Reklama

Niedziela na Podbeskidziu

„Nadzieja” potrafi się bawić

4. Piknik Rodzinny z „Nadzieją” odbył się 27 czerwca w bielskim parku Słowackiego. Było wiele atrakcji dla dzieci i ich rodziców, m.in. tor przeszkód, ścianka wspinaczkowa czy lina dla potencjalnych linoskoczków

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Prowadzimy dziś warsztaty kuglarskie, można więc pożonglować, chodzić na szczudłach i linie lub pojeździć na jednokołowym monocyklu – mówił Szymon Wnętrzak z Teatru Ognia „Arkona”.

Kto miał mało ćwiczeń z koordynacji i zachowania równowagi mógł sprawdzić się na ściance wspinaczkowej, o której postawienie i asekurację zadbali goprowcy. – W weekend mamy w górach dużo pracy, dlatego dzisiaj jest nas tu tylko dwóch. Cieszę się jednak, że możemy dodatkowo uatrakcyjnić ten piknik, dając dzieciakom sporą dawkę adrenaliny – powiedział Przemysław Król z beskidzkiej grupy GOPR. W programie festynu znalazło się także wiele ciekawych pokazów, począwszy od prezentacji szkół tanecznych, a skończywszy na przedstawieniach teatralnych. Wielkim zainteresowaniem widowni cieszył się show iluzjonisty Rafała Mulka, półfinalisty 4. edycji programu „Mam talent”, którego magiczne sztuczki nagrodzili brawami oglądający. Wielki aplauz wśród młodszej części widzów wywołał również pokaz olbrzymich baniek mydlanych połączony z krótkim kursem ich wykonania. Jako że nie samą zabawą człowiek żyje, organizatorzy zapewnili uczestnikom festynu wyjątkowo godziwą przekąskę. Wśród smakołyków znalazły się ciasta, które przy nadzorze Joanny Sosińskiej, wychowawczyni z ośrodka „Nadzieja”, wykonały jej podopieczne. Wśród słodkości znalazł się sernik, ciasto z galaretką i 200 jabłek zapiekanych w cieście. Na lubiących bardziej konkretną strawę czekał chleb ze smalcem. – Świeży chleb, a do tego domowy smalec. Czy może być coś lepszego? Przyznaję jednak, że trochę trzeba się nachodzić, żeby go sprzedać – mówiła Anna Szlachcianowska.

Piknik był okazją do zdobycia funduszy na przeprowadzenie prac wykończeniowych w nowo powstałej części ośrodka „Nadzieja”, toteż przeprowadzono podczas pikniku akcję sprzedaży losów. W zamian za ich zakup można było wygrać wejściówki do parków rozrywki, kolację w restauracji, a nawet pobyt w hotelu. – Co roku zbieramy bardzo dużo fantów. W zasadzie tam, gdzie zadzwonimy, zawsze możemy liczyć na przychylność. Nawet nasz iluzjonista przywiózł zaproszenia do Rabko-Landu, gdzie na co dzień pracuje – powiedziała Katarzyna Sitek, koordynująca piknik z ramienia Fundacji Zapobiegania i Resocjalizacji Uzależnień Młodzieży „Nadzieja”. Akcentem wieńczącym tegoroczny festyn był występ grupy „Avocado” i grupowy taniec dla „Nadziei”.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2015-07-09 11:26

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Rodzinnie u kapucynów

Bracia kapucyni z Rywałdu zaprosili do sanktuarium Matki Bożej i klasztoru na drzwi otwarte, które połączone były z piknikiem rodzinnym. Od południa aż do późnego wieczora dla gości otwarty był klasztor, a w ogrodzie zorganizowano miejsce na festynowe zabawy

Rodzinne święto 25 czerwca rozpoczęła Msza św. Gwardian klasztoru i proboszcz parafii o. Krzysztof Kurzątkowski OFM Cap., zapraszając do wspólnego świętowania, podkreślił, że płynąca z charyzmatu św. Franciszka z Asyżu radość ukierunkowuje chrześcijanina na przekazywanie jej w swoich rodzinach i wspólnotach.
CZYTAJ DALEJ

Polska matka to lepiej ogarnia

2026-09-30 07:00

[ TEMATY ]

Samuel Pereira

Materiały własne autora

Samuel Pereira

Samuel Pereira

Jak już wiemy po tych 33 miesiącach, możliwości „uśmiechniętej Polski” są nieograniczone. Można obiecać żołnierzowi kurtkę, stanąć z nim do zdjęcia, powiedzieć o mrozie na granicy i o tym, że wreszcie ktoś o niego zadbał. Czyżby?

Dziś rządzący z tematu obronności robią argument dosłownie na wszystko: na budżet, na podatki, niespełnione obietnice, fałszywie pojęta lojalność i na wyciszanie afer. Można nagrać setki wywiadów o SAFE i liczyć na sondażowe „zjednoczenie wokół flagi”, w końcu strach jest wygodną podporą. Na tle strachu każdy gest wygląda jak troska.
CZYTAJ DALEJ

Śpiewały Te Deum, gdy prowadzono je na śmierć. Siedem świętych z Taiyuan

2026-10-01 07:36

[ TEMATY ]

święci

Zgromadzenie Franciszkanek Misjonarek Maryi

Siedem świętych z Taiyuan

Siedem świętych z Taiyuan

Uczyły osierocone dziewczynki, pielęgnowały chorych i prowadziły przychodnię. 1 października mija 26 lat od kanonizacji siedmiu Franciszkanek Misjonarek Maryi zamordowanych za wiarę w chińskim Taiyuan.

W 1899 roku siostry rozpoczęły pracę przy sierocińcu, w którym mieszkało około dwustu dziewczynek. Pochodziły z Francji, Włoch, Holandii i Belgii. Różniły je charaktery, umiejętności i drogi do życia zakonnego. Łączyła je wiara oraz troska o ludzi, którym służyły. Kim były, zanim ich imiona znalazły się wśród imion męczenników?
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję