Reklama

Z laptopem pod lipą

Wieś niewesoła

W moim ogrodzie ja posieję, Pan Bóg da wzrost i pomoże mi w podlewaniu

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Kupiłam sobie już wszystkie nasiona warzyw i kwiatów jednorocznych. Oglądam fotografie, ukazujące obfitość kwitnienia i bogactwo zbiorów, czytam pilnie instrukcję, sieję w skrzyneczkach, co już trzeba. Przykryłam włókniną, zraszam spryskiwaczem, nie mogę się doczekać, kiedy będzie można zacząć pracę w ogródku. Dawniej mieliśmy większość nasion swoich, zbieranych skrupulatnie w słoneczne dni babiego lata, przechowywanych we własnoręcznie zrobionych torebkach. Teraz rośliny są tak zmodyfikowane genetycznie, że plonów z własnych nasion się nie uzyska. No trudno, nie są drogie, chociaż ilości w każdej torebce są rzeczywiście homeopatyczne.
Moja niecierpliwość i nadzieja są radością rolnika, który według słów ks. prof. Czesława Bartnika jest współpracownikiem Boga. „Rolnik trzyma niejako rękę Stwórcy i tak razem orzą świat, spulchniają glebę, dają wzrost, zbierają wszystko do Wiecznego Spichrza”. W moim ogrodzie ja posieję, Pan Bóg da wzrost i pomoże mi w podlewaniu.
Od kilku lat obserwuję, że nie wszyscy moi sąsiedzi rolnicy uprawiają warzywa, o zbożu i hodowli zwierząt wiadomo, że się nie opłaca. Coraz częściej „nie opłaca się” rdzennym mieszkańcom wsi posiać marchewki i koperku. W naszym wiejskim sklepie, latem, więdną i żółkną główki sałaty, pęczki koperku i pietruszki, nabywane przez te gospodynie, którym się „nie opłaca”. Mnie się opłaca, może dlatego, że mam inne źródła dochodu?
Zastanawiam się, jak to się dzieje? Na czym polegają mechanizmy degradacji wsi? Czy działają tylko te ekonomiczne czy również kulturowe? Czy rolnicy nie poczuwają się już do zaszczytu współpracy ze Stwórcą? Czy utracili poczucie godności swojej pracy? Jak napędza się to błędne koło, w którym nic się nie opłaca? Wieś spokojna, wieś wesoła, w której rolnik „pługiem zarznie ziemię i opatrzy swoje plemię” odeszła bezpowrotnie w przeszłość?
„Pobożne staranie i bezpieczne nabywanie” zostało zastąpione narzekaniem i pogrążaniem się w beznadziei, z której nie widać perspektyw zmian. W mojej wsi, na żyznych, pszenno-buraczanych glebach trzeciej klasy coraz częściej nic nie rośnie, kolejne porastają chwastami, leżą odłogiem. Coraz trudniej znaleźć dzierżawcę, jeżeli samemu nie podejmuje się trudu uprawiania ojcowizny. Moim gościom pokazuję swoje „włości” i mówię: „Zobacz, ten kawałek ziemi wyżywił moich rodziców, mnie i brata. Wystarczało nam na jedzenie, ubranie, podręczniki, wycieczki szkolne, studia. Rodzice nie pracowali «na państwowym» w pobliskim mieście, wszystko, co tu było i co jest, zostało zakupione z dochodu, uzyskanego z uprawy ziemi”. Dlaczego pod wspólnym, europejskim niebem, na polskiej ziemi prawie nic się nie opłaca?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2009-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Majowe podróże z Maryją: Miedniewice - Cud w stodole i Święta Rodzina przy stole

2026-05-20 20:58

[ TEMATY ]

Święta Rodzina

Majowe podróże z Maryją

Miedniewice

diecezja.lowicz.pl

Sanktuarium w Miedniewicach

Sanktuarium w Miedniewicach

Nasza jubileuszowa droga prowadzi nas do Miedniewic – miejsca, które udowadnia, że Bóg wybiera to, co pokorne, by objawić swoją wielkość. Choć dziś wznosi się tu monumentalna świątynia, wszystko zaczęło się w 1674 roku w zwykłej, chłopskiej stodole. To właśnie tam pobożny gospodarz, Jakub Trojańczyk, umieścił zakupiony na odpuście w Studziannie mały drzeworyt przedstawiający Świętą Rodzinę.

Miedniewicka historia jest niezwykła: Jakub powiesił odpustowy obrazek na dębowym słupie wspierającym dach stodoły i tam każdego dnia żarliwie się modlił. Wkrótce mieszkańcy zaczęli dostrzegać nad stodołą dziwny blask, który brano za pożar. Gdy okazało się, że to nadprzyrodzone zjawisko, do Miedniewic zaczęły płynąć rzesze pielgrzymów. Sam wizerunek – choć wykonany na skromnym papierze – przedstawia Jezusa, Maryję i Józefa siedzących przy wspólnym stole, co czyni go wyjątkowym znakiem bliskości Boga w codzienności domowego życia.
CZYTAJ DALEJ

Małżeństwa jednopłciowe nie pod Tatrami. Zakopane nie dokona takich transkrypcji

2026-05-21 18:44

[ TEMATY ]

małżeństwo jednopłciowe

Adobe Stock

Choć miasto jest otwarte na nietypowe ceremonie w plenerze, lokalne władze kategorycznie odrzucają możliwość rejestracji zagranicznych aktów małżeństw osób tej samej płci. Burmistrz Zakopanego Łukasz Filipowicz podkreśla, że dopóki nie nastąpi zmiana krajowego ustawodawstwa, tamtejszy Urząd Stanu Cywilnego nie dokona żadnej takiej transkrypcji - informuje portal zakopane.naszemiasto.pl.

W kontekście ogólnokrajowych dyskusji światopoglądowych pojawia się pytanie, jak zakopiański Urząd Stanu Cywilnego zareaguje, gdy wpłynie do niego wniosek o transkrypcję (czyli wierne i literalne przeniesienie treści zagranicznego dokumentu stanu cywilnego do polskiego rejestru) aktu małżeństwa jednopłciowego zawartego poza granicami Polski.
CZYTAJ DALEJ

Ks. Gęsiak: Episkopat nie podjął wiążących decyzji ws. obrony cywilnej; trwają konsultacje

2026-05-21 19:10

[ TEMATY ]

Ks. dr Leszek Gęsiak SJ

Parafialne Grupy Obrony Cywilnej

Karol Porwich/Niedziela

Ks. Leszek Gęsiak

Ks. Leszek Gęsiak

Episkopat nie podjął wiążących decyzji w sprawie obrony cywilnej i pomocy humanitarnej na wypadek kryzysu; trwają konsultacje z władzami - przekazał PAP rzecznik KEP ks. Leszek Gęsiak. Wyraził nadzieję, że oddolne inicjatywy będą spójne z tym, co Kościół ustali z państwem.

Rzecznik KEP ks. Leszek Gęsiak powiedział PAP, że „od kilku miesięcy prowadzone są między Konferencją Episkopatu Polski a kompetentnymi instytucjami państwowymi konsultacje dotyczące różnych aspektów obrony cywilnej i pomocy humanitarnej na wypadek niespodziewanego kryzysu”. Przekazał, że rozmowy dotyczą m.in. ochrony zabytków czy organizacji pomocy osobom potrzebującym wsparcia w przypadku klęsk żywiołowych i kataklizmów.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję