Reklama

Niedziela na Podbeskidziu

Albo miłość, albo gruzy

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Nie trzeba być bacznym obserwatorem, by dostrzec gruzy coraz to nowych projektów budowanych przez współczesnych spadkobierców tych, którzy w biblijnym kraju Szinear wybudowali wieżę Babel. Chęć osiągnięcia czegoś wielkiego sama w sobie nie musi być zła, ale oderwanie jej od źródła prawdy, jakim jest Bóg, nie wróży dobrze ludzkim projektom.

Szukając solidnego lepiszcza do budowy naszych, ludzkich planów trzeba pamiętać, że w najszerszym wymiarze jest to miłość. Choć to słowo jest dziś często nadużywane, odzierane z jego głębi i znaczenia, to przecież czujemy, że w gruncie rzeczy o miłość właśnie chodzi. O tym także przypominamy sobie w uroczystość Zesłania Ducha Świętego. Chrześcijańska wiara w działanie Trzeciej Osoby Trójcy Przenajświętszej wnosi w życie tę rzeczywistość. Duch Święty jednoczy nas we wspólnej modlitwie, w budowaniu relacji z Bogiem i ludźmi, w budowaniu prawdziwie Bożego świata.

W radykalnie ujętym zestawieniu można powiedzieć krótko: albo miłość, albo gruzy.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2016-05-12 09:29

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

O ludzkiej bezradności

Wobec Najświętszego Jezusowego Serca stajemy często zmęczeni bezbronnością i bezradnością, gdyż na tyle spraw w naszych środowiskach nie mamy wpływu albo nie możemy ich zmienić. Osobiście dręczy nas grzech i bezcelowość, ponieważ włazimy na niepotrzebne drogi oraz wpychamy się na krzywe ścieżki, słuchając podszeptów złego ducha. Przebiegamy ulice, które prowadzą donikąd, a kosztują nas dużo wysiłku i nierzadko w efekcie przynoszą jedynie zdenerwowanie oraz nadszarpnięcie zdrowia fizycznego a jakże często ruinę pokoju naszej duszy. Dostrzega się na naszych obliczach zniechęcenie, gdyż tak wiele rzeczy i spraw w życiu coraz bardziej jest skomplikowanych i nieprzejrzystych. Niech lekarstwem na to wszystko będzie miłość Jezusowego Serca, przez szlachetność życia, przez miłowanie bliźnich, przez modlitwę.
CZYTAJ DALEJ

Św. Wacław

Niedziela świdnicka 39/2016, str. 5

[ TEMATY ]

święty

Adobe.Stock.pl

św. Wacław

św. Wacław
Święty Wacław był Czechem. Jest głównym patronem naszych południowych sąsiadów, czczonym tam jako bohater narodowy i wódz. Był królem męczennikiem, a więc osobą świecką, nie duchowną, i to piastującą niemal najwyższą godność w narodzie i w państwie. Jest przykładem na to, że świętość życia jest nie tylko domeną osób duchownych, ale może być także zrealizowana na najwyższych stanowiskach społecznych. Nie mamy dokładnych danych dotyczących życia św. Wacława. Jego postać ginie w mrokach historii. Historycy wysuwają różne hipotezy co do jego życia. Jest pewne, że Wacław odziedziczył po ojcu tron królewski. Podobno był dobrym, walecznym rycerzem, co nie przeszkadzało mu być także dobrym i wrażliwym na ludzką biedę. Nie jest znana przyczyna jego konfliktu z bratem Bolesławem, który stał się jego zabójcą i następcą na tronie. Nie znamy też bliżej natury i rozwoju konfliktów wewnętrznych oraz ich związków z polityką wobec sąsiadów, które wypełniły jego krótkie rządy i które były prawdopodobnie tłem bratobójstwa. Śmierć Wacława nastąpiła 28 września 929 lub 935 r. w Starym Bolesławcu. Kult Wacława rozwinął się zaraz po jego śmierci. Ciało męczennika przeniesiono do ufundowanego przez niego praskiego kościoła św. Wita. Wczesna cześć znalazła wyraz w bogatym piśmiennictwie poświęconym świętemu. Kult Wacława rozszerzył się z Czech na nasz kraj, zwłaszcza na południowe tereny przygraniczne. Zadziwiające, że Katedra na Wawelu otrzymała jego patronat. Także wspaniały kościół św. Stanisława w Świdnicy ma go jako drugorzędnego patrona.
CZYTAJ DALEJ

Papież w Metz: Przyszłość Europy to nie ujednolicenie, ale harmonia różnic

2026-09-28 17:09

[ TEMATY ]

przyszłość Europy

Leon XIV we Francji

Metz

Vatican Media

Papież Leon XIV w Metz

Papież Leon XIV w Metz

Pojednanie staje się możliwe tylko wtedy, gdy mamy odwagę przerwać łańcuch urazy. Przyszłość Europy nie polega na ujednoliceniu, lecz na harmonii różnic - wskazał Leon XIV w homilii w Metzu w ostatnim dniu podróży apostolskiej do Francji.

Podczas Mszy św. w katedrze św. Szczepana, w obecności 35 tys. wiernych oraz m.in. prezydenta Francji Emmanuela Macrona Papież zawierzył Bogu „drogę wspólnoty diecezjalnej, a także całej Europy”. Przypomniał, że Mozela przez wieki była miejscem spotkania narodów, ale także bolesną granicą Europy i ziemią naznaczoną konfliktami.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję