Reklama

Aspekty

Codziennie modlę się za tę szkołę

Szkoła, a właściwie zespół szkół - bo Żary mogą pochwalić się katolicką podstawówką, gimnazjum i liceum - nie narzeka na brak uczniów. Wręcz przeciwnie, chętnych jest tylu, że nie dla wszystkich starcza miejsc. Co takiego przyciąga dzieci, młodzież i rodziców? O tym opowiadają ks. prał. Tadeusz Dobrucki i dyrektor Małgorzata Penkal

Niedziela zielonogórsko-gorzowska 51/2012, str. 4-5

[ TEMATY ]

szkoła

Archiwum Zespołu Szkół Katolickich w Żarach

Raz w miesiącu odprawiana jest Msza św. dla szkoły

Raz w miesiącu odprawiana jest Msza św. dla szkoły

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Całemu zespołowi szkół patronuje Jan Paweł II. - Kiedy przyszedłem do Żar 16 lat temu, dowiedziałem się, że ze strony osób świeckich wyszła inicjatywa, żeby stworzyć tu szkołę katolicką - wspomina ks. Tadeusz Dobrucki, proboszcz parafii pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. - Rozmawiałem wtedy z paniami Danutą Madej i Anną Łobodą, sam miałem już za sobą budowę jednego kościoła, remont drugiego, budowę plebanii, a więc robiłem już w życiu różne rzeczy i stwierdziłem, że jeśli tylko znajdą się ludzie, którzy będą umieli tę szkołę prowadzić, to ja się włączę do współpracy. I tak w 1997 r. założyliśmy szkołę podstawową.

Parafia, rodzice, życzliwi ludzie

Od początku w tworzenie szkoły zaangażowali się rodzice. Pomagali w malowaniu, szyli firanki... Szkoła się rozwijała, a dzieci rosły i w końcu rodzice stwierdzili, że chcą też dla nich katolickiego gimnazjum. Pomysł chętnie zaakceptowano i jedyną przeszkodą był właściwie zbyt mały budynek. Trzeba go było rozbudować, co też nastąpiło. Pomieszczenia wygospodarowano nawet na plebanii. Otwarcie liceum było tylko kwestią czasu. - Myśmy się angażowali bardzo, ale wiele zawdzięczamy też pomocy życzliwych ludzi - podkreśla ks. Dobrucki. - Szukałem sponsorów, bo parafia ani szkoła nie dałyby sobie rady ze sfinansowaniem tego wszystkiego.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Obecnie w podstawówce uczy się 144 dzieci, gimnazjum ma 111 uczniów, a liceum 82. Czym kierują się rodzice, posyłając tu swoje dziecko? - Z jednej strony na pewno osiągnięciami szkoły, bo mamy się czym pochwalić - mówi Małgorzata Penkal. - A z drugiej zwracają uwagę na wartości, których coraz mniej jest we współczesnym świecie. Mówią, że zależy im na tym, żeby dziecko umiało patrzeć na innych ludzi i zauważać ich problemy, potrafiło schylić się i pomóc. Rodzice dbają o to, żeby były jasno określone zasady.

Szkoła chce wychowywać, opierając się na Dekalogu - to jest podkreślane na różnych spotkaniach informacyjnych.

„Codziennie modlę się za tę szkołę”

Szkoła katolicka musi stawiać na rozwój duchowy. Co roku uczniowie z nauczycielami wyjeżdżają na szkolne rekolekcje. - Cieszy nas to, że zdecydowana większość, czyli ponad 90 procent naszych wychowanków, uczestniczy w tych rekolekcjach. Rodzice sami tego pilnują. Ta współpraca jest bardzo ważna, bo dzięki niej ideały, które mamy zapisane w statucie szkoły, mogą stać się żywymi ideałami. Myślę, że bez wsparcia rodziców nie byłoby to możliwe - mówi dyrektorka.

- Od samego początku przyjąłem taką zasadę, że codziennie modlę się za tę szkołę. Odmawiam Różaniec w intencji dzieci, młodzieży, rodziców, nauczycieli i innych pracowników. Nie wyobrażam sobie, że ta szkoła mogłaby istnieć, rozwijać się i mieć takie osiągnięcia bez wsparcia modlitewnego. I cieszę się, że niektórzy nauczyciele są np. w Kościele Domowym - mówi ks. prał. Dobrucki.

Co miesiąc w kościele parafialnym odprawiana jest Msza św. dla szkoły. Cztery razy w roku jest organizowana spowiedź. - W tym roku ks. Piotr Pluta z zespołem katechetów opracował program formacyjny, w który zaangażowani są i wychowawcy, i nauczyciele przedmiotów - chcemy, żeby nasi uczniowie byli formowani z wielu stron i na wiele sposobów - dodaje Małgorzata Penkal.

Wychowywać i uwrażliwiać

Reklama

Od początku jasne było, że szkoła ma wobec swych uczniów wymagania i dotyczą one również ich zachowań. To nie oznacza oczywiście metody „bicia linijką po łapach”, dyscyplinę można utrzymać również w inny sposób. I nie zawsze trzeba zasłaniać się powszechnymi opiniami o tzw. okresie buntu.

- Czy gimnazjum to rzeczywiście trudny wiek? Myślę, że to raczej wiek, który pokazuje nam, dorosłym, że ci uczniowie to partnerzy, którzy chcą z nami rozmawiać. To wiek, w którym rodzą się różne dziwne pytania, niezrozumiałe z perspektywy osoby dorosłej. A młody człowiek domaga się dialogu, potrzebuje rozmawiać. To nie jest okres buntu, ale czas, kiedy uczeń mówi: „Popatrzcie na mnie, na moje potrzeby” - mówi dyrektorka. - Nie podoba mi się, kiedy słyszę, że uczeń dostaje opinię z jakiejś poradni i już w zasadzie nie musi nic robić, bo patrzy się na niego pobłażliwie. To niewłaściwe podejście, również on ma prawo i obowiązek się rozwijać.

To nie jest szkoła złożona z samych ideałów. I tutaj zdarzają się sytuacje i konflikty, których raczej chciałoby się uniknąć. - Nie ma gotowej recepty, jak sobie z tym radzić, ale myślę, że nam jest łatwiej, ponieważ dokładnie wiemy, jakiego absolwenta chcemy wypuścić. A do tego w szkole nie ma uczniów anonimowych. Klasy są maksymalnie 16-osobowe, więc do wszystkich zwracamy się po imieniu. Szkoła ma też po prostu dobry klimat. Jest wsparcie księży, są rodzice. Dzięki temu udaje nam się wielu sytuacjom zapobiec, inne załagodzić - mówi Małgorzata Penkal.

Reklama

Szkoła w różny sposób wpaja uczniom wartości. Z dużym aplauzem spotkał się występ z okazji 11 listopada. Nauczyciele i wychowankowie śpiewają w jednym chórze. Stawia się tu też na wolontariat. - Współpracujemy z ośrodkiem dla dzieci głuchych, wspieramy Dzieło Nowego Tysiąclecia, zbieramy pieniądze na hospicjum, pomagamy zwierzętom w żarskim schronisku - wymienia dyrektorka. - W tym roku w ramach akcji Szlachetna Paczka zapytano mnie, czy narzucać to klasom, czy dać im wolność wyboru. Oczywiście powiedziałam, że możemy jedynie poinformować, że jest taka akcja, a uczniowie już sami zdecydują. Po godzinie wszystkie klasy zgłosiły chęć udziału. Myślę, że takie sytuacje najlepiej dowodzą ich wrażliwości na potrzeby innych.

Wyniki nie kłamią

Zewnętrzne egzaminy są dowodem na wysoki poziom nauczania we wszystkich trzech placówkach (pierwsze, drugie i trzecie miejsca w województwie, 100-procentowa zdawalność egzaminów maturalnych). Tytuł Szkoły Odkrywcy Talentów też wiele znaczy, bo dowodzi, że zdolni uczniowie mogą liczyć na pomoc i możliwość rozwoju. Uczniom stawiane są wysokie wymagania, ale - jak podkreśla dyrektorka - nie każdy musi być olimpijczykiem, każdy natomiast musi się rozwijać na miarę swoich możliwości. I to podejście skutkuje, bo większość absolwentów dostaje się na wymarzone uczelnie. - Wracają do nas, żeby się pochwalić sukcesami, wysyłają e-maile. To prawdziwi ambasadorzy naszych szkół. Jedna absolwentka, która zaszła naprawdę daleko, powiedziała, że wszędzie opowiada, że wyszła ze szkoły katolickiej, bo uważa, że ma z czego być dumna - mówi Małgorzata Penkal. - Wiadomo, że uczniowie zawsze muszą trochę ponarzekać na szkołę, ale jednocześnie wszyscy widzimy, że się jej nie wstydzą.

Po lekcjach jest czas na zajęcia dodatkowe, różne koła zainteresowań, zajęcia sportowe. Każdy może znaleźć coś dla siebie i rozwijać się w ulubionej dziedzinie. Bywa, że uczniowie wracają do domu wieczorem, ale na pewno nie marnują czasu.

Z uwagi na wysoki poziom nauczania, kandydaci przechodzą rekrutację. Nawet, żeby zostać uczniem podstawówki, trzeba przejść diagnozę psychologiczno-pedagogiczną. I zdarza się, że dziecko, które np. nie wykazuje wystarczającej dojrzałości szkolnej, nie zostaje przyjęte, bo nie poradziłoby sobie choćby z dwoma językami obcymi już od pierwszej klasy. W gimnazjum bierze się pod uwagę wyniki egzaminów z pięciu przedmiotów, ocenę z zachowania i opinię wychowawcy, w liceum wyniki egzaminów gimnazjalnych, dodatkowe osiągnięcia, zaangażowanie w wolontariat. - Mówi się niekiedy, że jak szkoła jest prywatna, to przyjmie każdego, bo potrzebuje pieniędzy. U nas jest inaczej - zapewnia dyrektorka.

2012-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

MEiN zapowiada odejście od papierowych legitymacji szkolnych

Nowe wzory świadectw szkolnych, nowy wzór e-legitymacji szkolnych i przedszkolnych, wycofywanie się z legitymacji papierowych oraz zobowiązanie szkół do wydawania uczniom mLegitymacji - zawiera projekt nowego rozporządzenia MEiN.

Chodzi o projekt rozporządzenia ministra edukacji i nauki w sprawie świadectw, dyplomów państwowych i innych druków. Projekt do 11 maja będzie poddany konsultacjom społecznym.
CZYTAJ DALEJ

Św. Grzegorz Wielki, papież i doktor Kościoła

Wikipedia.org

Grzegorz I znany też jako Grzegorz Wielki

Grzegorz I
znany też jako
Grzegorz Wielki

Jeden z najwybitniejszych papieży i filarów średniowiecznej kultury, znakomity duszpasterza, doktor Kościoła Zachodniego, reformator liturgii i postać, z którą legendarnie wiąże się określenie „chorał gregoriański”.

Grzegorz urodził się w 540 r. w Rzymie. Piastował różne urzędy cywilne, aż doszedł do stanowiska prefekta Rzymu. Po czterech latach rządów opuścił to stanowisko i wstąpił do benedyktynów. Własny dom zamienił na klasztor. Ten czyn zaskoczył wszystkich – pan Rzymu został ubogim mnichem. Dysponując ogromnym majątkiem, Grzegorz założył jeszcze 6 innych klasztorów. W roku 577 papież Benedykt I mianował Grzegorza diakonem, a w roku 579 papież Pelagiusz II uczynił go swoim przedstawicielem, a następnie osobistym sekretarzem. Od roku 585 był także opatem klasztoru. Wybór na papieża W 590 r. zmarł Pelagiusz II. Na jego miejsce jednogłośnie przez aklamację wybrano Grzegorza. Ten w swojej pokorze wymawiał się. Został jednak wyświęcony na kapłana, następnie konsekrowany na biskupa. W tym samym 590 r. nawiedziła Rzym jedna z najcięższych w historii tego miasta zaraza. Papież Grzegorz zarządził procesję pokutną dla odwrócenia klęski. Podczas procesji nad mauzoleum Hadriana zobaczył anioła chowającego wyciągnięty, skrwawiony miecz. Wizję tę zrozumiano jako koniec plagi. Pracowity pontyfikat Pontyfikat papieża Grzegorza trwał 15 lat. Codziennie głosił Słowo Boże. Zreformował służbę ubogich. Wielką troską otoczył rzymskie kościoły i diecezje Włoch. Był stanowczy wobec nadużyć. Ujednolicił i upowszechnił obrządek rzymski. Od pontyfikatu Grzegorza pochodzi zwyczaj odprawiania 30 Mszy św. za zmarłych – zwanych gregoriańskimi. Podziel się cytatemPrzy bardzo licznych i absorbujących zajęciach publicznych Grzegorz także pisał. Zostawił po sobie bogatą spuściznę literacką. Święty Grzegorz zmarł 12 marca 604 r. Obchód ku jego czci przypada 3 września, w rocznicę jego biskupiej konsekracji. Średniowiecze przyznało mu przydomek Wielki. Należy do czterech wielkich doktorów Kościoła Zachodniego.
CZYTAJ DALEJ

Niemcy: Adoracja Najświętszego Sakramentu stała się przedmiotem krytyki. Gazeta publikuje skargi mieszkańców

2026-09-03 09:52

[ TEMATY ]

Niemcy

adoracja

Agata Kowalska

Istotą wieczystej adoracji jest obecność czcicieli Najświętszego Sakramentu o każdej porze dnia i nocy. Właśnie to przeszkadza mieszkańcom jedynej parafii w Moguncji, w której odbywa się wieczysta adoracja, narzekającym na światła oraz otwieranie i zamykanie drzwi samochodów - informuje serwis infocatolica.com.

W mieście Moguncja, nad brzegiem Renu, znajduje się kościół parafialny św. Akacjusza, w którym odbywa się wieczysta adoracja Najświętszego Sakramentu.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję