Reklama

Wiara

Męski punkt widzenia

Bieg ukończyłem

Niedziela Ogólnopolska 17/2016, str. 46

[ TEMATY ]

poradnia

shashamaru/pl.fotolia.com

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Czy wiesz, dokąd zmierzasz? Czy wiesz, dlaczego tam zmierzasz? I wreszcie, czy masz pomysł na to, jak powinieneś tam dotrzeć? Mężczyzna, który nie zadaje sobie powyższych pytań lub nie potrafi udzielić na nie jasnej odpowiedzi, bez wątpienia jest wewnętrznie zagubiony. A ponieważ sam jest zagubiony, oczywiste, że nie będzie potrafił być przewodnikiem dla innych.

Reklama

Św. Paweł był człowiekiem o wielkiej gorliwości. Zawsze wiedział, dokąd zmierza i dlaczego idzie w danym kierunku. Był człowiekiem gotowym ryzykować i poświęcić wiele, aby osiągnąć cel – dobiec do mety. Paweł patrzył na zdarzenia oraz sytuacje wokół siebie i oceniał je konsekwentnie z perspektywy celu, do którego zmierzał. Jego życie zawsze było wypełnione sensem. No, może poza trzema dniami, podczas których leżał niewidomy w Damaszku. Spotkanie z Jezusem Zmartwychwstałym podważyło zasadność wszystkiego, co dotychczas robił i w co wierzył. Te trzy dni ślepoty były trzema dniami, kiedy wreszcie przejrzał. Zmienił kierunek. Odkrył prawdę, dla której nie zabijał innych, ale sam oddał swe życie. Bóg znał gorliwość Pawła i postanowił użyć jej dla głoszenia Dobrej Nowiny. Sam Paweł staje się Dobrą Nowiną, kiedy okazuje się, że największy prześladowca Kościoła ryzykuje życie, cierpi niedostatek, głód, cierpienie, chłód i zmęczenie, byle tylko opowiadać o Tym, którego spotkał i prześladował. Paweł ukończył bieg. Ani przez chwilę nie zatrzymywał się w drodze. Wiedział, dokąd zmierza.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Obyśmy, ty i ja, potrafili tak uparcie dążyć do mety jak Paweł. Obyśmy widzieli jasno i wyraźnie cel, dla którego warto żyć i się trudzić. Obyśmy znajdowali czas, by rewidować na bieżąco, czy nasze teraźniejsze wybory przybliżają nas do niego. Dziś, bracie, zapytaj sam siebie: co w twoim życiu liczy się najbardziej? Czy kiedy ukończysz bieg swego życia i spojrzysz na miniony czas, będziesz mógł powiedzieć z dumą: „Dobra robota! Byłem tym, kim pragnąłem się stać. Osiągnąłem to, do czego zostałem powołany. Należy mi się wieniec zwycięstwa!”? Pytania o koniec mają moc zapoczątkować głębokie przemiany w naszym życiu.

* * *

Michał Piekara
Psychoterapeuta, prowadzi działalność misyjną, lider męskiej wspólnoty Przymierze Wojowników, ojciec pięciorga dzieci
Dział rodzinny – kontakt: rodzina@niedziela.pl

2016-04-20 08:33

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Walcząc z olbrzymami

Baty. Każdy z nas w pewnych momentach życia dostawał mocne baty. Mam na myśli te sytuacje, w których wszystko ci się wali, wymyka z rąk i rozsypuje szybciej, niż byłbyś w stanie to ogarnąć. Może właśnie w tej chwili stoisz w środku swojego rozbitego życia i mierzysz się z problemami w pracy, kłopotami finansowymi, ratami kredytów, skomplikowanymi relacjami z dziećmi lub żoną. I przy tym masz poczucie, że Bóg nie widzi twego zmagania, a przynajmniej nie reaguje. To właśnie są baty.
CZYTAJ DALEJ

Łzy na obrazie Matki Bożej. "Cud lubelski"

[ TEMATY ]

rocznica

cud lubelski

Marek Kuś

Wierni podczas procesji w dniu "Cudu Lubelskiego"

Wierni podczas procesji w dniu Cudu Lubelskiego

3 lipca przypada Święto Najświętszej Maryi Panny Płaczącej, ustanowione decyzją Kongregacji Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów, a obchodzone w rocznicę „cudu lubelskiego”, który miał miejsce w 1949 r.

"Cud lubelski" miał miejsce 3 lipca 1949 roku. Jak zawsze przed obrazem Matki Bożej w lubelskiej katedrze modlili się wierni, gdy nagle s. Barbara Sadowska zauważyła, że pod okiem Maryi pojawiła się krwawa łza. Od razu poinformowała o tym zdarzeniu ówczesnego kościelnego lubelskiej katedry, a on kapłanów tej parafii. Biskup Zdzisław Goliński, do którego dotarła wiadomość, nie uznał jej za ważną, przypuszczając, że to jakiś naciek wilgoci uwidocznił się akurat w tym miejscu. Jednak do Lublina zaczęły przyjeżdżać rzesze wiernych, którzy modlili się za swoich bliskich, za rodziny i za Ojczyznę, która przeżywała trudny okres PRL-u.
CZYTAJ DALEJ

Głosić wszystkim, wszędzie i na wszelki możliwy sposób

2026-07-03 13:00

[ TEMATY ]

ks. Mariusz Bakalarz

niedziela.pl

Radio Fiat

Karol Porwich/Niedziela

Na zdjęciu od lewej: Monika Książek i ks. Mariusz Bakalarz.

Na zdjęciu od lewej: Monika Książek i ks. Mariusz Bakalarz.

Portal niedziela.pl w ostatnich latach zdobył sobie mocną pozycję w czołówce portali religijnych i stron internetowych tygodników opinii w Polsce. Przez minione pięć lat portalem kierował ks. Mariusz Bakalarz, który teraz został skierowany do nowych zadań. Z byłym redaktorem naczelnym portalu, a od niedawna dyrektorem Katolickiej Rozgłośni Radiowej „Fiat” w Częstochowie, rozmawia Monika Książek.

Monika Książek: Decyzja o powierzeniu nowych zadań była zaskoczeniem?
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję