Reklama

Pytania o wiarę

Wiara u osób upośledzonych umysłowo

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Czy moje dorosłe dziecko, które jest upośledzone umysłowo, może przystąpić do spowiedzi i Komunii św.? Syn ukończył szkołę życia, ma 35 lat. Nie wiem, czy mogę o to poprosić księdza proboszcza.

Oczywiście, że można o to poprosić księdza proboszcza. Osoby z upośledzeniem umysłowym mogą aktywnie uczestniczyć w życiu Kościoła i parafii. Piszesz, że Twój syn ukończył szkołę życia, niestety, w czasach, gdy katechezy jeszcze nie było w szkole.
Cóż zatem zrobić?
Najpierw trzeba udać się do pasterza parafii, porozmawiać z nim, opowiedzieć o swoim kłopocie, zapytać o radę. Ponadto trzeba uczyć syna odróżniania dobra od zła. Rodzic potrafi najlepiej porozumieć się z dzieckiem, znaleźć odpowiednie słowa. Jest to nieodzowne, aby poznać istotę grzechu. Należy nazywać grzeszne czyny, by ułatwić odróżnianie grzechów, a w konsekwencji rachunek sumienia.
Inną nadzwyczaj istotną sprawą jest poznanie różnicy między chlebem zwykłym i eucharystycznym. Nie wolno tego bagatelizować.
Rodzice, którzy mają dzieci z upośledzeniem umysłowym muszą stawić czoła wielu wyzwaniom. Jeszcze zupełnie niedawno takie rodziny były odrzucane lub w najlepszym wypadku ignorowane. Swoje żniwo zbierał mit o przyczynach upośledzenia. Na szczęście sytuacja się poprawia.
Kilka słów o sakramentach. W przypadku sakramentu Eucharystii prawo Kościoła stanowi, iż musi istnieć pewna świadomość Tajemnicy: "Dzieci wtedy można dopuścić do Komunii świętej, gdy posiadają wystarczające rozeznanie i są dokładnie przygotowane, tak by stosownie do swoich możliwości rozumiały tajemnicę Chrystusa oraz mogły z wiarą i pobożnością przyjąć Ciało Chrystusa" (kan. 913 § 1); powinny znać różnicę między chlebem zwykłym a eucharystycznym. Osobą decydującą o dopuszczeniu do Komunii św. dziecka jest proboszcz (por. kan. 914). Co do spowiedzi (por. kan. 989), każdy upośledzony musi być traktowany indywidualnie i ostatecznie to spowiednik rozeznaje, czy może udzielić rozgrzeszenia, czy rzeczywiście ktoś miał świadomość grzechu, w jaki sposób go wyznał i żałował.
Istnieje jeszcze możliwość spotykania się we wspólnotach Wiara i Światło, stwarzających okazję uczestnictwa w rekolekcjach czy pielgrzymkach, których poziom przekazu dostosowany jest do percepcji osób z upośledzeniem umysłowym.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2002-12-31 00:00

Ocena: 0 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Chcesz zacząć od nowa? Weź Różaniec i zrób pierwszy krok

2026-09-30 18:53

[ TEMATY ]

Różaniec 2026

Adobe Stock

Nie każdy nowy początek musi oznaczać wielką zmianę. Czasem wystarczy jedna decyzja, jedna modlitwa albo pierwszy krok po długim czasie. Jeśli dziś chcesz zostawić za sobą coś, co Cię niszczy, przynieś to Jezusowi przez ręce Maryi w modlitwie różańcowej.

Czasem modlimy się, bo o coś prosimy. Innym razem – bo ktoś nas zranił, martwimy się o bliską osobę, nie wiemy, co dalej albo po prostu potrzebujemy trochę nadziei...
CZYTAJ DALEJ

Odrzucona Ewangelia nie przestaje być Ewangelią

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Adobe Stock

Hiob woła do przyjaciół o litość, „bo ręka Boga mnie dotknęła”, a zaraz potem wypowiada pragnienie, które dla prawnika brzmi jak żądanie utrwalenia dowodu: „oby me słowa zostały spisane, oby w księdze utrwalone, rylcem żelaznym i ołowiem na skale wyryte na wieki”. Człowiek, któremu współcześni odmówili racji, apeluje do trybunału przyszłości. Skoro proces doczesny jest nie do wygrania (zob. glossę na 30 IX), niech przynajmniej akta przetrwają. Pismo utrwalone na skale to w starożytności forma najtrwalszej publikacji, jak inskrypcja królewska. Hiob chce, by jego sprawa nie umarła razem z nim. Wtedy, z samego dna, wyrywa się zdanie, które przerosło całą księgę: „lecz ja wiem: Wybawca mój żyje, na ziemi wystąpi jako ostatni”. Hebrajskie goel oznacza krewnego-mściciela, wykupiciela, tego, kto z mocy prawa rodowego wykupywał krewnego z niewoli, odzyskiwał jego ziemię i ujmował się o jego krew (por. Kpł 25; Rt 4). Hiob, opuszczony przez wszystkich, wyznaje, że ma jeszcze jednego Krewnego, który wstanie „jako ostatni”, dosłownie jak ten, kto w procesie zabiera głos na końcu i rozstrzyga. Wulgata przełożyła śmiało: Scio enim quod redemptor meus vivit, i tak te słowa weszły do liturgii za zmarłych, gdzie Kościół śpiewa je nad trumnami do dziś. „Ja sam Go zobaczę, moje oczy ujrzą, nie kto inny; moje nerki już mdleją z tęsknoty”. Tekst hebrajski jest w szczegółach ciemny i tłumacze biedzą się nad nim od wieków, ale kierunek nadziei jest jasny. Hiob spodziewa się zobaczyć Boga po swojej stronie. Chrześcijańska lektura od czasów Ojców słyszała tu przeczucie zmartwychwstania. Dzisiejsza patronka, Teresa z Lisieux, przeszła pod koniec życia własną noc wiary, próbę ciemności, o której mówiła, że siedzi przy stole niedowiarków. Właśnie w tej nocy powtarzała akt ufności. Mała droga i wielka skarga Hioba spotykają się w jednym punkcie. Ufność jest decyzją miłości podjętą w ciemku.
CZYTAJ DALEJ

Różaniec dla zabieganych. Czy trzeba mieć czas, żeby się modlić?

2026-10-01 20:50

[ TEMATY ]

różaniec

dla zabieganych

czy trzeba mieć czas

modlić

Adobe Stock

Październik to dla wielu osób czas powrotu do różańca. W kościołach po raz kolejny rozbrzmiewa „Zdrowaś Maryjo”, a wśród wiernych pojawiają się postanowienia, by tej modlitwie poświęcać więcej czasu. Tyle że z czasem bywa różnie. Praca, dom, dzieci, zakupy, nauka, spotkania i dziesiątki drobnych spraw sprawiają, że wieczorem najczęściej marzymy już tylko o chwili odpoczynku. Czy w takim rytmie dnia jest jeszcze miejsce na różaniec?

Podczas objawień Matki Bożej w Gietrzwałdzie w 1877 roku pojawiło się wezwanie do modlitwy różańcowej. Dla wielu osób różaniec stał się odtąd jedną z najważniejszych codziennych modlitw. Tyle że regularność nie zawsze przychodzi łatwo. Nie każdy ma możliwość, by wieczorem spokojnie usiąść i przez kilkadziesiąt minut modlić się bez przerwy. Czasem wystarczy jednak zacząć od jednej tajemnicy.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję