Reklama

Niedziela Zamojsko - Lubaczowska

Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych

Ściśle jawne

Niedziela zamojsko-lubaczowska 11/2013, str. 4

[ TEMATY ]

żołnierze wyklęci

Dorota Łukomska

Złożenie kwiatów pod tablicą upamiętniającą „Żołnierzy Wyklętych”

Złożenie kwiatów pod tablicą upamiętniającą „Żołnierzy Wyklętych”

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Generał brygady August Emil Fieldorf „Nil” - zastępca Komendanta Głównego Armii Krajowej, jeden z najwybitniejszych jej dowódców, organizator i dowódca Kedywu Armii Krajowej, kawaler Orderu Orła Białego i dwukrotnie odznaczony Krzyżem Virtuti Militari. Aresztowany w 1950 r. i osadzony w areszcie śledczym, gdzie mimo tortur odmówił współpracy z Urzędem Bezpieczeństwa. Postawiony przed sądem, po sfałszowanym procesie skazany na śmierć przez powieszenie. Wyrok wykonano 24 lutego 1953 r. w więzieniu mokotowskim. Do dziś dnia nie jest znane miejsce jego spoczynku.

Major Zygmunt Edward Szendzielarz „Łupaszka” - żołnierz września, kawalerzysta, uczestnik konspiracyjnego ruchu antyhitlerowskiego, a po wojnie antysowieckiego. Aresztowany w czerwcu 1948 r. i osadzony w więzieniu mokotowskim, gdzie był sądzony i skazany na śmierć. Wyrok wykonano 8 lutego 1951 r.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Kapral Józef Kuraś „Ogień” - dowódca partyzancki na Podhalu w czasie II wojny światowej, a potem dowódca oddziału podziemia antykomunistycznego. W lutym 1947 r. otoczony przez grupę operacyjną służb bezpieczeństwa, po zaciętej walce usiłował popełnić samobójstwo. Zmarł 22 lutego 1947 r., a jego ciała nie odnaleziono do dziś.

Reklama

Rotmistrz Witold Pilecki „Witold” - jeden z organizatorów Tajnej Armii Polskiej. Bohater brawurowej akcji, podczas której przedostał się do obozu w Oświęcimiu, aby zdobyć informacje o zbrodniach hitlerowskich. Jako więzień numer 4859 był organizatorem konspiracji w obozie. Zdobyte wiadomości przekazał wojskom alianckim po ucieczce z Oświęcimia. Dowodził jednym z oddziałów w powstaniu warszawskim. Aresztowany 8 maja 1947 r., poddany w więzieniu straszliwym torturom, przy których „Oświęcim to była igraszka”. 15 marca 1948 r. zamordowany w więzieniu mokotowskim strzałem w tył głowy. Pochowany prawdopodobnie we wspólnej mogile w Kwaterze na Łączce Cmentarza Wojskowego na Powązkach w Warszawie. Ekshumacje przeprowadzone w 2012 r. na razie tego nie potwierdziły.

Kapitan Stanisław Sojczyński „Warszyc” - dowódca oddziałów Konspiracyjnego Wojska Polskiego. Zasłynął z akcji odbicia więźniów z więzienia w Radomsku oraz ze zwycięskich potyczek z wojskami niemieckimi. Po wojnie nie złożył broni walcząc z siłami tzw. Bezpieki i likwidując konfidentów. Uznany za wroga publicznego numer jeden, aresztowany 27 czerwca 1946 r. w Częstochowie. Skazany na śmierć i stracony wraz z pięcioma towarzyszami 19 lutego 1947 r. w Łodzi. Nie wiadomo gdzie został pochowany.

Choć można tak wymieniać dalej, wspomnijmy jeszcze sylwetkę tego ostatniego żołnierza antykomunistycznego podziemia w Polsce. W okolicach Piask pod Lublinem 21 października 1963 r. otoczony przez siły ZOMO, podczas wymiany strzałów został śmiertelnie ranny sierżant Józef Franczak „Lalek”. W czasie wojny „Lalek” był żołnierzem Armii Krajowej, a po wojnie zasłynął jako wykonawca wyroków na milicjantach i żołnierzach służby bezpieczeństwa. Skazany na banicję i wyjęty spod prawa, do chwili śmierci był najbardziej poszukiwaną osobą w kraju.

Reklama

Czymże zawinili ci wszyscy ludzie, którzy według kryteriów cywilizowanych narodów powinni być nazwani raczej bohaterami? Wobec narodu - niczym; wobec tych, co naród polski chcieli zniewolić i pozbawić tożsamości - swoim pragnieniem wolności. O wolność kraju walczyli z hitlerowskim okupantem, a gdy wydawało się, że już ją wywalczyli - kraj opanował zaborca znacznie gorszy, bo działający pod pozorem pokoju i przyjaźni. Komunistyczny reżim praktycznie od chwili zakończenia działań wojennych przystąpił do rozprawy z żołnierzami, dla których najważniejsze zawsze były trzy wartości: Bóg, Honor i Ojczyzna. Według różnych źródeł, w ciągu dwudziestu lat po wojnie zakatowano w więzieniach NKWD i Urzędu Bezpieczeństwa ponad 20 tysięcy osób. Wielu żołnierzy Armii Krajowej, organizacji Wolność i Niepodległość oraz Narodowych Sił Zbrojnych i in. zesłano do obozów pracy lub wywieziono w głąb Związku Sowieckiego. Inni odsiadywali długotrwałe kary więzienia. Nie wolno było o nich wspominać, rodzin nie informowano o egzekucjach, ani miejscach pochówku. Byli wrogami tworzącej się Polski Ludowej, która tak naprawdę miała być kolejną republiką radziecką. Stan taki trwał bardzo długo, bo aż do 2009 r., kiedy to z inicjatywy prezesa Instytutu Pamięci Narodowej Janusza Kurtyki postanowiono wreszcie oddać Żołnierzom Wyklętym należną im cześć. W 2011 r. Sejm III RP przyjął ustawę o ustanowieniu Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych, który jest obchodzony 1 marca. Data ta nie jest przypadkowa, ponieważ tego dnia w 1951 r. w mokotowskim więzieniu komuniści strzałem w tył głowy zamordowali przywódców IV Zarządu Zrzeszenia Wolność i Niezawisłość - Łukasza Cieplińskiego i jego towarzyszy walki. Tworzyli oni ostatnie kierownictwo ostatniej ogólnopolskiej konspiracji kontynuującej od 1945 r. dzieło Armii Krajowej.

W Zamościu 1 marca z inicjatywy środowisk kombatanckich po raz kolejny obchodzono Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych. Uroczystości rozpoczęła Msza św. w kościele wojskowym pw. św. Jana Bożego, której przewodniczył ks. pułkownik Bogusław Romankiewicz. On też przybliżył w homilii tragiczne postacie, a także okoliczności śmierci niektórych bohaterów tamtych dni. Po złożeniu kwiatów pod tablicą upamiętniającą „Żołnierzy Wyklętych” w kościele, uczestnicy uroczystości udali się do Klubu Batalionowego, gdzie miały miejsce okolicznościowe wystąpienia, wręczenie odznaczeń państwowych i pamiątkowych oraz część artystyczna w wykonaniu dzieci i młodzieży m.in. ze Szkoły Podstawowej w Kaczórkach.

Cieszy fakt udziału w tej niekonwencjonalnej lekcji historii wielu młodych ludzi, bo - niestety - pamiętających tragiczne powojenne dzieje naszej Ojczyzny z roku na rok jest coraz mniej. A przecież tym wszystkim, którzy zginęli, aby Polska był wolna winniśmy przynajmniej pamięć. „Łatwo jest mówić o Polsce, trudniej dla niej pracować, najtrudniej umierać”…

2013-03-13 12:34

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Niezłomni rodacy

Po kilkudziesięciu latach skazania na zapomnienie wracają na karty historii, a od 2011 r. mają swoje święto – Narodowy Dzień Pamięci „Żołnierzy Wyklętych”. W Rzeszowie tegoroczne święto to wiele inicjatyw, tak samo jak w całym regionie i diecezji

Chcieli prawdziwej niepodległości. Większość walkę zaczęła w 1939 r. i kontynuowała ją po rozwiązaniu Armii Krajowej. Generał Leopold Okulicki w ostatnim rozkazie rozwiązującym AK pisał: „Wojna się nie skończyła (…). Nigdy nie zgodzimy się na inne życie, jak tylko w całkowicie suwerennym, niepodległym i sprawiedliwie urządzonym Państwie Polskim”. I nigdy się nie zgodzili, mimo więzienia, tortur, śmierci, bezimiennych grobów, rozpaczy bliskich.
CZYTAJ DALEJ

Portugalia: Kościół spieszy z pomocą dla poszkodowanych przez sztorm Kristin

2026-01-30 15:37

[ TEMATY ]

Portugalia

stan klęski żywiołowej

PAP/EPA/PAULO NOVAIS

Utrzymujący się nad Portugalią sztorm Kristin wyrządził liczne szkody

Utrzymujący się nad Portugalią sztorm Kristin wyrządził liczne szkody

Portugalski Kościół rozpoczął organizację pomocy dla osób poszkodowanych przez sztorm Kristin, który w środę doprowadził do licznych zniszczeń i sześciu ofiar śmiertelnych. Prawie 200 osób zostało rannych, a kilkadziesiąt straciło dach nad głową.

W czwartek wieczorem biskupi poszczególnych diecezji wezwali wiernych do hojności na rzecz poszkodowanych przez kataklizm. Wśród pierwszych diecezji, gdzie ruszyły zbiórki dla osób, które ucierpiały w następstwie żywiołu, są Coimbra oraz Setubal.
CZYTAJ DALEJ

Więcej niż schronisko

2026-01-30 20:39

Magdalena Lewandowska

Wyremontowany obiekt poświęcił bp Jacek Kiciński.

Wyremontowany obiekt poświęcił bp Jacek Kiciński.

– Teraz osoby w kryzysie bezdomności dostaną nie tylko dach nad głową, ale także opiekę medyczną – mówi Rafał Peroń.

Towarzystwo Pomocy im. św. Brata Alberta we współpracy z Miastem Wrocław uroczyście otworzyło pierwsze schronisko z usługami opiekuńczymi dla osób w kryzysie bezdomności. Z profesjonalnej opieki medycznej i wyremontowanych pomieszczeń przy ul. Bogedaina 5 będą mogły skorzystać 62 osoby: 50 mężczyzn i 12 kobiet. To bardzo potrzebne miejsce dla bezdomnych, którzy ze względu na choroby, zaburzenia lub niepełnosprawność potrzebują codziennego wsparcia.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję