Reklama

Rok Kapłański

Niedziela lubelska 27/2009

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W uroczystość Najświętszego Serca Pana Jezusa bp Mieczysław Cisło przewodniczył Mszy św., rozpoczynającej obchody Roku Kapłańskiego w archidiecezji lubelskiej. Ogłoszony przez Papieża Benedykta XVI Rok Kapłański przebiega pod hasłem „Wierność Chrystusa - wierność kapłana”.
Do udziału w lubelskiej inauguracji roku zachęcał kapłanów i świeckich abp Józef Życiński, kierując do wszystkich zaproszenie. Pisał w nim: „Rozpoczynający się rok niech będzie dla nas okazją do głębszej refleksji nad istotą kapłaństwa w duchu słów, które wypowiedział Ojciec Święty Benedykt XVI w archikatedrze warszawskiej w 2006 r.: «Trwajcie mocni w wierze! [...] Bądźcie autentyczni w waszym życiu i posłudze. Wpatrzeni w Chrystusa, żyjcie życiem skromnym, solidarni z wiernymi, do których jesteście posłani. Służcie wszystkim, czekajcie na nich w parafiach i w konfesjonałach, towarzyszcie nowym ruchom i wspólnotom, wspierajcie rodziny, nie traćcie więzi z młodzieżą, pamiętajcie o ubogich i opuszczonych»”. W odpowiedzi na słowa Metropolity, w wieczornej Mszy św. w archikatedrze lubelskiej uczestniczyła rzesza kapłanów i wiernych, także tych, którzy włączali się w modlitwę dzięki transmisji przeprowadzonej przez Radio eR.
Rozpoczynając Eucharystię, bp Mieczysław Cisło odwołał się do hasła roku, podkreślając, że ma to być czas refleksji nad kapłańskim powołaniem, a także czas modlitwy o powołania kapłańskie i za kapłanów, szczególnie tych, którzy przeżywają kryzysy. Do modlitwy, zwłaszcza kontemplacyjnej, zachęcał w homilii ks. prof. Józef Kudasiewicz. „Kontemplacja Chrystusa to podstawowe zadanie każdego chrześcijanina, każdego księdza” - mówił. Odwołując się do słów Jana Pawła II, biblista wyjaśniał, że kontemplacja to wpatrywanie się z wiarą i miłością w Jezusa Chrystusa. Jak wskazuje Papież Benedykt XVI, w Roku Kapłańskim ta modlitwa winna być kontemplacją Jezusa Chrystusa jako świadka wiernego Bogu Ojcu oraz wiernego ludziom, aż po wejście w śmierć. „Gdy słuchamy słów Jana Pawła II czy Benedykta XVI zastanawiamy się, że to nas, zwykłych zjadaczy chleba, Papieże zachęcają do modlitwy kontemplacyjnej. I myślimy sobie, że gdyby te słowa były kierowane do sióstr zakonnych, zwłaszcza klauzurowych, to byłoby zrozumiałe, ale dla nas, zabieganych i zaharowanych, czy to nie jest za wielkie wyzwanie?” - zastanawiał się kaznodzieja. W odpowiedzi ks. prof. J. Kudasiewicz ukazał najważniejsze sceny z Ewangelii, w których Jezus okazał swoją wierność „aż do końca”. Przestrzegał także przed niewiernością, która ma swoje źródła w zachłanności (czego przykładem jest Judasz) lub słabości charakteru (jak w sytuacji zaparcia się przez św. Piotra). Komentując hasło roku, biblista zwrócił uwagę na to, że taki wybór wskazuje na zaniepokojenie Papieża odchodzeniem od kapłaństwa i kapłańską niewiernością. Lekarstwem na taką sytuację winno stać się kształtowanie wierności przez kapłanów, ale także przez wszystkich chrześcijan, według wierności Chrystusa. „To zadanie nie jest ponad nasze siły - mówił ks. prof. Kudasiewicz. - Chrystus, żądając wierności człowieka na swój wzór, daje również siłę do jej realizacji”.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2009-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Pieszo do Asyżu - część 6

2026-07-13 16:58

Ks. Łukasz Romańczuk

W drodze do Asyżu

W drodze do Asyżu

Szósty dzień zapowiadał się na bardzo intensywny. Widać było, że na pielgrzymów czeka trudny odcinek drogi. Rzeczywistość okazała się prawie inna, a na końcu padały słowa: “Jak było pięknie”.

Pierwsza część drogi przebiegała przez trzy miejscowości połączone ze sobą. W Gubbio znajduje się wiele kościołów, ale na trasie był tylko jeden, taki przy wejściu do parku. Widać, że miał swoją piękną historię, a jest także odwiedzany przez pielgrzymujących do Asyżu, o czym świadczą wpisy w księdze pamiątkowej. Zasadniczo mapa wskazywała, że nic szczególnego w tej części drogi nie miało być. W zasadzie nie było, oprócz tego, że na jednym wzniesieniu obok drzewa wisiała kartka w języku angielskim, aby w razie chęci na kawę, czy wodę zadzwonić w dzwonek. Mając świadomość drogi i dalszej leśnej drogi, nie było lepszej opcji jak skorzystać. Młody Włoch, prowadzący w tym miejscu dom agroturystyczny, z radością przygotował kawę, która dodała energii na dalszą drogę- ostro w górę. Na trasie, już poza cywilizacją, znajdował się Erem San Pietro in Vigneto. To było na 16 km. Bardzo piękne i gościnne miejsce, gdzie służbę dla pielgrzymów odbywają wolontariusze. Szef, pan Benedetto, na starcie częstuje zimną wodą i espresso. A w tym miejscu odpoczynku można było spotkać innych pielgrzymów m.in. z Chorwacji. Zaskoczyło mnie bardzo, gdy usłyszałem łamany język polski. Była to siostra zakonna, która wraz z grupą włoską podąża także do Asyżu. (Jeżeli dobrze zrozumiałem). Po krótkim odpoczynku przyszła pora na ostatni etap. Najtrudniejszy, ale bardzo malowniczy. Jezioro di Valfabbrica dodawało uroku pięknym, górskim widokom. Minusem było to, że ¾ tego etapu szło się ostro w górę. Pod koniec drogi czekała mnie miła niespodzianka. Wyczerpany kilkoma kilometrami w górę, nagle dotarłem do zabudowań. Starsze małżeństwo zaczęło machać do mnie, żebym usiadł i odpoczął. Skorzystałem z tego zaproszenia. Niestety niefortunnie promienie słoneczne, a było w tym momencie tylko 31 stopni, zaczęły nagrzewać moją sutannę, lecz udało mi się wygospodarować kawałek cienia pod parasolem. Pani gospodyni zaproponowała tradycyjną włoską kawę, z domu słychać było intro “Mody na sukces”, gospodarz wskazał mi źródełko z chłodną wodą dla pielgrzymów. Dowiedziałem się, że w ich parafii posługuje ksiądz z Polski, ksiądz Krzysztof i, że bardzo tego kapłana szanują, wręcz kochają. Miło słyszeć takie słowa. Nie można też nadużywać gościnności, więc po wypiciu kawy i krótkiej rozmowie poszedłem dalej, w górę, kończąc ten etap drogi. Na zakończenie dnia Eucharystia. Asyż coraz bliżej.
CZYTAJ DALEJ

Świadectwo: Najświętsze Serce Pana Jezusa, ratuj!

Mąż Gabrieli poważnie zachorował. Lekarze nie dawali mu praktycznie żadnych szans na przeżycie. Kiedy sytuacja była po ludzku beznadziejna, wydarzył się cud.

Historia zaczęła się w 2018 r. 34-letni wówczas Marek poważnie zachorował. Państwo Rośkowie byli wtedy rodzicami trójki dzieci: 7-letniej Mai, 4-letniego Filipa i 3-miesięcznego Tomka. Choroba mężczyzny była dla rodziny olbrzymim zaskoczeniem.
CZYTAJ DALEJ

Brazylia: Pielgrzymka do Sanktuarium Boga Ojca przyciągnęła 4 miliony wiernych!

2026-07-14 09:02

[ TEMATY ]

Brazylia

Sanktuarium Boga Ojca

Pielgrzymka do Sanktuarium Boga Ojca przyciągnęła 4 miliony wiernych!

Pielgrzymka do Sanktuarium Boga Ojca przyciągnęła 4 miliony wiernych!

Ponad 4,2 miliona pielgrzymów wzięło w tym roku udział w tradycyjnej pielgrzymce do Sanktuarium Boga Ojca w mieście Trindade w brazylijskim stanie Goiás, co po raz kolejny czyni to wydarzenie jednym z największych wyrazów wiary w Brazylii.

Wychodzę ze świadomości ojcostwa Ojca, miłości Ojca do nas i do wszystkich ludzi tutaj, bez rozróżnienia. Wszyscy jesteśmy kochani przez tego Ojca jednakowo, po prostu dlatego, że nas stworzył, a nie za to, co robimy. To jest sens. To właśnie czuję dziś w sercu – powiedział jeden z pielgrzymów portalowi EWTN News.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję