Reklama

Kościół

Zapomniana wizyta

W ostatnich dwóch tygodniach papież Leon XIV odbył podróż do Afryki. Bez fajerwerków. Bez medialnego szumu. Bez stałego paska „breaking news”. A jednak powiedział tam rzeczy, które – jeśli potraktować je serio – dotykają samego rdzenia świata, w którym żyjemy.

[ TEMATY ]

felieton

Samuel Pereira

Materiały własne autora

Samuel Pereira

Samuel Pereira

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

To była wizyta w miejscu, które globalna uwaga traktuje jak peryferie. Afryka pojawia się w nagłówkach głównie wtedy, gdy coś płonie: wojna, głód, kryzys. Tymczasem papież pojechał tam nie tylko zobaczyć, ale nazwać rzeczy po imieniu: wyzysk, przemoc, kryzys polityki. I powiedzieć coś jeszcze – że bez sprawiedliwego podziału dóbr nie będzie pokoju.

To zdanie nie jest „afrykańskie”. Ono jest globalne. Ono jest o nas.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Świat patrzy, żeby brać

Jedno z najmocniejszych oskarżeń padło wprost: „zbyt często patrzono na wasze ziemie, aby brać”. To nie jest metafora. To opis mechanizmu, na którym stoi duża część współczesnej gospodarki.

Dla zabieganego człowieka – tego, który żyje między spotkaniem, a powiadomieniem – to brzmi jak coś odległego. Bo przecież on nie eksploatuje nikogo. On tylko pracuje, zarabia, buduje swoje życie. Ale właśnie o to chodzi: systemy, które papież krytykuje, działają najlepiej wtedy, gdy nikt nie czuje się za nie odpowiedzialny.

Świat potrzebuje odwagi, nie milczenia

Do młodych padło wezwanie proste i niewygodne: nie milczcie wobec niesprawiedliwości. To zdanie jest kontrą wobec całej kultury „nie wychylaj się”, „zajmij się sobą”, „rób swoje”.

Reklama

Młody człowiek dziś ma wybór: być sprawnym użytkownikiem świata albo jego współtwórcą. Różnica jest subtelna, ale fundamentalna. Pierwszy konsumuje rzeczywistość. Drugi bierze za nią odpowiedzialność. I to nie wymaga wielkich gestów. Częściej chodzi o małe decyzje: czy reagujesz, czy przewijasz dalej.

Polityka pod prąd

Najostrzejsze słowa papież skierował do rządzących: potrzeba polityki, która idzie pod prąd i stawia dobro wspólne w centrum. Brzmi jak ideał? Może. Ale to też test dla ludzi sukcesu – tych, którzy mają wpływ, pieniądze, decyzje. Bo sukces w świecie, który ignoruje sprawiedliwość, jest zawsze trochę niepełny.

Można wygrać wszystko i jednocześnie przegapić to, co najważniejsze: sens.

Zapomniany świat, który mówi prawdę

Ta wizyta nie przebiła się szeroko do mediów, bo nie było w niej skandalu ani spektaklu. Było coś trudniejszego – spokojne, konsekwentne mówienie prawdy. I może dlatego warto się przy niej zatrzymać.

Bo czasem to, co dzieje się „na peryferiach”, jest dokładniej widocznym lustrem centrum. Afryka nie jest tylko miejscem problemów. Jest miejscem, gdzie problemy świata widać wyraźniej. A pytanie, które zostaje po tej podróży, jest niewygodne: czy naprawdę żyjemy w świecie, który chcemy współtworzyć – czy tylko w takim, który umiemy obsługiwać.

2026-04-25 08:52

Oceń: +11 -2

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Czas bez wojny

Niedziela szczecińsko-kamieńska 31/2023, str. VI

[ TEMATY ]

felieton

Leszek Wątróbski

Przemysław Fenrych

Przemysław Fenrych

Najdłuższy od wieków czas – oby trwał.

Wchodzimy w czas wspominania Powstania Warszawskiego, składania hołdu powstańcom. 1 sierpnia będzie 79. rocznica tego chyba najbardziej dramatycznego polskiego zrywu niepodległościowego. Powstanie przegrane, straty straszliwe, a jednak jest w nas jakieś głębokie przekonanie, że walczącym wówczas powstańcom dzisiejsza Polska zawdzięcza bardzo wiele. Myśląc o tym uświadomiłem sobie, że od czasu zakończenia okupacji hitlerowskiej w 1945 r. przeżywamy najdłuższy od wieków okres bez wojny na naszych ziemiach. Od wybuchu Powstania Chmielnickiego w 1648 r. i późniejszego potopu szwedzkiego czasy bez wojny były najczęściej kilkunastoletnie. Wyjątkiem jest okres po zdławieniu Powstania Styczniowego – do wybuchu I wojny światowej czas bez wojennego zabijania i niszczenia trwał 50 lat. Tyle, że to pięć dekad bez Polski na mapie, czas intensywnej rusyfikacji i germanizacji. A teraz mamy już 78 lat bez wojny! Przedtem nie było pokolenia Polaków, które nie byłoby zmuszone do wojowania i ofiary z życia, teraz już trzecie pokolenie urodzonych po 1945 r. wkracza w dorosłość. Więcej – wnuki urodzonych po wojnie zaczynają przejmować odpowiedzialność za Rzeczpospolitą! I jeszcze jedno: w tym czasie bez wojny odzyskaliśmy niepodległość, bez walki, za to pod hasłem „solidarność”. Trudno na to patrzeć inaczej niż na ogromny dar Opatrzności. Przecież to nie był w świecie czas bez wojen, trwają niemal cały czas, czasem daleko od nas (Korea, Wietnam, Kambodża, Irak, Afganistan, Bliski Wschód), czasem bliżej (Jugosławia), czasem tuż obok nas (Ukraina). A u nas ciągle czas bez wojny – czy potrafimy to docenić?
CZYTAJ DALEJ

Syn Człowieczy „będzie cierpiał od nich”

2026-07-10 09:11

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

pixabay.com

Perykopa przenosi czytelnika w sam środek procesu sądowego, który rozegrał się na dziedzińcu świątyni jerozolimskiej na początku panowania Jojakima (ok. 609/608 przed Chr.), a więc w chwili, gdy po śmierci Jozjasza rozwiały się nadzieje związane z jego reformą. Rozdział 26 stanowi narracyjną paralelę do tzw. mowy świątynnej z Jr 7. Tam zachowała się treść wyroczni, tu - opis jej następstw. Kapłani i prorocy występują jako oskarżyciele i żądają kary śmierci, powołując się w domyśle na prawo o proroku głoszącym słowo, którego Pan mu nie zlecił (Pwt 18,20-22). W tle działa również lęk o świątynię jako gwarancję nietykalności miasta - dokładnie ta iluzja, którą Jeremiasz w swojej mowie rozbijał, wskazując na los Szilo.
CZYTAJ DALEJ

Posłani na drogę do Matki

2026-08-01 17:55

Tadeusz Boniecki

Chełmska granatowa „siedemnastka” wyruszyła już na pielgrzymi szlak do Częstochowy.

Pielgrzymkę rozpoczęła Msza św. odprawiona w sanktuarium Matki Bożej Chełmskiej przez ks. Pawła Sarana, dyrektora Pieszej Pielgrzymki z Lublina na Jasną Górę. Na udział w rekolekcjach w drodze zdecydowało się ponad 100 pątników.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję