Bogate były w Siemiatyczach tegoroczne obchody dnia odzyskania niepodległości przez Polskę 11 listopada. W mieście udekorowanym w biało-czerwone barwy już w nocy wyruszyła Sztafeta Niepodległości „Bogu i Polsce”. 11-godzinne biegi rozpoczęły się o godz. 1, pierwsi na bieżni byli dorośli, w dzień do biegających dołączyła młodzież, a także dzieci. Ze stadionu sztafeta przebiegła w finałowej paradzie ulicami Siemiatycz. Sportowcy w białych i czerwonych koszulkach, tworząc żywą flagę narodową, dołączyli do mieszkańców zgromadzonych przy obelisku Niepodległości.
Reklama
Mieszkańcy modlili się za ojczyznę podczas nabożeństwa w cerkwi pw. Świętych Apostołów Piotra i Pawła. Następnie w kościele pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w intencji ojczyzny odprawiono Mszę św. udziałem pocztów sztandarowych, delegacji zakładów pracy oraz przedstawicieli duchowieństwa i władz. Widoczne były biało-czerwone kokardy, które mieszkańcy coraz licznej noszą w czasie świąt narodowych. Eucharystii przewodniczył proboszcz ks. Stanisław Ulaczyk, który powitał wszystkich kochających Polskę. „Przyszliśmy do tej wiekowej świątyni pamiętającej lata chwały Rzeczypospolitej, lata jej niewoli i jej radość z zrzucenia kajdanów rozbiorowych, by Panu Bogu, który tu zamieszkał, podziękować za wolność, za niepodległość, za suwerenność naszej ojczyzny, która ma na imię Polska”. Kapłan przypominał o wydarzeniach w naszej historii, o których przez lata nie było wolno mówić. Zwracając się do zebranych, podkreślał, jak ważna jest pamięć, dzięki której przetrwał nasz naród i dziś możemy obchodzić Narodowe Święto Niepodległości. Mówiąc o historii miasta, wspominał postać księżnej Anny Jabłonowskiej i jej wkład w rozwój Siemiatycz. Podkreślał też, jak ważne jest poczucie tożsamości narodowej: „Naród jest nie tylko wielkim, chociaż pośrednim wychowawcą każdego człowieka, każdy wychowuje się w rodzinie na tych treściach i wartościach, jakie składają się na całość kultury danego narodu”.
Po Eucharystii wierni przeszli pod obelisk Niepodległości przy ul. Legionów Piłsudskiego. Na czele pochodu podążali kawalerzyści ze Stowarzyszenia Szwadron, które od kilku lat bierze udział w uroczystościach patriotycznych i czynnie włącza się w życie społeczne Siemiatycz. Dalej maszerowały przedszkolaki z biało-czerwonymi balonikami, następnie poczty sztandarowe, delegacje i pozostali uczestnicy uroczystości. Pochód zatrzymał się na pl. Jana Pawła II, gdzie odsłonięto i poświęcono pomnik Anny z Sapiehów Jabłonowskiej.
Pod obeliskiem do uczestników uroczystości dołączyli sportowcy biegnący w sztafecie „Bogu i Polsce”. Okolicznościowe wystąpienie wygłosił burmistrz Piotr Siniakowicz. Następnie złożono kwiaty pod obeliskiem, a orkiestra OSP zaprezentowała kompozycję melodii legionowych. Na zakończenie tej części uroczystości swe niezwykłe umiejętności zaprezentowali kawalerzyści z grupy „Szwadron”.
W dalszej części spotkania na program artystyczny pt. „Pisk Białego Orła” zaprosili uczniowie Szkoły Muzycznej, którzy zaprezentowali swoje liczne talenty, pokazując, że potrafią nie tylko śpiewać i grać na instrumentach. Świetnie odnaleźli się w roli aktorów w poruszającej opowieści o losach Polski i Polaków. Po południu mieszkańców Siemiatycz czekał jeszcze koncert „Tobie, Ojczyzno…”. Tym razem uczniowie Szkoły Muzycznej wystąpili wspólnie z Zespołem Pieśni i Tańca „Małe Podlasie”.
Przygotowana przez diecezję sosnowiecką i Urzędy Miast i Gmin Klucz, Olkusza, Bolesławia, Sławkowa, Sosnowca i Jaworzna Sztafeta Niepodległości była doniosłym wydarzeniem patriotycznym o charakterze jednoczącym, wychowawczym, upamiętniającym i rekreacyjnym
Sztafeta, która odbyła się 17 czerwca br., rozpoczęła się od Mszy św. sprawowanej przez bp. Grzegorza Kaszaka na cmentarzu w Bydlinie. Trudno wybrać lepsze miejsce na rozpoczęcie biegu, gdyż spoczywają tam prochy legionistów Piłsudskiego. W homilii pasterz Kościoła sosnowieckiego nawiązał do rocznicy bitwy. – Stoimy w miejscu skrywającym szczątki doczesne legionistów, którzy tutaj, w pobliżu tej miejscowości stoczyli bitwę w 1914 r. Ojczyzna zażądała wówczas krwi swoich synów i oni ją przelali. Dzięki ich ofierze mamy dziś wolną Polskę. Winniśmy im zadośćuczynienie, które spłacamy w postaci modlitwy. Dlatego zgromadziliśmy się tu na Mszy św. Pragniemy uczcić także ich pamięć przez Sztafetę Niepodległości, zaczynając od tego świętego miejsca. Ktoś by spytał: czy warto się trudzić? Biec tyle kilometrów? W odpowiedzi, odniósłbym się do doświadczenia naszej wielkiej patriotki, jaką była św. Faustyna. Ona mówiła, jak ją wiele Polska kosztuje. Modliła się za nią i składała, co mogła, w ofierze za naszą kochaną Ojczyznę. Mówiła, że nie ma dnia, by się za Polskę nie modliła – powiedział bp Grzegorz Kaszak. Hierarcha przypomniał także, że patriotyzm wynika z czwartego przykazania. – Każdy wierzący powinien miłować swoją Ojczyznę. Za cel obchodów, które postanowiliśmy organizować przez cały rok 2018, postawiliśmy uczczenie wysiłku pokoleń Polaków, którym zawdzięczamy wolność – powiedział biskup.
Kto jest patronem leśników? Pewien niemal jestem, że mało kto zna właściwą odpowiedź na to pytanie. Zapewne wymieniano by postaci św. Franciszka, św. Huberta. A tymczasem już od ponad pół wieku patronem tym jest św. Jan Gwalbert, o czym - przekonany jestem, nawet wielu leśników nie wie. Bo czy widział ktoś kiedyś w lesie, czy gdziekolwiek indziej jego figurkę, obraz itd.? Szczerze wątpię.
Urodził się w 995 r. (wg innej wersji w 1000 r.) w arystokratycznej rodzinie we Florencji. Podczas wojny między miastami został zabity jego brat Ugo. Zgodnie z panującym wówczas zwyczajem Jan winien pomścić śmierć brata. I rzeczywiście chwycił za miecz i tropił mordercę. Dopadł go przy gospodzie w Wielki Piątek. Ten jednak błagał go o przebaczenie, żałując swego czynu i zaklinając Jana, by go oszczędził. Rozłożył ręce jak Chrystus na krzyżu. Jan opuścił miecz i powiedział: „Idź w pokoju, gdzie chcesz; niech ci Bóg przebaczy i ja ci przebaczam” (według innej wersji wziął go nawet do swego domu w miejsce zabitego brata). Kiedy modlił się w pobliskim kościółku przemówił do niego Chrystus słowami: „Ponieważ przebaczyłeś swojemu wrogowi, pójdź za Mną”. Mimo protestów rodziny, zwłaszcza swojego ojca, wstąpił do klasztoru benedyktynów. Nie zagrzał tu jednak długo miejsca. Podjął walkę z symonią, co nie spodobało się jego przełożonym. Wystąpił z klasztoru i usunął się na ubocze. Osiadł w lasach w Vallombrosa (Vallis Umbrosae - Cienista Dolina) zbudował tam klasztor i założył zakon, którego członkowie są nazywani wallombrozjanami. Mnisi ci, wierni przesłaniu „ora et labora”, żyli bardzo skromnie, modląc się i sadząc las. Poznawali prawa rządzące życiem lasu, troszczyli się o drzewa, ptaki i zwierzęta leśne. Las dla św. Jana Gwalberta był przebogatą księgą, rozczytywał się w niej, w każdym drzewie, zwierzęciu, ptaku, roślinie widział ukrytą mądrość Boga Stwórcy i Jego dobroć. Jan Gwalbert zmarł 12 lipca 1073 r. w Passigniano pod Florencją. Kanonizowany został w 1193 r. przez papieża Celestyna III, a w 1951 r. ogłoszony przez papieża Piusa XII patronem ludzi lasu. Historia nadała mu także tytuł „bohater przebaczenia” ze względu na wielkie miłosierdzie, jakim się wykazał. Założony przez niego zakon istnieje do dzisiaj. Według jego zasad żyje około 100 zakonników w ośmiu klasztorach we Włoszech, Brazylii oraz Indiach.
Jana Paweł II przypominał postać Jana Gwalberta. W 1987 r. w Dolomitach odprawił Mszę św. dla leśników przed kościółkiem Matki Bożej Śnieżnej. Mówił wówczas: „Jan Gwalbert (...) wraz ze swymi współbraćmi poświęcił się w leśnym zaciszu Apeninów Toskańskich modlitwie i sadzeniu lasów. Oddając się tej pracy, uczniowie św. Jana Gwalberta poznawali prawa rządzące życiem i wzrostem lasu. W czasach, kiedy nie istniała jeszcze żadna norma dotycząca leśnictwa, zakonnicy z Vallombrosa, pracując cierpliwie i wytrwale, odnajdywali właściwe metody pomnażania leśnych bogactw”. Papież Polak wspominał św. Jana także w 1999 r. przy okazji obchodów 1000-lecia urodzin świętego. Mimo to jego postać zdaje się nie być powszechnie znana. Warto to zmienić.
Emerytowany profesor Uniwersytetu Przyrodniczego im. Augusta Cieszkowskiego w Poznaniu, leśnik i autor wspaniałych książek na temat kulturotwórczej roli lasu, Jerzy Wiśniewski, od wielu już lat apeluje i do leśników i do Episkopatu o godne uczczenie tego właściwego patrona ludzi lasu. Solidaryzując się z apelem zacnego profesora przytoczę jego słowa: „Warto by na rozstajach dróg, w rodzimych borach i lasach stawiano nie tylko kapliczki poświęcone patronowi myśliwych, ale także nieznanemu patronowi leśników. Będą to miejsca należnego kultu, a także podziękowania za pracę w lesie, który jest boskim dziełem stworzenia. A kiedy nadejdą ciemne chmury związane z pracą codzienną, reorganizacjami, bezrobociem, będzie można zawsze prosić o pomoc i wsparcie św. Jana Gwalberta, któremu losy leśników nie są obce”.
Biskup Osório został zamordowany, ponieważ kochał życie. Jest męczennikiem wiary, a Kościół męczenników jest Kościołem silnym i niewzruszonym - mówi miesiąc po zabójstwie biskupa diecezji Quelimane przewodniczący Konferencji Episkopatu Mozambiku, bp Inácio Saure. Dodaje, że Ojciec Święty uważnie śledzi tę sprawę i zachęca, by tę tragedię przemienić w drogę nadziei.
Miesiąc po śmierci bp. Osório Citora Afonso, zamordowanego w swojej rezydencji, przewodniczący Konferencji Episkopatu Mozambiku (CEM), bp Inácio Saure, wiceprzewodniczący abp João Carlos Hatoa Nunes oraz emerytowany arcybiskup Beiry, Claudio Dalla Zuanna, spotkali się z papieżem Leonem XIV oraz z przedstawicielami różnych dykasterii Stolicy Apostolskiej.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.