Reklama

Olimpijczycy na start!

W świątecznej atmosferze przebiegał finał VIII edycji Olimpiady Wiedzy Biblijnej. Tym razem organizatorzy konkursu - Wydział Katechetyczny Kurii Diecezjalnej w Sosnowcu oraz doradcy metodyczni ds. religii Wojewódzkiego Ośrodka Metodycznego w Katowicach - na miejsce olimpijskich zmagań wybrali Szkołę Podstawową im. Królowej Jadwigi w Dąbrowie Górniczej Łęknicach.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Dzień pełen emocji

Idea Olimpiady Wiedzy Biblijnej zrodziła się na spotkaniach dyrektorów wydziałów katechetycznych oraz doradców metodycznych religii diecezji, które należały do dawnego województwa katowickiego. Pomysł trafił na właściwy grunt, dlatego też od 8 lat konkurs organizowany jest także na terenie diecezji sosnowieckiej.
Tegorocznej edycji patronowało hasło: "Błogosławieni ci, którzy słuchają Słowa Bożego i zachowują je" (Łk 11, 28b). Po eliminacjach szkolnych i dekanalnych do etapu diecezjalnego zakwalifikowało się 65 uczestników. "Z roku na rok nasi młodzi diecezjanie prezentują coraz wyższy poziom wiedzy, tak było i tym razem. Cieszymy się, że nasza olimpiada cieszy się dużą popularnością i że młodzież pragnie poznawać, zgłębiać Biblię" - powiedział przewodniczący Komisji, ks. Ryszard Adrjanek. "Chyba każdy z nas jest trochę zdenerwowany i zestresowany, bo nie wiadomo jak wysoko postawiona będzie poprzeczka" - mówi tuż przed wejściem na salę, gdzie odczytany zostanie regulamin, jedna z uczestniczek. Po wypełnieniu testu, w którym można było zdobyć maksymalnie 28 punktów, Komisja w składzie: ks. Ryszard Adrjanek, ks. kan. Tadeusz Kamiński, ks. kan. Marek Turlejski, mgr E. Felis, mgr M. Musiał oraz mgr J. Lazur udała się na obrady i skrupulatnie liczyła punkty. Olimpijczycy zaś oczekiwali na werdykt. Część oficjalna rozpoczęła się o godz. 13.00. Przybyli honorowi goście: władze kościelne i miejskie. Zapoczątkowało ją przedstawienie teatralne prezentujące niewielki fragment z życia patronki Szkoły - św. Królowej Jadwigi. W historyczne role wcielili się uczniowie dąbrowskiej podstawówki. Widowisko, choć krótkie pełne było humoru, śpiewu i doskonałej gry szkolnych artystów. Wywołało duży aplauz i spotkało się z prawdziwym uznaniem publiczności.

Niech rozbrzmiewa w życiu

Po doskonałej zabawie i rozrywce nastąpił długo wyczekiwany moment odczytania listy laureatów. Uczynił to dyrektor Wydziału Katechetycznego Kurii Diecezjalnej w Sosnowcu, ks. Ryszard Adrjanek.
V miejsce zajął Tomasz Kura ze Szkoły Podstawowej nr 5 w Dąbrowie Górniczej. IV - Lidia Leś ze Szkoły Podstawowej nr 20 z Jaworzna. Zdobywcą III miejsca był Piotr Szczepanek ze Szkoły Podstawowej nr 1 w Wolbromiu, zaś II - Paweł Nowak z Zespołu Szkolno-Przedszkolnego w Dobieszowicach. Laureatką VIII edycji Olimpiady Wiedzy Biblijnej już po raz drugi została Marta Drozdek ze Szkoły Podstawowej nr 6 w Jaworznie. Nagroda za zwycięstwo to radiomagnetofon z odtwarzaczem CD. Wszystkie nagrody wręczył zwycięzcom obecny na uroczystości bp Piotr Skucha. Ponadto finałowa piątka oraz wszyscy uczestnicy tegorocznej olimpiady otrzymali dyplomy uczestnictwa oraz pamiątkowe albumy. Organizatorzy zadbali o to, aby tego dnia nikt nie opuścił progu Szkoły z pustymi rękami. Dla katechetów przygotowujących uczniów do konkursu oraz tych wszystkich, którzy przyczynili się do wspaniałej oprawy całego dnia, przygotowano podziękowania w formie dyplomu.
"Błogosławieni ci, którzy słuchają Słowa Bożego i zachowują je - hasło tegorocznej VIII Olimpiady Wiedzy Biblijnej niech przez całe życie rozbrzmiewa w sercach i ustach tych wszystkich, którym dane było przeżyć dzień pełen niezapomnianych przeżyć" - podkreślił gospodarz miejsca, proboszcz parafii Matki Bożej Zwycięskiej w Dąbrowie Górniczej Łęknicach, ks. kan. Kazimierz Wawer.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2002-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Święci Andrzej Świerad i Benedykt

[ TEMATY ]

święty

wikipedia.org

Benedykt ze swoim nauczycielem Andrzejem Świeradem

Benedykt ze swoim nauczycielem Andrzejem Świeradem

Wśród świętych, których w lipcu przypomina Kościół, są dwaj przyjaciele – święci pustelnicy Andrzej Świerad i Benedykt. Ich wspomnienie przypada 13 lipca. Choć żyli w czasach, kiedy na ziemiach polskich chrześcijaństwo dopiero się kształtowało i byli jednymi z pierwszych Polaków wyniesionych do chwały ołtarzy (1083 r.), ich życie może stanowić dla nas, żyjących na początku trzeciego tysiąclecia, drogowskaz na drodze do świętości. Swoje życie związali z benedyktynami.

Św. Andrzej Świerad urodził się w rodzinie rolniczej najprawdopodobniej w Małopolsce. Wzrastał w środowisku od dawna chrześcijańskim. Przez wiele lat żył w pustelni pod skałą w Tropiu niedaleko Czchowa. Miejsce to znane jest dziś jako Brama Sądecczyzny. Jan Długosz zapisał, że tu „wyróżniał się przykładnym życiem i obyczajami”– jak podaje strona internetowa sanktuarium Świętych Pustelników w Tropiu, gdzie ich kult jest wciąż żywy. Św. Andrzej w ostatnich latach X wieku wstąpił do benedyktynów – klasztoru św. Hipolita na górze Zobor k. Nitry. To właśnie tam przyjął imię Andrzej. Po ukończeniu 40 lat mógł powrócić do życia pustelniczego, które wpisane jest również w duchowość benedyktyńską, do samotności, stwarzającej miejsce do głębszego spotkania z Bogiem. Towarzyszył mu zmieniający się co kilka lat uczeń. Całym swoim życiem dążył do wyłącznej przynależności do Boga. Jako że jednym ze sposobów służby Bożej benedyktynów jest praca, która jest źródłem utrzymania klasztoru, oraz przybliża do Boga i drugiego człowieka, św. Andrzej również oddawał się ciężkiej pracy – zajmował się karczowaniem lasu. Choć wymagało to od niego wiele trudu, nie zaniedbywał pokutnych praktyk. Noc poświęcał na modlitwę. Trzy razy w tygodniu pościł (w poniedziałki, środy i piątki), a podczas Wielkiego Postu – za wyjątkiem sobót i niedziel – jego dziennym pokarmem był jeden orzech włoski. Spośród innych umartwień ciała (żył przecież w średniowieczu, które ciało traktowało jako źródło wszelkiego zła) wymienić jeszcze tu trzeba, że Andrzej opasał się mosiężnym łańcuchem, który – jak mówią podania o jego życiu – z czasem obrósł skórą. W to miejsce wdało się zakażenie, co było przyczyną jego śmierci ok. 1030 r. Zasłynął jako apostoł i patron nawracających się grzeszników.
CZYTAJ DALEJ

S. Łucja dos Santos i jej związki z Polską

2026-07-13 07:08

[ TEMATY ]

Fatima

Łucja Dos Santos

Coimbra – Muzeum S. Łucji/ zdjęcia: Grażyna Kołek

13 lipca przypada 109. rocznica trzeciego objawienia fatimskiego. Z tej okazji przypominamy związki z Polską jednej z wizjonerek – s. Łucji dos Santos.

Łucja miała świadomość tego, że Polska jest krajem, w którym Matka Boża jest szczególnie czczona i gdzie wielką maryjną pobożnością odznaczali się m.in. kard. Hlond, kard. Wyszyński, a przede wszystkim Jan Paweł II. Z Papieżem Polakiem łączyła ją wyjątkowa duchowa przyjaźń. Kilka razy się spotkali. Poza tym wiedziała, że Polacy są narodem powierzonym szczególnej opiece Niepokalanej, co dokonało się zwłaszcza 8 września 1946 r. pod przewodnictwem kard. Hlonda na Jasnej Górze. „O Polakach zawsze mówiła z wielką miłością i szacunkiem. Miała do nich swoistą słabość: kochała polskich karmelitów, otaczała wielkim szacunkiem Kustosza Sanktuarium Fatimskiego w Zakopanem” – czytamy na stronie sekretariatfatimski.pl.
CZYTAJ DALEJ

Pieszo do Asyżu - część 6

2026-07-13 16:58

Ks. Łukasz Romańczuk

W drodze do Asyżu

W drodze do Asyżu

Szósty dzień zapowiadał się na bardzo intensywny. Widać było, że na pielgrzymów czeka trudny odcinek drogi. Rzeczywistość okazała się prawie inna, a na końcu padały słowa: “Jak było pięknie”.

Pierwsza część drogi przebiegała przez trzy miejscowości połączone ze sobą. W Gubbio znajduje się wiele kościołów, ale na trasie był tylko jeden, taki przy wejściu do parku. Widać, że miał swoją piękną historię, a jest także odwiedzany przez pielgrzymujących do Asyżu, o czym świadczą wpisy w księdze pamiątkowej. Zasadniczo mapa wskazywała, że nic szczególnego w tej części drogi nie miało być. W zasadzie nie było, oprócz tego, że na jednym wzniesieniu obok drzewa wisiała kartka w języku angielskim, aby w razie chęci na kawę, czy wodę zadzwonić w dzwonek. Mając świadomość drogi i dalszej leśnej drogi, nie było lepszej opcji jak skorzystać. Młody Włoch, prowadzący w tym miejscu dom agroturystyczny, z radością przygotował kawę, która dodała energii na dalszą drogę- ostro w górę. Na trasie, już poza cywilizacją, znajdował się Erem San Pietro in Vigneto. To było na 16 km. Bardzo piękne i gościnne miejsce, gdzie służbę dla pielgrzymów odbywają wolontariusze. Szef, pan Benedetto, na starcie częstuje zimną wodą i espresso. A w tym miejscu odpoczynku można było spotkać innych pielgrzymów m.in. z Chorwacji. Zaskoczyło mnie bardzo, gdy usłyszałem łamany język polski. Była to siostra zakonna, która wraz z grupą włoską podąża także do Asyżu. (Jeżeli dobrze zrozumiałem). Po krótkim odpoczynku przyszła pora na ostatni etap. Najtrudniejszy, ale bardzo malowniczy. Jezioro di Valfabbrica dodawało uroku pięknym, górskim widokom. Minusem było to, że ¾ tego etapu szło się ostro w górę. Pod koniec drogi czekała mnie miła niespodzianka. Wyczerpany kilkoma kilometrami w górę, nagle dotarłem do zabudowań. Starsze małżeństwo zaczęło machać do mnie, żebym usiadł i odpoczął. Skorzystałem z tego zaproszenia. Niestety niefortunnie promienie słoneczne, a było w tym momencie tylko 31 stopni, zaczęły nagrzewać moją sutannę, lecz udało mi się wygospodarować kawałek cienia pod parasolem. Pani gospodyni zaproponowała tradycyjną włoską kawę, z domu słychać było intro “Mody na sukces”, gospodarz wskazał mi źródełko z chłodną wodą dla pielgrzymów. Dowiedziałem się, że w ich parafii posługuje ksiądz z Polski, ksiądz Krzysztof i, że bardzo tego kapłana szanują, wręcz kochają. Miło słyszeć takie słowa. Nie można też nadużywać gościnności, więc po wypiciu kawy i krótkiej rozmowie poszedłem dalej, w górę, kończąc ten etap drogi. Na zakończenie dnia Eucharystia. Asyż coraz bliżej.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję