Reklama

Głos z Torunia

Wierzę w Ducha Świętego

Niedziela toruńska 20/2013, str. 4-5

[ TEMATY ]

zesłanie

Duch Święty

Arkadiusz Bednarczyk

Zesłanie Ducha Świętego – polichromia figuralna na drewnie z XVII wieku

Zesłanie Ducha Świętego – polichromia figuralna na drewnie z XVII wieku

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Nawiązując do poprzedniego rozważania kolejnego artykułu „Credo”, obserwujemy Apostołów schodzących z Góry Oliwnej po wniebowstąpieniu Pana Jezusa. Wciąż mając w oczach obraz Mistrza, którego „obłok zabrał im sprzed oczu” (Dz 1, 9), nie byli jeszcze w stanie wszystkiego zrozumieć. Ale mieli w sercach zapewnienie Pana: „Oto Ja ześlę na was obietnicę mojego Ojca. Wy zaś pozostańcie w mieście, aż będziecie przyobleczeni mocą z wysoka” (Łk 24, 49). Już w „Mowie pożegnalnej” w Wieczerniku Jezus obiecał uczniom, że kiedy ich opuści, ześle im Ducha Świętego, aby był z nimi przez cały czas. „Ja będę prosił Ojca, a innego Pocieszyciela da wam, aby z wami był na zawsze - Ducha prawdy” (por. J 14, 16n). Po powrocie Pana Jezusa do Ojca Duch Święty będzie uczył i prowadził wiernych oraz da im moc. Św. Łukasz mówi, że Apostołowie „z wielką radością wrócili do Jerozolimy, gdzie stale przebywali w świątyni, wielbiąc i błogosławiąc Boga” (Łk 24, 52-53) w tej pewności, że Jezus przyśle im Pocieszyciela, który ich o wszystkim pouczy i da im zrozumienie. I tak oczekiwali na ostateczne spełnienie obietnicy Pana.

Reklama

Jakże często i w życiu stajemy w sytuacjach dla nas niezrozumiałych; dotykamy spraw, których nie potrafimy wyjaśnić sobie samym ani innym. Dziękujemy wtedy Boskiemu Odkupicielowi, że zesłał nam Ducha Pocieszyciela, którego możemy prosić: „Światłem rozjaśnij naszą myśl, w serca nam miłość świętą wlej. I wątłą słabość naszych ciał pokrzep stałością mocy Twej” (Sekwencja do Ducha Świętego).

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Św. Ireneusz w traktacie „Przeciw herezjom” pisze: „Tego Ducha Świętego Pan obiecał nam posłać jako Pocieszyciela, aby nas przygotował dla Boga. Jak bez wody nie da się zaczynić suchej mąki i wyrobić z niej jednego ciasta i jednego chleba, tak i my nie możemy stać się jedno w Jezusie Chrystusie bez wody, która przychodzi z nieba. Jak zeschnięta ziemia nie wyda plonu bez wilgoci, tak my, którzy byliśmy suchym drzewem, nie wydalibyśmy owoców życia bez deszczu zesłanego z woli niebios”.

Możemy sobie wyobrazić, jak bardzo uczniowie Pańscy odczuwali potrzebę tego umocnienia z nieba, żeby mogli wypełnić polecenie Pana, by pójść na cały świat i nauczać wszystkie narody. Gdy więc wrócili z Góry Oliwnej do Jerozolimy, weszli do sali na górze. „Trwali jednomyślnie na modlitwie razem z niewiastami, z Maryją, Matką Jezusa, i z braćmi Jego” (Dz 1, 14). Ten omodlony Wieczernik, który tylokrotnie był świadkiem obietnic, pouczeń i poleceń Boskiego Mistrza, teraz miał stać się miejscem niezwykłego daru zesłania Ducha Świętego.

Reklama

Ks. Marek Raszewski tak opisuje to wielkie wydarzenie: „Obietnica zmartwychwstałego Pana wypełniła się w dzień Pięćdziesiątnicy. Duch Święty zstąpił na zebranych w Wieczerniku Apostołów, na uczniów Pana i na niewiasty. Była wśród nich Matka Jezusa (Dz 1, 14). «A gdy nadszedł dzień Pięćdziesiątnicy, znajdowali się wszyscy razem na tym samym miejscu» (Dz 2, 1). W ten sposób Łukasz określa czas i miejsce zesłania Ducha. Schronili się tam z lęku przed Żydami (J 20, 19), wypełniając równocześnie nakaz Chrystusa, który zabronił uczniom opuszczać Jerozolimę - święte miasto przed zesłaniem Ducha Świętego (Łk 24, 49)”.

Reklama

Jak opisać zstąpienie Ducha? Jak słabym ludzkim słowem można opisać Niewidzialnego? - snuje swą refleksję ks. Marek. Św. Łukasz opisuje Ducha na podstawie widzialnych skutków Jego działania, używając przy tym języka biblijnego, znanego Apostołom i ich słuchaczom: „Nagle dał się słyszeć z nieba szum, jakby uderzenie gwałtownego wichru, i napełnił cały dom, w którym przebywali. Ukazały się im też języki jakby z ognia, które się rozdzieliły, i na każdym z nich spoczął jeden” (Dz 2, 2). Kaznodzieja zaznaczył, że szum dał się słyszeć z nieba. Oznacza to, że Duch Święty przyszedł z nieba, jest darem Ojca, wyproszonym przez Jezusa (por. Dz 2, 33), a nie ma nic wspólnego z dziełem człowieka. W pojęciu biblijnym uderzenie gwałtownego wichru jest wskazaniem na moc pochodzącą bezpośrednio od Boga i używaną przez Niego przy stworzeniu świata (por. Rdz 1, 2) oraz wyzwalaniu ludu wybranego z niewoli (Wj 10, 13; 14, 21). Moc Boga - Duch stwarza i zbawia, wyzwala człowieka, ratuje go z niewoli. Stąd Pięćdziesiątnica to wydarzenie zbawcze, wyzwalające, to moc stwórcza. Wiatr w języku biblijnym oznacza tchnienie, oddychanie - jako znaki życia (Rdz 2, 7). Duch Boży jest jego źródłem. Ogień w Piśmie Świętym oznacza szczególną obecność Boga i Jego mocy. Ogień równocześnie był znakiem oczyszczenia, oświecenia i uświęcenia. Symbolizował suwerenną interwencję Boga i Jego Ducha, który jest oczyszczeniem ludzkich sumień. Gwałtowny wicher i ogień wskazywały więc na przemieniającą i oczyszczającą moc Ducha, którym zostali wszyscy napełnieni.

Apostołowie wyszli z Wieczernika ochrzczeni Duchem Świętym, uzdolnieni do głoszenia nauki Chrystusa Pana wszystkim ludom i narodom, z pełnym jej zrozumieniem, z mocą i odwagą, z gotowością oddania za nią nawet swojego życia. Tak działa Duch Święty. Tak przemienia nawet słabych i lękliwych ludzi. Bł. Maria Karłowska tłumaczy: „Duch Święty dlatego zstąpił na Apostołów w postaci języków ognistych, by okazać, że i my mamy płonąć, ale nie tylko jeden raz: On chce w każdej chwili udzielać się człowiekowi, byle był tego godny”.

Reklama

W świetle tego biblijnego wydarzenia warto spojrzeć na naszą polską Pięćdziesiątnicę, na plac Zwycięstwa 2 czerwca 1979 r., kiedy to bł. Jan Paweł II powiedział: „Liturgia sobotniego wieczoru, w przeddzień Zesłania Ducha Świętego, przenosi nas do Wieczernika w Jerozolimie, w którym nazajutrz Apostołowie - zgromadzeni wokół Maryi, Matki Chrystusa - mają otrzymać Ducha Świętego. Otrzymają Ducha, którego Chrystus im wyjednał przez krzyż, aby w mocy tego Ducha mogli wypełnić Jego polecenie: «Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Uczcie je zachowywać wszystko, co wam przykazałem» (Mt 28, 19-20). W takich słowach Chrystus Pan przed swym odejściem ze świata przekazał Apostołom swe ostatnie polecenie, swój mandat misyjny. I dodał: «A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata» (Mt 28, 20)”. „Dzień Zielonych Świąt jest dniem narodzin wiary i Kościoła również na naszej polskiej ziemi - mówił dalej Papież. Jest to początek przepowiadania wielkich spraw Bożych również w naszym polskim języku. Kościół przyniósł Polsce Chrystusa - to znaczy klucz do rozumienia tej wielkiej i podstawowej rzeczywistości, jaką jest człowiek. Człowieka bowiem nie można do końca zrozumieć bez Chrystusa. A raczej: człowiek nie może siebie sam do końca zrozumieć bez Chrystusa. I dlatego Chrystusa nie można wyłączać z dziejów człowieka w jakimkolwiek miejscu ziemi. Nie można też bez Chrystusa zrozumieć dziejów Polski - przede wszystkim jako dziejów ludzi, którzy przeszli i przechodzą przez tę ziemię. A dzieje każdego człowieka toczą się w Jezusie Chrystusie. W Nim stają się dziejami zbawienia. To wszystko w tej Eucharystii ogarniam myślą i sercem i włączam w tę jedną jedyną Najświętszą Ofiarę Chrystusa na placu Zwycięstwa. I wołam: ja, syn polskiej ziemi, a zarazem ja: Jan Paweł II, papież, wołam z całej głębi tego tysiąclecia, wołam w przeddzień święta Zesłania, wołam wraz z wami wszystkimi: Niech zstąpi Duch Twój! Niech zstąpi Duch Twój! I odnowi oblicze ziemi. Tej ziemi!”.

Wśród tych, dla których bł. Jan Paweł II przyzywał Ducha Świętego, jesteśmy i my. Jeszcze brzmi nam w uszach i sercach to wołanie Papieża Polaka: „Niech zstąpi Duch Twój!”. Warto więc zastanowić się, jak przyjęliśmy Ducha Świętego. Jak z Nim współpracujemy, jak poddajemy się Jego działaniu, Jego kierownictwu? 6 czerwca 1997 r. pod Wielką Krokwią w Zakopanem Ojciec Święty, beatyfikując Matkę Marię Karłowską, podkreślił, że kierowała się w życiu miłością, „która nigdy nie powie dosyć, nigdy nie zatrzyma się na drodze. Unoszona jest bowiem prądem miłości Boskiego Parakleta. Przez tę miłość wielu duszom przywróciła światło Chrystusa i pomogła odzyskać utraconą godność”. Mogła tak żyć, skoro sama się modliła i innych zachęcała, niemal w każdym swoim dziele nawiązując do roli Ducha Świętego w naszym życiu: „Módlcie się do Ducha Świętego, bo bez Niego jesteśmy ślepi jak nietoperze! Przyjdź, Duchu Boży, spocząć w duszy mojej z Twymi siedmiu darami, aby ją oczyścić, usprawiedliwić, uświęcić!”. Pouczała, że „Duch Święty potrafi kształtować mądrość ludzką” i ostrzegała: „Nie można rozpocząć niczego dobrego, do czego by nas Duch Święty nie natchnął”. Nieustannie była wierna tym natchnieniom, aż doszła do chwały ołtarzy Pańskich.

Niech te pouczenia będą dla nas szczególnie ważne w obliczu zbliżających się wakacji, kiedy trzeba będzie dokonywać wielu wyborów, działać z wyobraźnią miłosierdzia, może też dokonać rozeznania drogi życia. Bez światła Ducha Świętego nie będzie to możliwe. Zaprośmy Go więc na nowo w nasze kolejne dni. Niech żaden nie minie bez otwarcia serca na światło i kierownictwo tego Przewodnika i Nauczyciela dusz. Tylko On poprowadzi nas tam, gdzie oczekuje nas Ojciec Niebieski i Boski Mistrz, który nas o tym pouczył.

2013-05-16 13:19

Oceń: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Duchu Święty, przyjdź!

Mój kolega, prowadząc w przedszkolu katechezę o Duchu Świętym, pod koniec spotkania poprosił maluchy, aby narysowały Ducha Świętego. Na kartkach z bloku rysunkowego spodziewał się - rzecz jasna - gołębi. Dzieciaki zabrały się do pracy. Rzeczywiście, po pewnym czasie ks. Mirek ujrzał symbol Ducha Świętego w różnych wielkościach i kolorach. Był jednak wyjątek… „O, bardzo ładny rysunek, ale gdzie jest Duch Święty?” - zapytał chłopczyka nieco zdziwiony ksiądz. Na co ten z wielką powagą odpowiedział: „Nie narysowałem Ducha Świętego, bo Go nigdy nie widziałem, więc nie wiem, jak wygląda. Ale za to narysowałem dwa młode pawie…”. Zabierając się do napisania tego tekstu, najchętniej zastosowałbym wykręt brzdąca z przedszkola, bo w jaki sposób wyrazić prawdę o Duchu Świętym? Jak Go „narysować”? A jednak, choć nie widzimy Ducha Świętego, możemy coś o Nim powiedzieć. I to powiedzieć bez wątpienia.
CZYTAJ DALEJ

Francja: Policja przekazała do Polski skradzioną w 1997 r. zabytkową monstrancję z Moskorzewa

2026-10-12 18:56

[ TEMATY ]

Francja

Adobe.Stock

ZDJĘCIE ILUSTRACYJNE

ZDJĘCIE ILUSTRACYJNE

Przedstawiciele policji francuskiej przekazali w poniedziałek stronie polskiej zabytkową monstrancję skradzioną w 1997 roku z kościoła w Moskorzewie w województwie świętokrzyskim. Uroczystość jej przekazania odbyła się w ambasadzie RP w Paryżu. Wkrótce cenny przedmiot wróci do kraju.

- Jest to dla mnie szczególna okazja, by podkreślić, jak ważna dla Polski jest restytucja zaginionych i nielegalnie wywiezionych z naszego kraju dzieł sztuki, którą we współpracy z polskimi placówkami dyplomatycznymi prowadzi i nadzoruje Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Polskie starania o restytucję utraconych z Polski dzieł trwają w zasadzie nieustannie, a lista zaginionych obiektów jest niestety bardzo długa – powiedział na uroczystości charge d'affaires, Wiesław Tarka, pełniący obowiązki ambasadora RP w Paryżu.
CZYTAJ DALEJ

Bp Lityński do kleryków: Wzrastajcie, pomimo przeszkód – łaski Pana wam nie zabraknie!

2026-10-13 17:48

[ TEMATY ]

inauguracja roku akademickeigo

Wyższe Seminarium Duchowne w Gorzowie Wlkp.

Karolina Krasowska

Na pierwszym roku formację do kapłaństwa podejmuje 6 kleryków

Na pierwszym roku formację do kapłaństwa podejmuje 6 kleryków

W Wyższym Seminarium Duchownym w Gorzowie Wlkp. 13 października odbyła się uroczysta inauguracja roku akademickiego. Na pierwszym roku formację do kapłaństwa podejmuje 6 kleryków.

Tegoroczna inauguracja odbyła się po raz 80. w historii Zielonogórsko-Gorzowskiego Wyższego Seminarium Duchownego. Rozpoczęła się w seminaryjnej kaplicy od Mszy św., której przewodniczył bp Tadeusz Lityński. Homilię wygłosił bp Adrian Put, który podkreślił, że decyzja o kapłaństwie musi dokonać się w wolności kandydata. - 6 lat tego czasu tutaj jest po to, żeby dojrzeć do tej wolności, którą przynosi nam Ewangelia. "Czy chcesz?" Nie czy będziesz dobry księdzem, nie czy będziesz duże grupy prowadził formacyjne, nie czy będziesz piękne kościoły budował albo świetne grupy Caritas prowadził. Na początku będzie ciebie biskup pytał: "czy chcesz?", "czy jest w tobie tyle wolności, która płynie z Ewangelii, aby podjąć się tego zadania?" – mówił bp Adrian Put. - Wiecie, że czasami są bracia, którzy z różnych powodów mówią: "A jednak nie". To ja dzisiaj was proszę i dzisiaj do was kieruję to słowo. To zanim będziesz odpowiadał biskupowi w katedrze i będziesz słyszał ten głos pełen ufności, wiary, nadziei, ale i trochę lęku, to dojrzyj do tego, żeby odpowiadać w wolności: "tak, chcę". Bo dzisiaj nikt ci nie zagwarantuje, co będziesz robił – kontynuował biskup. - Z biskupem diecezjalnym mamy takie doświadczenia, jak jeździmy po wizytacji szczególnie w tym okresie albo w okresie zimowym, ilu naszych braci w tym okresie tak naprawdę stać tylko na to, żeby ogrzać sypialnię i trochę łazienki, ale są wśród tych ludzi. Ilu naszych braci zmaga się z wieloma remontami, różnymi trudnościami, ale są, bo odpowiedzieli sobie na pytanie, dlaczego chcę, jaka jest moja wolność. Są takie wioski ciągle na naszym terenie, gdzie państwa polskiego już dawno nie ma. Nie ma policji, nie ma szkoły, nie ma poczty, nie ma nawet przystanku autobusowego, ale jest kościół, do którego systematycznie przyjeżdża ksiądz. Tam nawet młodych już nie ma, ale przyjeżdża ksiądz, który głosi Ewangelię Bożą i ile razy było słychać, że tylko ksiądz nam tutaj został – zauważył bp Put. - Więc ja wam nie zagwarantuje, biskup diecezjalny wam nie zagwarantuje tego czy będziecie pracowali na wielkiej parafii i mieli sukcesy, czy będziecie na małej wspólnocie parafialnej, gdzie trzeba będzie troszkę walczyć też o byt. Niczego wam zagwarantować nie możemy poza Ewangelią Jezusa Chrystusa i poza wolnością, do której wzywa nas Chrystus. Więc bardzo pokornie was proszę, abyście ten czas seminaryjny wykorzystali na to, aby dojrzeć w wolności do odpowiedzi na pytanie: "czy chcesz?". Nikt ciebie do święceń nie będzie popychał. To musi być twoja i tylko wyłącznie twoja wolna wola. Chcę, bo wiem, że skoro chcę, to Pan ma dla mnie jakiś plan. I czy będę tam, czy będę gdzie indziej. Czy będę w takiej wspólnocie, czy innej, czy będę miał takie zadanie czy inne, to będzie to moje miejsce zbawienia w wolności – podkreślił biskup.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję