Do parafii Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny Jasnogórska Ikona przybyła 6 września. Przy samochodzie-kaplicy oczekiwali na Nią miejscowi duszpasterze oraz licznie zgromadzeni wierni.
Gdy samochód-kaplica zbliżał się do miejsca powitania, rozległ się śpiew wiernych, a po ukazaniu się Obrazu zabrzmiały uroczyste fanfary. Bp Adam Bałabuch i ks. Rafał Masztalerz ucałowali ramy Ikony na znak czci i szacunku dla Matki Bożej. Następnie proboszcz przyjął Ewangeliarz przekazany przez ks. Macieja Martynka, duszpasterza wspólnoty z Międzylesia, która wcześniej gościła Obraz.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Jasnogórska Ikona została procesyjnie wniesiona do kościoła przy śpiewie pieśni maryjnych. Po ustawieniu Obrazu na przygotowanym tronie zapalono świecę maryjną, a obok umieszczono Ewangeliarz. Okadzenie Ikony i księgi słowa Bożego przypomniało, że Maryja zawsze prowadzi wierzących do Chrystusa – Słowa Wcielonego.
Odczytano następnie Ewangelię o nawiedzeniu św. Elżbiety. Bp Bałabuch udzielił zgromadzonym błogosławieństwa Ewangeliarzem, a dziekan dekanatu Międzylesie ks. prał. Jan Maciołek odczytał telegram Ojca Świętego skierowany do uczestników peregrynacji. Centralnym punktem nawiedzenia była uroczysta Eucharystia, której przewodniczył i podczas której homilię wygłosił bp Adam Bałabuch.
Matka przychodzi
Reklama
Biskup zwrócił uwagę na znaczenie słowa „matka”, które kojarzy się z kimś bliskim, życzliwym i obejmującym swoje dzieci miłością. Przypomniał, że Maryja została dana ludziom za Matkę przez samego Jezusa Chrystusa. Dlatego Polacy od pokoleń przychodzą do Niej ze swoimi radościami, troskami oraz najważniejszymi życiowymi decyzjami.
Przywołując słowa św. Jana Pawła II wypowiedziane na Jasnej Górze w 1979 r., hierarcha zauważył, że Polacy przyzwyczaili się wiązać z jasnogórskim sanktuarium wybór życiowej drogi, powołanie, narodziny dziecka czy egzamin dojrzałości. Peregrynacja odwraca jednak zwyczajny kierunek pielgrzymowania. – To nie my wyruszamy na Jasną Górę. W znaku jasnogórskiego Obrazu Matka Boża sama przybywa do naszej parafii. Jakby chciała wejść w przestrzeń naszego codziennego życia, do naszych domów, rodzin, miejsc pracy, do naszych radości i problemów – podkreślił. Dodał, że przed Maryją można stanąć również z tym, czego człowiek nie potrafi wypowiedzieć przed nikim innym.
Widzieć potrzeby
Reklama
W dalszej części bp Bałabuch nawiązał do wesela w Kanie Galilejskiej. Maryja dostrzegła brak wina, przedstawiła tę sytuację Jezusowi, a sługom powiedziała: „Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie”. Zdaniem biskupa słowa te pozostają aktualne także podczas peregrynacji. – Maryja nigdy nie zatrzymuje naszej uwagi na sobie. Jej obecność zawsze prowadzi do Chrystusa – zaznaczył. Wezwanie Matki Bożej oznacza potrzebę czytania i rozważania Ewangelii, ale także otwarcia oczu na drugiego człowieka. Maryja uczy dostrzegania cudzych potrzeb, wstawiania się za innymi i przychodzenia im z konkretną pomocą. Biskup przywołał także świadectwa ludzi, którzy na Jasnej Górze prosili o ratunek dla najbliższych. Opowiedział o mężczyźnie modlącym się na kolanach o uzdrowienie ciężko chorej żony oraz o dziadku błagającym przed Cudownym Obrazem o życie dla przedwcześnie urodzonej wnuczki. Historie te przypomniały wiernym o wartości ufnej i wytrwałej modlitwy.
Trwały owoc
Na zakończenie bp Bałabuch przytoczył modlitwę św. Jana Pawła II: „O Maryjo! Przecież Ty wiesz o wszystkim, czego nam brak! O wszystkim, co nas boli. Ty znasz nasze cierpienia, nasze przewinienia i nasze dążenia. Ty wiesz, co nurtuje nasze serca”. Hierarcha zachęcał, aby prosić Maryję o pomoc w codziennym słuchaniu Chrystusa, również wtedy, gdy Jego słowa są trudne i wymagające.
– Najpiękniejszym owocem tej peregrynacji będzie nie tylko wzruszenie czy wspomnienie wyjątkowego wydarzenia, ale odnowienie naszej więzi z Chrystusem, naszej modlitwy, życia rodzinnego i wiary – podkreślił biskup pomocniczy diecezji świdnickiej.
Do nawiedzenia parafian przygotowały trzydniowe rekolekcje maryjne prowadzone przez ojców paulinów. Wieczorem wierni zgromadzili się na Apelu Jasnogórskim, po którym rozpoczęło się całonocne czuwanie.
