To był bardzo kosztowny i nieudany eksperyment, a jego autorzy widzą to teraz coraz wyraźniej i przestrzegają przed podobnymi błędami inne państwa. Przyznał się do tego Theo Boer, holenderski etyk, który pracował nad pierwszą w świecie ustawą dopuszczającą eutanazję. Miało to miejsce ponad dekadę temu. Dziś Holender przyznaje, że i on, i jego koledzy mylili się, a eutanazja, która miała być wyjątkiem, coraz bardziej staje się zwykłym sposobem umierania szczególnie chorych na raka.
Czego nie przewidzieli twórcy holenderskiego prawa? Opisał to sam Boer na łamach brytyjskiego dziennika „Daily Mail”. Przyznaje, że liczba eutanazji w Holandii coraz szybciej wzrasta. Jeśli przez pierwszych kilka lat obowiązywania prawa notowano mniej więcej stałą, i to niewielką, liczbę przypadków, tak teraz liczba ta wzrasta o 15 proc. w skali roku. Theo Boer przewiduje, że w 2014 r. przekroczy 6 tys. przypadków. Prawo dopuszczające eutanazję spowodowało też pojawienie się nowej specjalizacji lekarskiej. Jedynym zadaniem tego typu medyków jest zadawanie śmierci.
Ponadto eutanazja staje się wygodnym sposobem na uniknięcie kłopotów związanych z opieką nad chorymi, a coraz częściej wśród osób, które poddano tej procedurze, znajdują się ludzie cierpiący na zaburzenia psychiczne. Zdarzają się przypadki, że powodem wystąpienia o eutanazję jest samotność i opuszczenie przez najbliższych. Jednym z faktorów decydujących o wyborze tej śmiertelnej procedury jest też nacisk ze strony najbliższej rodziny chorego.
Blisko 30 tysięcy widzów w całej Polsce zobaczyło w pierwszy weekend premierowy film "Najświętsze Serce" ("Sacré Coeur"). To jeden z najbardziej poruszających obrazów religijnych ostatnich lat – produkcja, która wcześniej stała się prawdziwym fenomenem we Francji i wywołała szeroką społeczną dyskusję.
– Siłą tego filmu są świadectwa ludzi, którzy się w nim pojawiają. To jest pokazanie tego, co jest najbardziej prawdziwe – spotkania człowieka z Panem Bogiem – mówi Łukasz Sośniak SJ, jezuita, redaktor naczelny portalu jezuici.pl.
Screen youtube.com / Muzeum Początków Państwa Polskiego
Na wystawie Muzeum Początków Państwa Polskiego w Gnieźnie znalazły się memy kpiące m.in. z męki Chrystusa. Po tym, jak sprawę nagłośniono, placówka informuje, że usunęła część ekspozycji. Z oświadczenia nie wynika, by autorzy wystawy widzieli w niej coś niewłaściwego. Tłumaczą tylko, że „uszanowali zdanie odbiorców”.
Mowa o części wystawy "RE: Średniowiecze. 1000 lat 1000 wersji", zainaugurowanej w Muzeum na początku lutego br. Jak podnosi instytucja w mediach społecznościowych, celem wystawy jest pokazanie średniowiecza jako „epoki wielkich przemian, ale też jako inspiracji, która wciąż żyje w kulturze - od narodowych mitów po fantastykę, modę i memy”.
Chwała objawi się dopiero przed Obliczem Boga. W każdym z nas jest ona wyciśnięta, jednak może zostac przysypana warstwami ciemności, które trzeba usunąć. Obecna przeciętność i rozpacz z powodu uporczywych porażek nie muszą być ostateczne; Boży plan wobec nas jest nieskończenie piękny - mówił bp Erik Varden w siódmej nauce rekolekcji wielkopostnych, głoszonych dla Papieża i Kurii Rzymskiej.
Kiedy Jezus wyjaśnił, co znaczy trwać przy Nim i wejść do Królestwa, ku któremu wskazywał, „wielu spośród Jego uczniów wycofało się i już z Nim nie chodziło”. Nie chcieli przyjąć Jego nauki o realizmie sakramentalnym, nierozerwalności małżeństwa i konieczności Krzyża.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.