Reklama

Niedziela Łódzka

Łask

Pięć centymetrów świata

Niedziela łódzka 13/2017, str. 2

[ TEMATY ]

spotkanie

Bożena Sztajner/Niedziela

Szymon Hołownia podpisywał swoje książki

Szymon Hołownia
podpisywał swoje książki

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Znany dziennikarz oraz założyciel fundacji „Kasisi” i fundacji „Dobra Fabryka” Szymon Hołownia był gościem kolejnego spotkania z cyklu „Ale Gość” w kolegiacie w Łasku. Opowiedział o szukaniu dobra wśród ludzi, zarażaniu pasją pomagania innym oraz o motywowaniu do działania wobec siebie i innych.

Publicysta opowiedział o swojej działalności dobroczynnej w Afryce. – W Kasisi nauczyłem się, że nie można brać na siebie obowiązków Pana Boga. Nie ma co ulegać pokusie, że wszystko jest źle, że ja nic z tym nie mogę zrobić. Takie nakręcanie się we własnej frustracji nie prowadzi do niczego konstruktywnego. Jedyną receptą jest to, by jeszcze dziś zmienić 5 cm świata. Nic więcej, ale te własne 5 cm. Nie ma co czekać do jutra, bo może się zdarzyć, że jutra nie będzie. I co z tego, że będziesz mieć plany, by zrobić coś wyjątkowego, jak zastanie cię śmierć. To trzeba zrobić dziś. Pomaganie polega na tym, by poznać ludzi, którym się pomaga. Jeden będzie potrzebował ryby, drugi wędki, a trzeci czegoś innego. Nie można każdemu pomagać w ten sam sposób. Trzeba rozpoznać jego potrzeby – mówił.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Hołownia odniósł się także do swojej przyjaźni z łodzianinem abp. Konradem Krajewskim, jałmużnikiem papieskim, i jego pomocy bezdomnym w Watykanie. – Przed Bogiem trzeba być takim, jakim się jest. On nie potrzebuje komedii, ale naszego życia. Trzeba Mu zaufać i odsłonić przed Nim swoje rany. I pozwolić Mu działać. Jeśli jeszcze dziś Mu na to prawdziwie pozwolimy, jutro możemy obudzić się w innym świecie – przekonywał dziennikarz.

Spotkanie zorganizowało Duszpasterstwo Młodzieży i Studentów „KORAB” przy Kolegiacie Łaskiej i Centrum Idei ku Humanizmowi w Łasku.

2017-03-23 09:49

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Spotkania modlitewne w Asyżu: od 1986 do naszych czasów

[ TEMATY ]

spotkanie

Bożena Sztajner

Rozpoczynające się dziś (18 września) w Asyżu 30. międzynarodowe i międzyreligijne spotkanie modlitewne w intencji pokoju, zorganizowane przez rzymską Wspólnotę św. Idziego, jest okazją do przypomnienia wcześniejszych podobnych spotkań w tym mieście i samej idei tego rodzaju wydarzeń. W tegorocznym spotkaniu, które będzie przebiegać pod hasłem "Pragnienie pokoju. Religie i kultury w dialogu", spodziewany jest udział ok. 500 przywódców religijnych i polityków z całego świata, a także 25 uchodźców jako przedstawicieli tego wielomilionowego środowiska społecznego.

Początki
CZYTAJ DALEJ

Wiara nie wyrasta z ludzkiej przenikliwości, lecz z daru poznania udzielonego przez Boga

2026-01-20 10:59

[ TEMATY ]

rozważania

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

pixabay.com

Mędrzec Syrach (Ben Sira) pisze w Jerozolimie na początku II wieku przed Chr., w świecie, w którym judaizm styka się z kulturą grecką. Jego nauczanie broni odpowiedzialności człowieka. Odrzuca myślenie fatalistyczne. Fragment zaczyna się od prostego stwierdzenia, iż zachowanie przykazań pozostaje w zasięgu woli. Syrach opisuje wybór obrazem ognia i wody. To obrazy rzeczywiste, dotykalne, nie abstrakcyjne. Ręka wyciąga się ku temu, co człowiek wybiera. Potem pada para „życie i śmierć”. To nawiązanie do Pwt 30,15-20, gdzie Mojżesz stawia ludowi przed oczy dwie drogi. Syrach przenosi ten schemat na codzienność pojedynczej osoby. Wolność staje się wymagająca, bo prowadzi do konsekwencji. Autor natychmiast dopowiada, że Bóg widzi wszystko. W tekście pojawia się motyw „oczu Pana”, znany z literatury mądrościowej. Oznacza czujność Boga wobec czynów, słów i zamysłów. Ostatnie zdania są kluczowe dla biblijnej teologii zła. Bóg nie nakazuje grzeszyć i nie daje pozwolenia na występek. Grzech nie ma źródła w Bogu. Źródłem grzechu jest decyzja człowieka. Syrach w ten sposób broni świętości Boga i godności człowieka, który odpowiada za własne wybory.
CZYTAJ DALEJ

Prowokacja jako narzędzie łaski, czyli „Orzech” bez lukru

2026-02-15 23:27

[ TEMATY ]

Milena Kindziuk

Red

Filmu o Orzechu nie da się po prostu „obejrzeć”. On się człowiekowi przydarza – jak rozmowa, w którą wchodzi się niechcący, a wychodzi z niej z poczuciem, że ktoś właśnie pociął nasze życie na głębsze warstwy i uparcie domaga się prawdy.

Największym komplementem, jaki ks. Kazimierz Orzechowski, słynny duszpasterz akademicki z Wrocławia, wystawił twórcom filmu „Orzech. Zawsze chciałem być z ludźmi”, było zdanie: „Dobrze, że nie zrobiliście laurki.” Nie chciał pomników za życia, nie znosił stawiania go na piedestale – nawet krasnal „Orzech” musiał mieć odsłonięte, „pięknie wypiętrzone czoło”, a nie czapkę na oczach. Wolał, by przypominano go raczej jako tego, który potrafił huknąć z ambony, niż jako grzeczny portret w pozłacanej ramie.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję