Reklama

Wiara

Między nami

Niesakramentalni

Temat miejsca w Kościele osób, które z różnych przyczyn żyją w związkach niesakramentalnych, budzi spore emocje. Okazuje się, że większość z nas ma o tym wyrobione zdanie. Szczególnie krytyczne opinie pojawiają się wśród tych, których osobiście podobna sytuacja nie dotyczy. A Kościół pragnie przygarniać każdego, nawet najbardziej oddalonego czy z poczuciem grzechu…
Dlaczego więc ludzie ci tak często mają poczucie odrzucenia?

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Kim są?

To ludzie ochrzczeni, którzy nie mogą zawrzeć ślubu zgodnie z wymaganiami wiary chrześcijańskiej, chociażby tego bardzo chcieli.

Przeszkodą dla nich jest to, że już uprzednio wzięli ślub w Kościele, rozwiedli się, a następnie ponownie zawarli już tylko związek cywilny.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Tęsknią za spowiedzią i Komunią św., czasem też oskarżają Kościół, że jest dla nich zbyt surowy, niepomni, że nierozerwalność małżeństwa jest z postanowienia Chrystusa. Jest im ciężko i smutno.

Coraz więcej jest również małżeństw, które nie mając żadnych przeszkód, nie chcą brać ślubu kościelnego, a nawet i cywilnego. Taka bowiem nastała moda, by na trwałe nie wiązać się z partnerem.

Przyczyny podają rożne.

Czasem mówią, że nie chcą miłości sformalizowanej przez ślub, który niszczy spontaniczność i utrudnia rozstanie się, gdy wygasną uczucia.

Inni twierdzą, że ślub niczego nie dodaje do ich związku – jest to martwa litera prawa i dlatego nie potrzebują.

Najbardziej cierpią na tym kobiety i dzieci, które żyją w stałej niepewności jutra.

Jednym i drugim wydawało się, że da się tak żyć; po latach jednak okazało się, że sprawa nie jest prosta.

Reklama

I tym właśnie ludziom, tak rozwiedzionym, jak i „opornym” z woli Kościoła, starają się pomóc duszpasterstwa małżeństw żyjących w związkach tylko cywilnych (za: pallotyni.pl/niesakramentalni).

Poszukaj

Jeśli jesteś zainteresowany tym tematem, jeżeli w jakikolwiek sposób Ciebie on dotyczy, poszukaj takiego duszpasterstwa w swojej diecezji, najprościej przez stronę internetową diecezji lub po prostu kontaktując się z księdzem w swojej parafii.

* * *

„Wzywam gorąco pasterzy i całą wspólnotę wiernych do okazania pomocy rozwiedzionym, do podejmowania z troskliwą miłością starań o to, by nie czuli się oni odłączeni od Kościoła, skoro mogą, owszem, jako ochrzczeni, powinni uczestniczyć w jego życiu”
(Jan Paweł II, Familiaris Consortio, 1981 r.)

* * *

Modlitwa za niesakramentalnych

Ojcze, oddaję się Tobie.
Uczyń ze mną co zechcesz.
Dziękuję Ci za wszystko,
cokolwiek ze mną uczynisz.
Jestem gotów na wszystko,
przyjmuję wszystko.
Niech Twoja wola spełnia się we mnie
i we wszystkich Twoich stworzeniach.
Nie pragnę niczego innego, mój Boże.
Składam moją duszę w Twoje ręce:
oddaję Ci ją Boże,
z całą miłością mego serca.
Kocham Cię.
I to jest potrzebą mojej miłości,
żeby się dawać,
oddawać w Twoje ręce
bez ograniczeń
z nieskończoną ufnością,
bo Ty jesteś moim OJCEM.

Karol de Foucauld

2015-10-21 08:50

Oceń: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Falstart małżeński

Długo zastanawiali się nad tym, czy dzielić się ze światem swoim trudnym doświadczeniem nieudanych małżeństw. Obserwując jednak powszechny demontaż rodziny i lawinę rozwodów, uznali, że ich doświadczenie może pomóc innym nie popełnić podobnych, tragicznych w skutkach błędów. Adam Szewczyk i Magda Anioł są małżeństwem od ośmiu lat. Współtworzą zespół działający na polskiej scenie CCM. Ich wcześniejsze małżeństwa zakończyły się cywilnymi rozwodami, a Kościół przez proces w sądzie metropolitalnym potwierdził, że w sposób sakramentalny nigdy nie zaistniały.
CZYTAJ DALEJ

Święci Andrzej Świerad i Benedykt

[ TEMATY ]

święty

wikipedia.org

Benedykt ze swoim nauczycielem Andrzejem Świeradem

Benedykt ze swoim nauczycielem Andrzejem Świeradem

Wśród świętych, których w lipcu przypomina Kościół, są dwaj przyjaciele – święci pustelnicy Andrzej Świerad i Benedykt. Ich wspomnienie przypada 13 lipca. Choć żyli w czasach, kiedy na ziemiach polskich chrześcijaństwo dopiero się kształtowało i byli jednymi z pierwszych Polaków wyniesionych do chwały ołtarzy (1083 r.), ich życie może stanowić dla nas, żyjących na początku trzeciego tysiąclecia, drogowskaz na drodze do świętości. Swoje życie związali z benedyktynami.

Św. Andrzej Świerad urodził się w rodzinie rolniczej najprawdopodobniej w Małopolsce. Wzrastał w środowisku od dawna chrześcijańskim. Przez wiele lat żył w pustelni pod skałą w Tropiu niedaleko Czchowa. Miejsce to znane jest dziś jako Brama Sądecczyzny. Jan Długosz zapisał, że tu „wyróżniał się przykładnym życiem i obyczajami”– jak podaje strona internetowa sanktuarium Świętych Pustelników w Tropiu, gdzie ich kult jest wciąż żywy. Św. Andrzej w ostatnich latach X wieku wstąpił do benedyktynów – klasztoru św. Hipolita na górze Zobor k. Nitry. To właśnie tam przyjął imię Andrzej. Po ukończeniu 40 lat mógł powrócić do życia pustelniczego, które wpisane jest również w duchowość benedyktyńską, do samotności, stwarzającej miejsce do głębszego spotkania z Bogiem. Towarzyszył mu zmieniający się co kilka lat uczeń. Całym swoim życiem dążył do wyłącznej przynależności do Boga. Jako że jednym ze sposobów służby Bożej benedyktynów jest praca, która jest źródłem utrzymania klasztoru, oraz przybliża do Boga i drugiego człowieka, św. Andrzej również oddawał się ciężkiej pracy – zajmował się karczowaniem lasu. Choć wymagało to od niego wiele trudu, nie zaniedbywał pokutnych praktyk. Noc poświęcał na modlitwę. Trzy razy w tygodniu pościł (w poniedziałki, środy i piątki), a podczas Wielkiego Postu – za wyjątkiem sobót i niedziel – jego dziennym pokarmem był jeden orzech włoski. Spośród innych umartwień ciała (żył przecież w średniowieczu, które ciało traktowało jako źródło wszelkiego zła) wymienić jeszcze tu trzeba, że Andrzej opasał się mosiężnym łańcuchem, który – jak mówią podania o jego życiu – z czasem obrósł skórą. W to miejsce wdało się zakażenie, co było przyczyną jego śmierci ok. 1030 r. Zasłynął jako apostoł i patron nawracających się grzeszników.
CZYTAJ DALEJ

Siostry salezjanki w Wenezueli o kryzysie po trzęsieniu ziemi

2026-07-14 08:54

[ TEMATY ]

trzęsienie ziemi

Wenezuela

PAP/EPA/MIGUEL GUTIERREZ

Wstępny bilans dwóch trzęsień ziemi, które nawiedziły Wenezuelę 24 czerwca, mówi o niemal 4500 ofiarach śmiertelnych. Około 17 000 osób zostało rannych, a ponad 19 500 nadal przebywa w obozach dla poszkodowanych. Siostry salezjanki, które – jak wiele innych zgromadzeń zaangażowały się w akcję pomocową, mówią, że sytuacja kryzysowa trwa cały czas.

Jak informuje agencja Fides, nieznana jest wciąż liczba osób zaginionych. Nieprzerwanie trwają akcje poszukiwawcze i ratunkowe, pomoc medyczna oraz dystrybucja pomocy humanitarnej, także dzięki wsparciu wielu krajów.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję