedszkola w Jaworznie uczęszczało ich aż 250, a w pozostałych było od 50 do 100 przedszkolaków. Można oczywiście żartobliwie powiedzieć, że połowę Jaworzna wychowały służebniczki" - opowiada Siostra Przełożona.
Od początku swojego pobytu w Jaworznie siostry organizowały także kursy kroju, szycia, robót ręcznych i gospodarstwa domowego dla dziewcząt. W 1939 r. zapisało się na nie w sumie 200 uczestniczek. Siostry prowadziły również Krucjatę Eucharystyczną dla dzieci, 13 róż Żywego Różańca, angażowały się w działalność Stowarzyszenia Młodzieży Żeńskiej, a także opiekowały się chorymi.
W czasie okupacji hitlerowskiej Niemcy zamknęli ochronki. Tylko w Szczakowej udało się utrzymać dwie placówki, które zarówno dla dzieci, jak też dla ich rodziców stały się ośrodkami życia narodowego.
Osobnym rozdziałem historii jest praca sióstr w szpitalu przy jaworznickiej kopalni. W czasie okupacji niemieckiej, w 1941 r. Niemcy reaktywowali dawny szpital górniczy i zatrudnili tam 12 służebniczek, które musiały pracować w wyjątkowo trudnych warunkach. W 1944 r. na gruźlicę zmarła jedna z nich - s. Zefiryna Dymurska, a kilka miesięcy późnej zarażona tyfusem s. Teodozja Piątek. W 1945 r. szpital gruźliczy został zlikwidowany, a oddziały ogólne przeniesiono do budynku przy ul. Jagiellońskiej. "Także w tym szpitalu zostały zatrudnione siostry. W trudnych dla Kościoła czasach komunistycznych nadal służyły chorym, jednak wielokrotnie narażone były na przykrości i szykany" - wyjaśnia s. Iwona. Obecnie Siostry Służebniczki nadal modlą się i pracują w czterech jaworznickich parafiach - Świętych Wojciecha i Katarzyny, św. Barbary w Podłężu, Najświętszej Maryi Panny Nieustającej Pomocy w Ciężkowicach i Najświętszej Maryi Panny Nieustającej Pomocy na Osiedlu Stałym. Zajmują się przede wszystkim pracą katechetyczną i parafialną.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2003-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

26-letni kleryk umiera, pozostawiając po sobie imponujący testament duchowy

2026-03-21 18:50

[ TEMATY ]

świadectwo

igorpavantres Instagram

Igor Pavan Tres

Igor Pavan Tres

„Ofiaruję swój krzyż za Kościół święty, za Papieża, za mojego biskupa diecezjalnego, za duchowieństwo, za nawrócenie grzeszników, za dusze czyśćcowe i za prześladowanych chrześcijan” – napisał w swoim duchowym testamencie Igor Pavan Tres.

Wyświetl ten post na Instagramie Post udostępniony przez Igor Pavan Tres (@igorpavantres)
CZYTAJ DALEJ

Modlitwa św. Jana Pawła II o pokój

Boże ojców naszych, wielki i miłosierny! Panie życia i pokoju, Ojcze wszystkich ludzi. Twoją wolą jest pokój, a nie udręczenie. Potęp wojny i obal pychę gwałtowników. Wysłałeś Syna swego Jezusa Chrystusa, aby głosił pokój bliskim i dalekim i zjednoczył w jedną rodzinę ludzi wszystkich ras i pokoleń.
CZYTAJ DALEJ

Głos dzwonów czy „hałas”? Trwa awantura o bicie dzwonów

2026-03-23 17:53

[ TEMATY ]

spór

dzwon

Archiwum parafii

Dzwony od wieków wpisują się w polski krajobraz, odmierzając czas modlitwy, radosnych uroczystości i chwil żałoby. Dla nas wierzących są głosem Boga wzywającym do wspólnoty, dla innych stają się jednak przedmiotem sąsiedzkich sporów. Jak informuje portal Beskidzka24.pl, w bielskiej dzielnicy Hałcnów konflikt o bicie dzwonów tamtejszej bazyliki mniejszej wszedł w nową, bolesną dla parafian fazę.

Sprawa jest niezwykle drażliwa dla lokalnej społeczności. Proboszcz bazyliki mniejszej, ks. Piotr Konieczny przyznaje, że parafia w Hałcnowie podjęła już konkretne kroki, by wyjść naprzeciw żądaniom urzędników. Oprócz tego, że dwa z czterech dzwonów zostały całkowicie wyłączone, to czas bicia pozostałych skrócono z minuty do zaledwie 45 sekund. W praktyce, ze względu na bezwładność mechanizmu, który musi nabrać rozpędu, realny czas słyszalnego dźwięku jest jeszcze krótszy. Duchowny podkreśla, że dzwony biją wyłącznie przed nabożeństwami – głównie w niedziele, a w dni powszednie odbywają się tylko dwie msze – poranna o godz. 6:30 i wieczorna o godz. 18:15. Ograniczenia w zakresie bicia dzwonów już wiele miesięcy temu wprowadzono także przy ceremoniach pogrzebowych.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję