Reklama

Bóg daje pocieszenie

Niedziela przemyska 1/2003

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Przeżywali swoją miłość bardzo radośnie i dojrzale. Pomogły im w tym dobre rodziny, w których wyrośli, oazowe spotkania i duszpasterstwo akademickie, gdzie wzrastali pokonując trudne lata nauki. Pobrali się na ostatnim roku studiów. Później była praca, dni i miesiące pierwszego zetknięcia się z życiem. W czasie ciąży Hania poczuła się źle, ponieważ przybłąkały się jakieś dolegliwości nerek i te kobiece. Wojtek po konsultacji z lekarzem usłyszał trudną diagnozę: albo dziecko albo żona, ponieważ jej stan zrujnuje organizm, a może i życie. Musi poddać się operacji, mogącej całkowicie pozbawić ją możliwości bycia matką. Z trudem przekazał żonie tę wiadomość. W czasie rodzinnych spotkań mama Hani, teściowa i "usłużne" ciotki zawyrokowały - usunąć ciążę. Pod ich wpływem mąż namawiał Hanię do podjęcia tego kroku. Młoda mężatka posmutniała, zniknął z jej twarzy uśmiech, a pogodne usposobienie zastąpiła powaga myślenia o losie dziecka. Ale nie zwątpiła... Zaczęła szturm do nieba. Jej dobrym duchem stała się Wanda Wacław, osoba o wielkiej dobroci, głębokiej wierze i niezwykłym darze przekonywania. "Haniu, nie trwóż się! Pan Bóg i Matka Boża pomogą na pewno... W mojej długoletniej pracy instruktorki w Poradni Rodzinnej w Rzeszowie takie przypadki kończyły się pomyślnie".
Choć cały świat sprzysiągł się przeciw niej, ona ufała Miłosiernemu Bogu modląc się wytrwale o łaskę bycia matką. Przyszedł czas porodu. Nad rodziną zawisła niepewność. Hania jedna szła naprzeciw tej rzeczywistości odważnie. I oto stał się cud! Przyszedł na świat zdrowy i piękny chłopiec. Szczęśliwy tatuś z drżeniem brał go na ręce. Hania po kilkudniowym pobycie w szpitalu wróciła szczęśliwa do domu. Zniknęła gdzieś choroba i obawa komplikacji. Kołysze szczęśliwa swego pierworodnego syna i kwitnie zdrowa i promienna. Bóg nie zawiódł! Maryja Matka stanęła przy matce i wysłuchała jej modlitwy.
Błogosławieni, którzy się smucą, albowiem oni będą pocieszeni...

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2003-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Zelia i Ludwik Martin - święci rodzice św. Teresy z Lisieux

Przykład życia rodziców św. Teresy z Lisieux to wzór dla wszystkich rodzin katolickich. Ich świętość ma stać się pomocą do godnego życia w sakramencie małżeństwa. Biskupi zgromadzeni w Rzymie na synodzie chcą ukazać chrześcijańskiemu światu wzór życia w małżeństwie i rodzinie w czasie, gdy rodziny katolickie przeżywają kryzys wiary i jedności małżeńskiej. Ogłoszenie Zelii i Ludwika Martin świętymi właśnie w tym czasie jest najlepszym momentem ukazania wartości i znaczenia sakramentu małżeństwa we wzajemnym uświęcaniu się.
CZYTAJ DALEJ

Bóg prowadzi ku odnowie nie tylko duszę człowieka

[ TEMATY ]

rozważania

Glossa Marginalia

Adobe Stock

Te dwa wersety należą do końcowej części Księgi Izajasza skierowanej do wygnańców. Lud żyje daleko od Syjonu. Droga powrotu wydaje się trudna. Prorok odpowiada obrazem deszczu oraz śniegu. W ziemi Izraela opad jest darem koniecznym. Bez niego gleba twardnieje. Ziarno nie dojrzewa. Chleb nie dochodzi do stołu. Śnieg na górach zasila źródła. Deszcz wnika w ziemię. Woda wykonuje spokojnie swą służbę. Obraz służy objawieniu skuteczności słowa Bożego. Hebrajskie dābār oznacza słowo, wydarzenie oraz sprawę. Słowo Boga nie jest samym dźwiękiem. Niesie w sobie czyn. Wychodzi z ust Pana. Zostaje posłane. Ma wyznaczony cel. Nie wraca bez owocu. Spełnia wolę Tego, który je wypowiedział. W ten sposób prorok budzi w wygnańcach ufność. Człowiek może nie widzieć jeszcze plonu. Pan już prowadzi historię do zamierzonego dobra. Warto zauważyć jeszcze jedną rzecz. Deszcz daje „ziarno siewcy oraz chleb jedzącemu”. Słowo Boga troszczy się więc o przyszłość oraz o dzień dzisiejszy. Daje materiał do dalszego siewu. Daje także pokarm potrzebny teraz. Ten sam Bóg, który stworzył świat przez słowo, podtrzymuje nim swój lud w godzinie wygnania. Prorok nie każe oprzeć się na nastroju ani na politycznej kalkulacji. Prowadzi do ufności wobec słowa, które działa w ciszy, cierpliwie oraz niezawodnie.
CZYTAJ DALEJ

Papież na Anioł Pański: Bóg może skałę zmienić w ziemię żyzną

2026-07-12 13:11

Vatican Media

Papież Leon XIV w Castel Gandolfo

Papież Leon XIV w Castel Gandolfo

Bóg nie przestaje siać, ponieważ wie, że moc Jego miłości jest silniejsza od naszej słabości. W Jego rękach skała może się zmienić i stać się urodzajną ziemią – powiedział Leon XIV w rozważaniu przed modlitwą Anioł Pański.

W okresie letniego wypoczynku Papież w niedzielę modlił się z wiernymi w Castel Gandolfo. Przed modlitwą Anioł Pański odniósł się w rozważaniu do ewangelicznej przypowieści o siewcy, kiedy ziarna padają na ziemię żyzną, ale także na udeptaną, na drogę czy na skałę.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję