Jak pokazywać pozytywną stronę życia i radość płynącą z bycia chrześcijaninem? Jak jednocześnie przeciwstawiać się destrukcyjnym tendencjom we współczesnym świecie? Na te m.in. pytania próbowali odpowiedzieć sobie redaktorzy naczelni i dziennikarze mediów katolickich w Polsce.
Spotkanie miało miejsce w Warszawie 4 kwietnia br. i odbywało się z inicjatywy abp. Wacława Depo, przewodniczącego Rady ds. Środków Społecznego Przekazu Konferencji Episkopatu Polski.
Abp Depo, cytując świętych Augustyna i Grzegorza z Nyssy, mówił o potrzebie jedności tego, w co się wierzy, z tym, co się głosi, podkreślając, że sposoby myślenia, mówienia i działania muszą się wzajemnie uzupełniać. Za papieżem Franciszkiem zaapelował też o to, by nie być biernym. Przestrzegł również, by mówienie o zagrożeniach nie przesłaniało głoszenia, iż Ewangelia jest Dobrą Nowiną, a bycie chrześcijaninem oznacza radość.
Abp Henryk Hoser, przewodniczący Zespołu Ekspertów KEP ds. Bioetycznych, zwrócił uwagę, że współcześnie człowiek nie potrafi odpowiedzieć na pytanie „kim jestem?”. - Dawniej byliśmy tego bardziej pewni, a dziś alternatywnych odpowiedzi jest aż nazbyt wiele - stwierdził. - Zmienia się nawet prawa człowieka. Dawniej opierały się na naturze, dziś na kulturze i ideologii. Powiedził też, że w opisie współczesności media katolickie powinny pamiętać o nadziei, o tym, że Bóg zawsze zwycięża i ukazywać także pozytywną stronę życia.
Ks. Ireneusz Skubiś, redaktor naczelny „Niedzieli”, przypomniał, że media katolickie w rzeczywistości stanowią w Polsce wielką siłę, z której Kościół winien odważniej korzystać. Świadomość społeczności katolickiej jest nieraz tym „uśpionym olbrzymem”, który wymaga obudzenia, aby głos tej społeczności stał się bardziej słyszalny w debacie publicznej.
To drugie pytanie, które Jezus zadaje Marii Magdalenie. "Kogo szukasz?". Nie dotyczy ono jednak tylko jej. Dotyczy każdego z nas!
Rzekł do niej Jezus: «Niewiasto, czemu płaczesz? Kogo szukasz?» Ona zaś sądząc, że to jest ogrodnik, powiedziała do Niego: «Panie, jeśli ty Go przeniosłeś, powiedz mi, gdzie Go położyłeś, a ja Go wezmę». (ZOBACZ WIĘCEJ: J 20,15).
Sądzę, że każda kobieta ma w sobie coś, co sprawia, że jest tajemnicza. Być może w moim przypadku owa tajemniczość bardziej rzuca się w oczy. Pewnie jest tak dlatego, że przez długi czas żyłam niejako w cieniu odwiecznej Tajemnicy, czyli Jezusa z Nazaretu.
Według tradycji kościelnej, sięgającej II wieku, mój mąż Kleofas był bratem św. Józefa. Dlatego też od samego początku byłam bardzo blisko Świętej Rodziny, z którą się przyjaźniłam. Urodziłam trzech synów (Jakuba, Józefa i Judę Tadeusza - por. Mt 27,56; Mk 15,40; 16,1; Jud 1).
Jestem jedną z licznych uczennic Jezusa. Wraz z innymi kobietami zajmowałam się różnymi sprawami mojego Mistrza (np. przygotowywaniem posiłków czy też praniem). Osobiście nie znoszę bylejakości i tzw. prowizorki. Zawsze potrafiłam się wznieść ponad to, co zwykłe i pospolite. Stąd też lubię, kiedy znaczenie mojego imienia wywodzą z języka hebrajskiego. W przenośni oznacza ono „być pięknym”, „doskonałym”, „umiłowanym przez Boga”. Nie chciałabym się przechwalać, ale cechuje mnie spokój, rozsądek, prostolinijność, subtelność i sprawiedliwość. Zawsze dotrzymuję danego słowa. Bardzo serio traktuję rodzinę i wszystkie sprawy, które są z nią związane.
Wytrwałam przy Panu aż do Jego zgonu na drzewie krzyża (por. J 19, 25).
Wiedziałam jednak, że Jego życie nie może się tak zakończyć! Byłam tego wręcz pewna! I nie myliłam się, gdyż za parę dni m.in. właśnie mnie ukazał się Zmartwychwstały - Władca życia i śmierci! Wpatrywałam się w Jego oblicze i wsłuchiwałam w Jego słowa (por. Mt 28,1-10; Mk 16,1-8). Poczułam wtedy radość nie do opisania. Chciałam całemu światu wykrzyczeć, że Jezus żyje!
Czyż nadal jestem tajemnicza? Jestem raczej świadkiem tajemniczych wydarzeń związanych z życiem, śmiercią i zmartwychwstaniem Jezusa Chrystusa. One całkowicie zmieniły moje życie. Głęboko wierzę, że mogą one również zmienić i Twoje życie. Wystarczy tylko - tak jak ja - otworzyć się na dar łaski Pana i z Nim być.
W Wielki Czwartek, w Katedrze Patriarchalnej Zmartwychwstania Pańskiego w Kijowie, arcybiskup większy kijowsko-halicki Światosław Szewczuk przewodniczył Nieszporom (weczirni) z Liturgią św. Bazylego Wielkiego. W homilii zwierzchnik Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego (UKGK) zwrócił szczególną uwagę na dar kapłaństwa i wezwał kapłanów, aby nie próbowali „czynić czegoś dla Boga”, ale pozwolili Chrystusowi działać przez nich, stając się żywą częścią Jego posługi wobec cierpiącego narodu Ukrainy.
Z abp Szewczukiem Liturgię koncelebrowali biskupi: Josyf Milian, Stepan Sus i Andrij Chimjak oraz kapłani archieparchii kijowskiej. Na początku zwierzchnik UKGK pobłogosławił antymins, płótno przedstawiające Jezusa zdjętego z krzyża i zawierające relikwie świętych niezbędne do sprawowania liturgii. Poświęcił również mirrę, która zostanie rozdana w całym Kościele.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.