Reklama

Kraków

Proces ks. Piotra Skargi rozpoczęty

Niedziela Ogólnopolska 51/2014, str. 9

Małgorzata Cichoń

Sarkofag ze szczątkami sługi Bożego ks. Piotra Skargi w kościele Świętych Apostołów Piora i Pawła w Krakowie

Sarkofag ze szczątkami sługi Bożego
ks. Piotra Skargi w kościele Świętych
Apostołów Piora i Pawła w Krakowie

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W uroczystość Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny – 8 grudnia 2014 r. rozpoczął się w Krakowie proces beatyfikacyjny, mający dowieść na szczeblu diecezjalnym heroiczności cnót i świętości życia sługi Bożego ks. Piotra Skargi.

Pierwsza sesja miała charakter publiczny. Przewodniczył jej kard. Stanisław Dziwisz, który w sprawie ks. Piotra Skargi powołał trybunał. W jego skład weszli: ks. dr Andrzej Scąber – delegat biskupa, o. dr hab. Szczepan T. Praśkiewicz OCD – promotor sprawiedliwości, ks. mgr Krzysztof Tekieli – notariusz oraz ks. dr Jacek Poznański SJ – notariusz pomocniczy.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Podczas uroczystości w kaplicy Pałacu Arcybiskupów Krakowskich wicepostulator procesu ks. Krystian Biernacki SJ przedstawił zgromadzonym postać sługi Bożego. Zaznaczył, że ks. Piotr Skarga był przede wszystkim kaznodzieją, ale był także wybitnym pisarzem religijnym, który bronił chrześcijańskich prawd wiary, nawoływał do miłości Chrystusowego Kościoła i czci Najświętszego Sakramentu, ukazywał niezwykłą rolę Maryi. Wicepostulator podkreślił zaś, że niezwykle ważna apostolsko była twórczość hagiograficzna sługi Bożego.

Przez ostatnie 24 lata swego pracowitego życia ks. Piotr Skarga pełnił urząd kaznodziei królewskiego na dworze Zygmunta III Wazy. Przemawiał na 18 sejmach. Był założycielem w Krakowie Arcybractwa Miłosierdzia pw. Bogurodzicy, a także innych dzieł dobroczynnych, takich jak: Skrzynka św. Mikołaja i Bank Pobożny.

402 lata od śmierci ks. Piotra Skargi w Krakowie, gdzie żył i pracował i gdzie spoczywają jego doczesne szczątki rozpoczął się jego proces beatyfikacyjny i kanonizacyjny. Podczas etapu diecezjalnego zostanie przesłuchanych ok. 30 świadków.

Strony informacyjne przygotowano na podstawie doniesień korespondentów własnych, Radio Vaticana, KAI, BP KEP oraz RIRM.

2014-12-16 14:21

Oceń: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Modlitwa nie ucieka od odpowiedzialności; przygotowuje do czynu

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Karol Porwich/Niedziela

Tekst pochodzi z greckich partii Księgi Estery. W tekście hebrajskim księga nie wymienia ani razu imienia Boga, a modlitwy Estery i Mardocheusza pojawiają się w tradycji greckiej. Dlatego w Biblii Tysiąclecia wersy oznaczono literami przy numerach, jak 17k. Sceneria to Suza i dwór perski. W tle stoi prawo dworskie, które czyni wejście do króla bez wezwania wydarzeniem granicznym. Estera stoi na progu takiego wejścia, a modlitwa odsłania jej bezbronność. Zdanie o niebezpieczeństwie „w mojej ręce” podkreśla ciężar decyzji i odpowiedzialności. Pada wyznanie: „Ty jesteś jedyny”. Brzmi ono w pałacu świata, który zna wielu bogów i wielu panów. Królowa nazywa Boga „Królem” i „Władcą nad władcami”. Tytuły ustawiają właściwą hierarchię. Estera mówi o sobie: „samotna” i „opuszczona”. Władza i bliskość pałacu nie dają oparcia. Pamięć o Bożym wyborze Izraela i o wierności obietnicom staje się dla niej językiem nadziei. W samym środku pada prośba: „daj się rozpoznać w chwili naszego udręczenia”. To modlitwa o obecność, która daje odwagę do wejścia w ciemność. Prośba dotyczy odwagi oraz mowy. Brzmi jak modlitwa kogoś posłanego. Z Biblii znane są podobne obrazy. Mojżesz słyszy obietnicę obecności w ustach, a Jeremiasz doświadcza dotknięcia ust. Estera prosi o słowa, które rozbroją gniew monarchy. Obraz „lwa” nazywa zagrożenie po imieniu. Modlitwa nie ucieka od odpowiedzialności; przygotowuje do czynu. Św. Ambroży w „De officiis” stawia Esterę obok biblijnych wzorów odwagi. Pokazuje królową, która naraża życie, aby ocalić swój lud. W jego ujęciu ryzyko ma kształt cnoty i troski o innych.
CZYTAJ DALEJ

Świadectwo: uzdrowienie Leona było wynikiem interwencji ks. Vianneya

[ TEMATY ]

świadectwo

św. Jan Maria Vianney

Bliżej Życia z wiarą

xTZ

Wizerunek św. Jana Vianneya autorstwa Marka Gajewskiego w sanktuarium św. Jana Vianneya w Czeladzi

Wizerunek św. Jana Vianneya autorstwa Marka Gajewskiego w sanktuarium św. Jana Vianneya w Czeladzi

Pół Francji ciągnęło do maleńkiego Ars, by prosić tamtejszego proboszcza o spowiedź, modlitwę i... cuda.

Świętego Jana Marii Vianneya nie trzeba nikomu przedstawiać. Proboszcz z Ars może nie należał do wielkich intelektualistów, jak św. Tomasz z Akwinu czy św. Teresa Benedykta od Krzyża (Edyta Stein), za to wzbudzał podziw skromnością, pokorą i gorliwością w modlitwie, co przełożyło się na ogromny rozgłos, jaki zdobył. Cechował się jeszcze czymś, co zauważali ludzie żyjący w jego otoczeniu – Bóg pozwolił mu nawracać grzeszników. Dzięki niemu nawet zatwardziali ateiści klękali przed Bożym majestatem, co uczyniło Vianneya jednym z najbliższych współpracowników Boga w tym dziele. W ostatnim roku swojego życia wyspowiadał aż 80 tys. penitentów! Ciągnęły więc do niego, niczym metalowe opiłki do magnesu, zastępy różnych niedowiarków, ateuszy i ateistów. Ale nie tylko, bo również wielu chorych szukało u Vianneya ratunku, gdyż po Francji rozeszła się wieść o cudach, które dzięki niemu działy się w Ars.
CZYTAJ DALEJ

Rozważania na niedzielę: Obraz, którego bali się Niemcy. Dlaczego?

2026-02-27 08:20

[ TEMATY ]

rozważania

ks. Marek Studenski

Mat.prasowy

Ten polski obraz okazał się „strategiczny”. Uznali dzieło sztuki za tak groźne, że wyznaczono za nie nagrodę wartą fortunę - i grozili śmiercią za samo ukrywanie. Na szczęście obraz został zwinięty w rulon, przewieziona w tajemnicy i zakopany tak, by nikt go nie znalazł. Dlaczego? Bo nawet wrogowie wiedzieli, że pewne obrazy podnoszą naród z kolan.

I właśnie od tego przechodzę do Góry Tabor. Jezus też daje swoim uczniom „obraz”, po to, by umieli przejść przez noc krzyża. Nie na pokaz. Nie dla sensacji. Dla wierności.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję