Ks. Łukasz Bankowski - Watykan
80 tys. młodych i Święta Tunika
Na Stade de France gra reprezentacja Francji, odbywały się tu mistrzostwa świata w piłce nożnej, wielkie wydarzenia sportowe i koncerty. W piątkowy wieczór miejsce to wypełniło około 80 tys. młodych, którzy przyjechali na spotkanie z Leonem XIV.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
W centrum wydarzenia znalazła się Święta Tunika z Argenteuil. Według tradycji jest to szata, którą Chrystus miał na sobie podczas swojej Męki.
PEŁNA TRESĆ PAPIESKIEGO PRZESŁANIA DO MŁODYCH
Jeszcze przed przyjazdem Papieża młodzi obejrzeli wielkie widowisko poświęcone chrześcijańskiej historii Francji. Setki statystów, konni jeźdźcy i procesje przypominały postaci świętych, którzy przez wieki kształtowali duchowe oblicze kraju. Pojawili się m.in. św. Marcin, św. Genowefa, św. Ludwik, św. Joanna d’Arc, św. Wincenty a Paulo, św. Jan Maria Vianney, św. Bernadetta Soubirous, św. Teresa z Lisieux i św. Karol de Foucauld. Wcześniej przez stadion przeszła również procesja z figurą Maryi, a następnie przedstawiciele francuskich sanktuariów, katechumeni oraz zakonnicy i zakonnice.
Reklama
Pierwsza część czuwania młodych z Papieżem przybrała formę bezpośredniej rozmowy. Młodzi pytali o to, czym sami żyją: jak mówić o Chrystusie w społeczeństwie obojętnym na Boga? Jak odnaleźć swoją drogę? Co zrobić z lękiem przed przyszłością? I wreszcie - jak rozpoznać, do czego Bóg powołuje?
„Pan nie jest obojętny na nas”
Pierwsze pytanie zadała 25-letnia Chloé, studentka farmakologii zaangażowana w ewangelizację na peryferiach regionu Île-de-France. Pytała, jak połączyć misyjny zapał z szacunkiem i braterstwem wobec tych, którzy nie podzielają chrześcijańskiej wiary.
Zanim Papież udzielił odpowiedzi zwrócił się spontanicznie po francusku do zebranych. „Drodzy przyjaciele, pierwsza rzecz, którą chciałbym wam powiedzieć, jest bardzo prosta. Dziękuję! Dziękuję Bogu! Dziękuję! Dziękuję za waszą odwagę! Dziękuję za waszą obecność. Dziękuję za waszą wiarę. Jesteście świętymi Francji!”.
Leon XIV przyznał, że społeczeństwo może dziś sprawiać wrażenie obojętnego na Boga. Natychmiast jednak odwrócił tę perspektywę.
„Ale Pan nie jest obojętny na nas! To właśnie jest najważniejsze… i to zawsze daje nam nadzieję!” – powiedział.
Papież zauważył, że współczesnym problemem jest nie tylko zanik pytania o Boga. Dla wielu obce staje się również pytanie o człowieka. Leon XIV mówił o obojętności wobec ubogich, odrzucaniu chorych i przekonaniu, że wartość człowieka zależy od tego, co potrafi wytworzyć.
Na wezwanie Papieża młodzi wspólnie powtórzyli: „Dla nas żyć to Chrystus!”.
Ta katedra narodziła się na nowo, abyście wraz z nią mogli się odrodzić - mówił Leon XIV do francuskich biskupów, kapłanów i osób konsekrowanych podczas Nieszporów w Notre-Dame. ...
Lęk, ekrany i niepewna przyszłość
Reklama
Drugie pytanie dotknęło doświadczenia bardzo bliskiego młodemu pokoleniu. François, student agronomii z Burgundii, mówił o pragnieniu służby potrzebującym, budowania pokoju i zaangażowania w Kościół. Pytał jednak, jak odnaleźć drogę, na której warto postawić wszystko, kiedy entuzjazm osłabiają lęk i niepewność.
Leon XIV nie bagatelizował tych obaw. Wskazał na niepewność dotyczącą przyszłości, nietrwałość więzi uczuciowych, kruchość relacji, sytuację gospodarczą i międzynarodową, zmiany klimatyczne, ale również zmęczenie nadmiarem czasu spędzanego przed ekranem.
„Drodzy młodzi, zachęcam was wszystkich, abyście zachowali serca otwarte na cierpienia swoich rówieśników” - apelował.
Papież zapewnił zarazem, że nie ma takiej porażki, z której Bóg nie mógłby człowieka podźwignąć. Kruchość - przekonywał - nie musi prowadzić do lęku. Może stać się miejscem spotkania z Chrystusem i początkiem służby drugiemu człowiekowi.
Cisza zamiast medialnego zgiełku
Jak więc rozpoznać własną drogę? Leon XIV dał młodym konkretne wskazówki:
Słowo Boże, modlitwa i służba, adoracja i działanie, głoszenie Ewangelii, ale także cisza - „tak rzadka, a zarazem tak potrzebna, z dala od medialnego zgiełku”.
Zachęcił również, by patrzeć na świętych. Przywołał św. Eugeniusza de Mazenoda, św. Jana Marię Vianneya, św. Teresę od Dzieciątka Jezus, bł. Paulinę Jaricot oraz francuskich męczenników z czasów II wojny światowej.
„Święci zmieniali bieg dziejów” - przypomniał Papież. Mogli prowadzić innych od cierpienia ku nadziei, ponieważ najpierw pozwolili, by wiara przemieniła ich własne serca.
„Kościół we Francji tak bardzo was potrzebuje”
Szczególnie mocno Leon XIV zwrócił się do młodych, którzy zastanawiają się nad kapłaństwem lub życiem konsekrowanym.
„Kościół we Francji tak bardzo was potrzebuje! Modli się za was i czeka na was” - powiedział. „Nie lękajcie się tego wezwania! Miejcie odwagę i zaufajcie Jezusowi”.
Papież zapewnił, że Chrystus ich nie zawiedzie, a życie oddane Mu może stać się „niezwykle piękne i owocne”.
Chwilę wcześniej Leon XIV zaprosił młodych do wspólnej odpowiedzi: „Oto jestem, Panie!”.
Modlitwa Jana Pawła II znów zabrzmiała w Paryżu
Na zakończenie dialogu Leon XIV sięgnął do słów św. Jana Pawła II. Papież Polak wypowiedział je w Paryżu w 1997 r. podczas Mszy na zakończenie XII Światowego Dnia Młodzieży.
„Nauczycielu, Ty, który kochasz i szanujesz człowieka, Ty, który wziąłeś na siebie ludzkie cierpienie, który rozjaśniasz tajemnicę ludzkiej egzystencji, pozwól nam odkryć prawdziwy sens naszego życia i powołania!” - modlił się Leon XIV słowami swojego poprzednika.
Po niemal trzydziestu latach modlitwa Jana Pawła II ponownie zabrzmiała podczas wielkiego spotkania młodych w Paryżu. W obecności Świętej Tuniki słowa o odkrywaniu sensu życia i powołania nabrały szczególnej wymowy - zwłaszcza po apelu Leona XIV do tych, którzy słyszą wezwanie do kapłaństwa i życia konsekrowanego: „Kościół we Francji tak bardzo was potrzebuje”.
